Reklama

Felietony

Lekarze

Tęsknię za lekarzami, którzy pracowali jak specyficzni detektywi.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiem, kiedy lekarz jest kompetentny i mogę bez wahania oddać w jego ręce swoje zdrowie. Można to poznać po pierwszych minutach kontaktu z takim medykiem.

Wielu z was zaciekawi ta diagnoza ze strony pacjenta. Wybaczcie więc, ale zanurzę się w nieco banalny (z punktu widzenia mojego pokolenia) wywód.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ten mój „prawdziwy” lekarz poprosi zatem, abym usiadł, i zapyta mnie, czym się zajmuję i gdzie żyję, potem zahaczy o moich rodziców, by sprytnie się dowiedzieć, czy na coś chorowali i jakie dolegliwości były dla nich największym utrapieniem.

W tym momencie pacjent nowej epoki zacznie się już niecierpliwie wiercić. Nie zrozumie tego prawdopodobnie nikt z moich rówieśników. No, ale tak już teraz jest.

Chętnie utnę sobie jeszcze pogawędkę z lekarzem o ewentualnych nałogach i wysypianiu się. I dopiero po niej medicus niespiesznie zapyta: z czym pan do mnie przychodzi? Co panu dolega? Tu trochę się poskarżę, a on nie będzie mi przerywał, dopyta jedynie, jak i co jadam i czy byłem w tym roku na solidnym urlopie. Potem uważnie przyjrzy się mojej twarzy i dopiero przystąpi do badania. Co pan opowiadasz? – żachnie się już pacjent współczesny. – Tyle tu jest do zrobienia, a wy sobie ucinacie pogwarki jak u cioci na imieninach?!

Reklama

Dodam, że w tym czasie medyk ani razu nie zajrzy do komputera, tylko uważnie mnie wysłucha, coś tam sobie pomyśli i ostatecznie wyśle mnie na kilkudniowy urlop, podając mi pustą receptę.

– Niech pan obowiązkowo wypocznie, zrobi sobie kąpiel z solą i posłucha dobrej muzyki – zabrzmi jego recepta realna. – A diagnoza?! – nieomal już zawyje pacjent współczesny.

– Jak nic się nie poprawi, proszę do mnie przyjść za kilka dni, ale wcześniej ograniczy pan spożycie cukru i słodyczy i koniecznie zrezygnuje pan ze spożywczych zakupów w supermarkecie – zaordynuje mi lekarz na odchodne. Diagnozy nie usłyszę, ale po kilku dniach – jeśli zastosuję zalecone mi praktyki i będę bardziej kontrolować to, co jem i jak śpię – prawdopodobnie odczuję znaczną ulgę.

Reklama

Starsi lekarze, przeczytawszy to wszystko, westchną jedynie ze znudzeniem – oni przecież przez większość swej praktyki poznawali swoich podopiecznych tylko po to, aby potem bezbłędnie aplikować kuracje całym rodzinom. Młodsi pukną się w czoło: oj, redaktor coś mocno odpłynął, kto dziś ma czas na takie czary? Trzeba mieć przerób, a na dodatek przedstawiciele koncernów farmaceutycznych, którzy fundowali nam miłe wyjazdy i „sympozja”, wpadną niebawem do gabinetu, aby porozmawiać o liczbie produkowanych przez ich koncerny leków, które wypisaliśmy. Wiadomo, że takie puste recepty nie rokują nadziei na kolejne wojaże i „szkolenia”. W tym czasie przecież nasi koledzy nie próżnowali. Na dodatek może się zdarzyć kontrola z Ministerstwa Zdrowia albo NFZ, która natychmiast wykaże, że lekarz ociąga się ze stosowaniem zalecanych procedur i nie wypisuje „koniecznych” farmaceutyków. Będzie nagana, a może nawet wezwą takiego delikwenta przed okręgową izbę lekarską, by wytłumaczył się z małej efektywności farmakoterapii, które stosuje. Leczenie słowem, podejmowanie prób zrozumienia sytuacji pacjenta to przeżytki, z których współczesna medycyna dawno już na dobre wyrosła.

Tęsknię za lekarzami, którzy pracowali jak specyficzni detektywi: wykrywali prawdziwe źródła naszych chorób, starali się uchwycić istotne przyczyny, które prowadzą do tego, że nasze zdrowie zaczyna szwankować. Oj, komu z Państwa trafił się ostatnio medyk, który zaleca zioła, odpowiednie ćwiczenia czy choćby dobrze dobrane suplementy diety? Dziś trudno spotkać nawet takiego, którego interesuje związek między tym, co zjadamy, a naszym samopoczuciem...

A lekarz potrzebny jest tyleż duszy, ile ciału.

2021-09-28 11:23

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co robić?

Polska jest dobrem unikalnym. Jest tu czysto i spokojnie. Jeżeli jednak przeciętni Polacy nie staną się bardziej aktywni, to szybko ten stan rzeczy może się zmienić. Wraz z napływającymi obcymi z innych kultur pojawią się śmieci, brud, choroby, a wraz z Ukraińcami przywędrowała już mafijna przestępczość. Niedawno podałem do publicznej wiadomości informację o tym, że w wiosce Ścinawica niedaleko Kłodzka odnaleziono siedem dużych, pełnomorskich kontenerów wypełnionych kradzionymi na Zachodzie częściami do luksusowych samochodów typu Bentley, Maybach, Rolls-Royce, Ferrari i innych. Szybko okazało się, że Polskę w tym przypadku potraktowano jak stację przystankową dla łupu mafii ukraińskiej, który ostatecznie miał trafić na Ukrainę... gdzie dziś jest ogromne zapotrzebowanie na luksusowe marki samochodów. Ukraińscy bandyci traktują Polskę jak kraj, który do nich należy, i mogą tu robić, co im się żywnie podoba.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: dzwony kościołów zabrzmią w godzinę "W"

2026-07-29 12:27

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

godzina "W"

Adobe Stock

W sobotę 1 sierpnia przypadnie 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. W godzinie “W” zabrzmią dzwony kościołów w całej archidiecezji warszawskiej i diecezji warszawsko-praskiej w hołdzie poległym i żyjącym mieszkańcom stolicy. W centralnych obchodach rocznicowych będą uczestniczyć biskupi obu diecezji.

W przeddzień 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, w piątek 31 lipca o godz. 18.00 na Placu Krasińskich w hołdzie Powstańcom będzie celebrowana Msza św. pod przewodnictwem biskupa polowego Wiesława Lechowicza, który wygłosi też homilię. Razem z nim będzie się modlił biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński.
CZYTAJ DALEJ

Karol Nawrocki zaprasza do wspólnego świętowania 1. rocznicy prezydentury

2026-07-29 21:10

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Karol Nawrocki zaprasza wszystkich Polaków do wspólnego świętowania pierwszej rocznicy jego prezydentury.

6 sierpnia 2025 r. Karol Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym prezydencką przysięgę, formalnie obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję