Reklama

Okiem felietonisty

Jak rząd stwarza problemy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prezydent Ronald Reagan mawiał, że rząd nie rozwiązuje żadnego problemu, co najwyżej stwarza nowe. Ronald Reagan był prezydentem Stanów Zjednoczonych przez dwie kadencje, za jego czasów dokonała się w Ameryce rewolucja konserwatywna, o czym można przeczytać w książce Guya Sormana „La révolution conservatrice américaine”, którą – za zezwoleniem francuskiego wydawcy – w 1984 roku z Marianem Miszalskim przetłumaczyliśmy na język polski i wydali w podziemnym wydawnictwie „Kurs” w nakładzie 5500 egzemplarzy. Ronald Reagan coś o funkcjonowaniu państwa musiał wiedzieć i skoro wygłaszał takie opinie, to z pewnością nie były one pozbawione podstaw.

Reklama

Spróbujmy zatem tę opinię prezydenta Reagana przeanalizować z uwagą. Jak funkcjonuje państwo? Wydaje się, że sposób jego funkcjonowania zależy od jego modelu. Jak zauważył generał de Gaulle, rząd nie wysuwa propozycji, tylko wydaje rozkazy. Taki sposób funkcjonowania jest celowy, a chyba nawet niezastąpiony w dziedzinach związanych ze stosowaniem przemocy: wojna, bezpieczeństwo wewnętrzne, wymiar sprawiedliwości i polityka zagraniczna. Wprawdzie polityka zagraniczna unika eksponowania przemocy, ale – jak twierdził amerykański prezydent Theodore Roosevelt – trzeba przemawiać nader pokojowo, jednocześnie trzymając za plecami tęgi kij, bez którego żadne deklamacje nie dają rezultatu. Jednak życie społeczne jest znacznie bogatsze i zdecydowanie wykracza poza dziedziny związane ze stosowaniem przemocy. Na przykład ważnym elementem życia społecznego jest kultura. W tej dziedzinie rozkazy do niczego przydać się nie mogą, przeciwnie – doświadczenie historyczne poucza, że próby dyrygowania kulturą przy pomocy rozkazów, jak to miało miejsce np. z tzw. socrealizmem za pierwszej komuny, przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Ludzie utalentowani raczej nie poddają się takiemu dyrygowaniu, w związku z tym próżnię, jaka powstaje wskutek ich wycofania się w prywatność, wypełniają ludzie mający wprawdzie talent, ale mały, albo w ogóle bez talentu. W rezultacie kultura jest powoli mordowana, bo do życia potrzebuje ona autentyczności. Działanie na komendę wszelką autentyczność wyklucza, więc zamiast żywej kultury powstaje żałosna imitacja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podobnie jest w przypadku gospodarki. Gdyby reagowała ona na rozkazy, to wszystkie problemy można by bez trudu rozwiązać, wydając np. ustawę o dobrobycie, która nakazywałaby, by każdy był bogaty i zdrowy. I chociaż w tej dziedzinie takie próby również były podejmowane, to ich rezultat też był odwrotny do zamierzonego. Komunizm, który miał ambicje doprowadzenia planowania gospodarczego do każdego stanowiska pracy, cierpiał na permanentne niedobory. Nietrudno się domyślić dlaczego. Otóż jednym z pierwszych przedsięwzięć planistycznych było ustanawianie cen. Jak zauważył Milton Friedman, władza w ten sposób już na samym początku pozbawiała się podstawowej informacji gospodarczej: ile co naprawdę kosztuje. Zwracał na to uwagę jeszcze za pierwszej komuny również prof. Bronisław Łagowski. Twierdził on, że komunizm nie może zwyciężyć na całym świecie, bo przynajmniej jedno państwo musi pozostać normalne, byśmy wiedzieli, ile co naprawdę kosztuje. W rezultacie planowanie – owszem – było solennie celebrowane i na papierze wszystko się zgadzało, bo papier, jak wiadomo, wszystko przyjmie – ale tak naprawdę władza sama wprowadzała się w stan całkowitej iluzji, z którego wyrywały ją bunty zniecierpliwionych ludzi.

Reklama

Bo gospodarka nie funkcjonuje na zasadzie rozkazów, tylko właśnie – propozycji. Jeden kontrahent proponuje drugiemu zawarcie umowy i jeśli jej warunki zostaną w drodze negocjacji uzgodnione, rozpoczyna się realizacja przedsięwzięcia przynoszącego nowe wartości ekonomiczne. Warto zwrócić uwagę, że w przypadku zawarcia umowy jej postanowienia uznane są przez obydwie strony za uzasadnione i sprawiedliwe – ale tylko dlatego, że podczas ustalania tych warunków nikt im niczego nie nakazywał. W przeciwnym razie nie byłoby pewności, czy przedsięwzięcie ma rzeczywiście sens, czy tylko któryś z kontrahentów się przestraszył. Mamy zatem stan, w którym miliony ludzi w każdej chwili na własną rękę podejmują miliony decyzji. Teoretycznie powinien z tego wyniknąć nieprawdopodobny bałagan, tymczasem widzimy, że jest odwrotnie, że z tego chaosu wyłania się ład. Żeby jednak tak było, konieczne jest zachowanie przez rząd powściągliwości, to znaczy powstrzymywanie się przed ingerowaniem w gospodarkę w sposób rządowi właściwy, czyli władczy. Taki model państwa nazywamy „państwem minimum”, które tym się charakteryzuje, że w zasadzie ogranicza swoją aktywność do dziedzin związanych ze stosowaniem przemocy. Ronald Reagan, a także baronessa Margaret Thatcher byli zwolennikami takiego właśnie modelu.

Z roku na rok pojawia się coraz więcej amatorów zmieniania świata, czym zaraził ich Karol Marks. Amatorów zmieniania świata niecierpliwi naturalny bieg rzeczy i chcieliby oni przyspieszyć nadejście świetlanej przyszłości drogą pójścia na skróty. Po co czekać, aż pojawią się rezultaty, skoro można ich nadejście przyspieszyć? I jeśli zdobędą władzę, zaczynają przyspieszanie. Ponieważ rząd sam wszystkiego osobiście nadzorować nie może, musi korzystać z coraz to nowych pomocników, którzy nadzorują i kontrolują poszczególne dziedziny.

Mówiąc krótko – rozwiązywanie każdego problemu rząd zaczyna od utworzenia odpowiedniego urzędu. Ale o ile celem rządu, dla którego tworzy on urząd, jest – przynajmniej teoretycznie – rozwiązanie problemu, to interes osób tworzących urząd jest całkiem inny. Ponieważ pretekstem dla utworzenia i istnienia urzędu jest jakiś problem, to jest rzeczą oczywistą, że urzędnicy wcale nie są zainteresowani jego rozwiązaniem, tylko przeciwnie – jak najdłuższym rozwiązywaniem go. Tworzy to szereg nowych problemów, których przedtem nie było, a do rozwiązywania których trzeba powoływać coraz to nowe urzędy, które z kolei... i tak dalej. W ten właśnie sposób rząd nie rozwiązuje żadnego problemu, tylko nieustannie stwarza nowe, co przenikliwie zauważył prezydent Ronald Reagan. Warto jeszcze dodać, że – zgodnie ze spostrzeżeniem Cyryla Parkinsona – przekroczenie pewnego punktu rozrastania się instytucji sprawia, że przestaje ona działać na zewnątrz, koncentrując się wyłącznie na sobie. Obawiam się, że z wieloma państwami to albo już się stało, albo właśnie się staje.

2022-01-25 11:45

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Polacy pomogą zbudować najwyższą figurę Chrystusa na świecie

2026-10-13 10:42

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Szczecin

Polacy

firma

budowa

figura

na świecie

największa

pomogą

Materiał prasowy

Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Polacy pomogą wybudować najwyższy pomnik Jezusa Chrystusa na świecie. Monument ma mieć 207 metrów wysokości. Szczecińska firma SLIPFORM potwierdziła udział w projekcie budowy.

Monument o planowanej wysokości 207 metrów ma powstać w prowincji Ilocos Sur, w północnej części Filipin. Projekt koncepcyjny konstrukcji opracowali inżynierowie i architekci ze Szczecina. Dzięki innowacyjnej technologii szalunków ślizgowych firma deklaruje możliwość wykonania żelbetowego trzonu nośnego konstrukcji w zaledwie 40 dni.
CZYTAJ DALEJ

Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji i czuwanie modlitewne pod Sejmem RP

2026-10-13 16:20

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

czuwanie

aborcja

Adobe Stock

W środę 21 października w g. 17-19 pod Sejmem odbędzie się Publiczny Różaniec o Zatrzymanie Aborcji i czuwanie modlitewne. Fundacja Życie i Rodzina zaprasza na nie wszystkich Polaków, którym zależy na życiu najmłodszych dzieci i którzy sprzeciwiają się aborcji.

„Projekty ustaw aborcyjnych, które przyjęła Sejmowa Komisja Nadzwyczajna, są nie tylko nieetyczne, ale i niezgodne z Konstytucją, która gwarantuje prawo do życia od poczęcia. Jawnie ignorują też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. o zakazie aborcji eugenicznej” - stwierdza Fundacja Życie i Rodzina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję