Reklama

Kościół

Dziurawa wiara

Warto, abyśmy wyszli z naszych własnych chat i dziur i oddali całkowite pierwszeństwo Jezusowi w Jego Słowie, Eucharystii i Kościele.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Włodzimierz Sołowiow opisywał kiedyś dziwną sektę, którą spotkał na wschodnich rubieżach Rosji. Nazwał tych ludzi „dziuromódlcami”. W niewielkich wspólnotach gromadzili się w swoich małych chatach, gdzie na głównej ścianie została wyżłobiona dziura, którą bogato zdobili. W ramach swojej pobożności spotykali się i modlili prostymi słowami: „Chato moja, dziuro moja, zbaw mnie!”. Każdy miał swoją chatę i swoją dziurę, nikt nie potrzebował żadnej wspólnej doktryny, liturgii, struktur ani większej wspólnoty wiary. Ta pogańska religia była wygodna dla wszystkich i całkowicie odpowiadała wrażliwości właścicieli dziury. Czy jednak była ona prawdziwą religią, czy tylko czarną dziurą potrzebną do zatopienia własnych potrzeb duchowych? Nie mamy wątpliwości, że to przykład na dość prymitywne i pogańskie traktowanie wiary. Olbrzymim nadużyciem byłoby porównywać ją z jakąkolwiek formą chrześcijaństwa. Warto jednak pomyśleć o mechanizmie rządzącym tą dziwną społecznością „dziuromódlców” i o tym, czy w nas też nie ma takich niebezpiecznych skłonności do znajdowania sobie własnej dziury w wierze albo do łatwego wpadania w dziury, które proponuje się nam w dzisiejszym świecie.

Reklama

Takich dziur pułapek jest wokół nas całe mnóstwo. Są to niezliczone podziały według naszych wrażliwości i preferencji – czy to duchowych, liturgicznych, czy doktrynalnych. Mieszają się też one z kwestiami politycznymi, etycznymi, a ostatnio nawet ekologicznymi, medycznymi czy sanitarnymi. Główne niebezpieczeństwo takiej dziury nie leży w doktrynie, nie polega na braku racji czy całkiem wiarygodnych argumentów, ale na zatrzymaniu nas w drodze, złapaniu w pułapkę wejścia w dziurę, z której trudno się wydostać i z której nie widzi się nic więcej niż czeluści własnych poglądów, nie spotyka się innych poza tymi, którzy wpadli do tej samej dziury. Święty Paweł Apostoł porównałby pewnie ten mechanizm do ciągłego wpadania człowieka w niewolę. Mimo że Bóg wyprowadza go z jednej niewoli, człowiek bardzo szybko szuka sobie innego zniewolenia. Bóg wyciąga nas czasem z jednej dziury, a my – nie wiadomo dlaczego – szybko pakujemy się w drugą. Znam sporo życiorysów ludzi szczególnie mocno dotkniętych łaską uwolnienia od grzechów, zniewoleń, poplątanego życia, którzy po wyjściu na prostą, nienauczeni życia w wolności, znajdują sobie nową niewolę, może tym razem ubraną w jakąś hermetyczną grupę religijną, zawieszoną tylko na jednym, silnym, charyzmatycznym guru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czuję, jak łatwo wpadamy w głębokie dziury podziałów związanych choćby z polityką, uchodźcami, pandemią czy szczepionkami. Jak łatwo dziś diabłu budować w nas dziurawą wiarę, ale również dziurawy świat i dziurawy Kościół, w których coraz bardziej się gubimy, kłócimy i dzielimy między sobą... Wszystko po to, żebyśmy wpadali w kolejne dziury, a diabeł miał spokój z naszym wspólnym pójściem za Jezusem i budowaniem jednego Ciała Chrystusa – Kościoła. Każdy, kto wpadł kiedyś do większej dziury, wie, że trudno jest z niej wyjść o własnych siłach. Może nas wyciągnąć tylko sam Chrystus, jeśli Go chwycimy za rękę, jeśli znów, z całą ufnością i dyspozycyjnością, pozwolimy się prowadzić. To wyjście wcale nie oznacza, że wszyscy staniemy się tacy sami, że wszyscy porzucimy nasze indywidualne wrażliwości i doświadczenia, ale nie damy się im zatrzymać i ograniczyć.

U początku nowego roku duszpasterskiego, kiedy próbujemy znów poderwać się do ewangelizacji i nowego ożywienia duszpasterstwa, warto, abyśmy wyszli z naszych własnych chat i dziur i oddali całkowite pierwszeństwo Jezusowi w Jego Słowie, Eucharystii i Kościele. Zamiast oddawać kult swoim własnym poglądom i wrażliwościom, zaczęli się wspólnie modlić i świadczyć o tym, że tylko Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem i niczego nie musimy się bać.

2021-08-31 12:08

Ocena: +11 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jerozolima ziemi wieluńskiej

Sanktuarium pasyjno-maryjne na Kalwarii w Praszce znajduje się na styku granic Śląska, Małopolski i Wielkopolski. Praszka, podobnie jak cała ziemia wieluńska, przeżywała dramatyczne okresy. Najbardziej męczeński był czas II wojny światowej. To na tę ziemię spadły pierwsze niemieckie bomby. Tu rozpoczęła się wojna, tu przebiegała granica między II Rzecząpospolitą Polską a III Rzeszą

Pragnąc wynagrodzić Bogu Miłosiernemu okrucieństwa II wojny światowej, która rozpoczęła się na tym terenie, na rozległym stoku Makowego Wzgórza w Praszce, w archidiecezji częstochowskiej, zbudowano i poświęcono Kalwarię Praszkowską, którą abp Stanisław Nowak określił wymownym tytułem „Jerozolima ziemi wieluńskiej”.
CZYTAJ DALEJ

Gromniczna

Niedziela Ogólnopolska 5/2022, str. 16-17

[ TEMATY ]

święto Ofiarowania Pańskiego

pl.wikipedia.org

Matka Boska Gromniczna, rysunek Michała Andriollego przedstawiający wypalanie gromnicą znaku krzyża na belce stropowej chaty w dzień Matki Bożej Gromnicznej

Matka Boska Gromniczna, rysunek Michała Andriollego przedstawiający wypalanie gromnicą znaku krzyża na belce stropowej chaty w dzień Matki Bożej Gromnicznej

Święto Ofiarowania Pańskiego aż do drugiej połowy minionego stulecia nosiło nazwę Purificatio – Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny. W Polsce mówiono o święcie Matki Bożej Gromnicznej. Nazwa ta pochodziła od świec (gromnic), zabieranych w tym dniu do kościołów i tam poświęcanych.

Dawniej wielkie zagrożenie dla domów w Polsce stanowiły burze, a zwłaszcza pioruny, które wzniecały pożary i niszczyły głównie drewniane domostwa. Właśnie przed nimi miała strzec domy świeca poświęcona w święto Ofiarowania Chrystusa. Gromnicę wręczano również konającym, aby ochronić ich przed napaścią złych duchów. Dwie z wyżej wspomnianych nazw uwypuklały bardziej maryjny charakter święta. Dopiero ostatnia reforma liturgiczna nadała mu charakter uroczystości Pańskiej, co szło w parze ze zmianą nazwy na Praesentatio, czyli Przedstawienie, Okazanie Pana Jezusa w świątyni. W języku polskim zamiast dosłownego tłumaczenia tego łacińskiego terminu przyjęło się określenie Ofiarowanie Pańskie.
CZYTAJ DALEJ

Papież do osób konsekrowanych: bądźcie gotowi spalać się w miłości

2026-02-02 18:05

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Kościół dziękuje dziś Panu i wam za waszą obecność i zachęca was, abyście tam, dokąd posyła was Opatrzność, byli zaczynem pokoju i znakiem nadziei” - powiedział Leon XIV podczas Eucharystii sprawowanej w bazylice watykańskiej z okazji obchodzonego po raz trzydziesty Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. Zachęcił osoby konsekrowane, by poprzez ofiarę swego życia były gotowe „spalać się w miłości”.

Dzisiaj, w święto Ofiarowania Pańskiego, Ewangelia mówi nam o Jezusie, który w Świątyni zostaje rozpoznany i ogłoszony Mesjaszem przez Symeona i Annę (por. Łk 2, 22-40). Ukazuje nam ona spotkanie dwóch poruszeń miłości: Boga, który przychodzi, by zbawić człowieka, oraz człowieka, który z czujną wiarą oczekuje Jego przyjścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję