Reklama

Głos z Torunia

Serca rosną!

Co zrobić, żeby pomnożyć bożonarodzeniową radość? Podpowiadają dzieci, rodzice i nauczyciele ze Starego Dłutowa i Lidzbarka Welskiego.

Niedziela toruńska 1/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Fundacja Małych Stópek

Ewelina Falba

Radości nie było końca

Radości nie było końca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundacja „Małych Stópek” przyczyniła się do uratowania życia kilkudziesięciu dzieci, którym zapewnia materialne wsparcie szczególnie przez pierwszy rok ich życia. „Paczuszka dla Maluszka” to bożonarodzeniowa akcja, do której zaprosiła już po raz kolejny. Jej adresatami są znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej maluszki oraz mamy, oczekujące narodzin swojego dziecka. Największym prezentem dla nich są spokojne święta, podczas których nie zabraknie im tego, co najbardziej niezbędne przy opiece nad niemowlakiem. Wiele szkół i przedszkoli włącza się w tę świąteczną akcję. To doskonały sposób, by uwrażliwić młodych na wartość życia, która przeradza się w konkretny czyn – pomoc najmniejszym.

Radość dawania

Reklama

Szkoła Podstawowa nr 2 z Oddziałami Dwujęzycznymi i Sportowymi im. Szarych Szeregów w Lidzbarku Welskim, Szkoła Podstawowa w Starym Dłutowie oraz Miejskie Przedszkole w Lidzbarku Welskim postanowiły włączyć się do tej szlachetnej akcji. Koordynatorami były panie Ewa Rogozińska – katechetka, Joanna Sadowska – nauczyciel języka angielskiego oraz Ewelina Falba – nauczyciel matematyki. Na korytarzach placówek rozwieszone zostały plakaty z informacją o nadchodzącej akcji. Zaprosiliśmy przedszkolaków, uczniów klas I–VIII i ich rodziców oraz dyrekcję i grono pedagogiczne do niesienia pomocy najmłodszym. Akcja trwała od 22 listopada do 13 grudnia i przerosła nasze oczekiwania. Pomimo tak trudnego czasu, w jakim się obecnie znajdujemy, spotkała się z bardzo dużym odzewem i wrażliwością. Dzieci zabierały papierowe bombki do swoich domów, a w zamian przynosiły do sal lekcyjnych to, co potrzebne. Były to artykuły higieniczne: pieluszki, chemia kosmetyczna do pielęgnacji niemowląt, ale również środki do pielęgnacji i czystości dla matek. Były tam koce, butelki, smoczki, zabawki, ubranka, odżywki dla dzieci, żywność o długim terminie przydatności i wiele innych potrzebnych artykułów, a także słodycze z myślą o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Góra upominków

Nadszedł wreszcie 15 grudnia, kiedy mieliśmy dostarczyć nasze paczki pod adres wskazany nam przez Fundację „Małych Stópek”. Dzięki uprzejmości Burmistrza Miasta i Gminy Lidzbark – Macieja Sitarka, który umożliwił nam transport, udałyśmy się z darami do Kraśniewa do Fundacji „Domy Samotnej Matki z Dziećmi”. Prezesem Fundacji jest Andrzej Konieczka. Przekazany przez Wójta Gminy oraz lokalną społeczność budynek po nieużytkowanej szkole został zaadoptowany na stacjonarny ośrodek z przeznaczeniem statutowym na dom Samotnej Matki z Dziećmi. W adaptacji pomagały i wspierały finansowo i materialnie firmy z całej Polski. Nieprawdopodobnie wielką pomoc zaoferowała lokalna społeczność. W FDSM znajdują się dzieci w wieku od jednego miesiąca do czternastego roku życia. – W ciągu tych 22 lat wraz z różnymi organizacjami kobiecymi pomoc trafiła do 450 kobiet i 1200 dzieci. Okazało się że jest to bardzo potrzebna działalność. Jesteśmy dumni z tego, co nam się udało do tej pory zrobić dla kobiet i dzieci – opowiadał podczas spotkania z nami pan Andrzej.

Matki ochoczo zabrały się za wnoszenie darów do placówki. Z wielką radością i wdzięcznością wraz z dziećmi patrzyły na rosnącą górę upominków. Podziękowaniom nie było końca. Czuć było już klimat zbliżających się świąt. Z sercami przepełnionymi radością opuszczałyśmy placówkę z nadzieją, że to nie była ostatnia taka akcja. Pragniemy podziękować wszystkim, którzy się w nią zaangażowali.

2021-12-28 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cztery respiratory od Fundacji Małych Stópek

[ TEMATY ]

Fundacja Małych Stópek

respirator

Archiwum TK

Ks. Tomasz Kancelarczyk

Ks. Tomasz Kancelarczyk

Z pomocą darczyńców Fundacja Małych Stópek w ciągu 3 tygodni zebrała środki potrzebne na zakup czterech respiratorów. Sprzęt ratujący życie zastał przekazany Samodzielnemu Publicznemu Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu w Szczecinie.

- Dziękujemy wszystkim, którzy odpowiedzieli na naszą inicjatywę. To była bardzo dynamiczna akcja i widać było, że ludzie działają z ogromnej wrażliwości i potrzeby serca. Jeszcze większego impetu inicjatywa nabrała, gdy włączyli się w nią kapłani - opisuje ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes fundacji.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu: Jasnogórskie Śluby Narodu są wciąż aktualne

Powinniśmy jeszcze bardziej skierować nasze serce ku Maryi, ku Matce Bożej Częstochowskiej, która jest naszą Królową i naszą Matką – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC przed zbliżającą się 70. rocznicą Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego.

„W tym roku przeżywamy 70. rocznicę Ślubów Jasnogórskich. Były one poprzedzone nowenną, przygotowującą do odrodzenia naszego narodu, a jednocześnie umocnione cierpieniem i modlitwą Wielkiego Prymasa Tysiąclecia” – przypomniał Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję