Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Bóg był wśród nich

XXX Piesza Pielgrzymka Diecezji Sosnowieckiej z Olkusza dotarła na Jasną Górę. Na szlaku pątnikom towarzyszył bp Grzegorz Kaszak, odprawił też Mszę św. na zakończenie pielgrzymki.

Niedziela sosnowiecka 34/2021, str. I

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymowanie

Archiwum pielgrzymki

Grupa pomarańczowa z Wolbromia w drodze na Jasną Górę

Grupa pomarańczowa z Wolbromia w drodze na Jasną Górę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymka rozpoczęła się tradycyjnie w olkuskiej bazylice św. Andrzeja Apostoła. – Biblia przyznaje temu, kto jest powoływany przez Boga prawo do wahania i zadawania pytań. Wiara nie jest wyborem, którego można dokonać raz na zawsze. Wiarę, to znaczy zaufanie do Boga należy odnawiać codziennie. To zaufanie jest poddawanie próbie. W drodze do Boga wiara nigdy nie jest taka sama – mówił do pątników wyruszających na szlak biskup senior Piotr Skucha.

W pielgrzymce wzięło udział ok. 700 osób, którzy podążali do tronu Jasnogórskiej Czarnej Madonny w ośmiu grupach: złotej z Jaworzna, żółto-niebieskiej z Olkusza (będącej grupą rodzin), pomarańczowej z Wolbromia, biało-czerwonej z parafii św. Andrzeja w Olkuszu, biało-niebieskiej z parafii św. Maksymiliana w Olkuszu, biało-zielonej z Klucz, błękitnej ze Sułoszowej i fioletowej ze Sławkowa. W tym roku do uczestników pielgrzymki olkuskiej słowo Boże głosił ks. Mariusz Smętek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na szlaku można było skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania, którego szafarze udzielali idąc na końcu każdej z pielgrzymkowych grup. Do podążających w kierunku kościoła parafialnego św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie pielgrzymów dołączył Pan Jezus niesiony w Najświętszym Sakramencie. Podczas postoju w Złotym Potoku można było się modlić w mobilnej kaplicy pielgrzymkowej. Odbył się także koncert w wykonaniu zespołu z grupy rodzin żółto-niebieskiej. Po dotarciu na Jasnogórski Szczyt pątnicy oraz ich rodziny i inni wierni, którzy przybyli, by powitać pielgrzymów w Częstochowie, uczestniczyli w Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem bp. Grzegorza Kaszaka.

– Pielgrzymka to wyjątkowy czas – przepełniony śpiewem, modlitwą, radością, ale także trudem, bolącymi nogami – ofiarowany we wszystkich intencjach niesionych w sercu przed tron Czarnej Madonny. Już dziś czekam na kolejny rok, by z nowymi siłami iść na trasę i w ten sposób także zaświadczyć, że Bóg jest pośród nas – stwierdziła jedna z pątniczek, Małgorzata Barczyk z Olkusza.

2021-08-17 13:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga serca

Niedziela toruńska 36/2025, str. IV

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

Gabriela Kaniecka

Pielgrzymka to coś więcej niż wysiłek fizyczny

Pielgrzymka to coś więcej niż wysiłek fizyczny

W kolejnej opowieści z cyklu pielgrzymkowego zapraszamy czytelników do lektury świadectwa narzeczonych, Agnieszki i Andrzeja.

Nie byłam na całej pielgrzymce. Towarzyszyłam pielgrzymom tylko jeden dzień i w ostatnim etapie. Mogłoby się wydawać, że to niewiele – a jednak dla mnie te chwile stały się niezwykle głębokim doświadczeniem, które zostanie w moim sercu. Ostatni dzień pielgrzymowania był dla mnie wyjątkowy także dlatego, że mogłam go przeżyć razem z moim narzeczonym. Już w kościele św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie, podczas wspólnej Koronki do Bożego Miłosierdzia, czułam ogromne poruszenie. Widziałam w twarzach pielgrzymów zmęczenie wielu dni marszu, ale też radość i wdzięczność, że za chwilę staną przed Matką. To było piękne świadectwo wiary i wytrwałości. Z podziwem patrzyłam na tych, którzy kilometry ofiarowali w trudzie, znosząc ból, pęcherze, odciski i brak sił. Ale pielgrzymka to coś więcej niż wysiłek fizyczny. To droga serca. To czas, w którym człowiek niesie swój bagaż – troski, pytania, intencje – i uczy się zostawiać je w rękach Jezusa. Sama czułam momentami, że opadam z sił, a jednak atmosfera modlitwy, rozważań i obecność braci i sióstr pielgrzymkowych podnosiły mnie. Pielgrzymka to doświadczenie wspólnoty – tu naprawdę czujesz, że jesteś częścią rodziny, otoczoną miłością i wsparciem. Najbardziej wzruszającym momentem było pielgrzymowanie w pierwszej parze, tuż obok krzyża, razem z narzeczonym. Kiedy wchodziliśmy na Jasną Górę, trzymając się za rękę, miałam w sercu wdzięczność – za tę drogę, wspólnotę, miłość, którą Pan Bóg postawił na mojej drodze. Gdy na błoniach jasnogórskich padliśmy krzyżem przed Matką Bożą – zniknęło zmęczenie i ból. Pozostał pokój, pewność i opieka Maryi. To był moment, w którym serce samo modliło się wdzięcznością. Każdy mój powrót na Jasną Górę przypomina mi, że Maryja słucha. To dzięki Niej poznałam narzeczonego – dziś już przyszłego męża. Dlatego wiem, że warto podjąć choćby najmniejszy trud pielgrzymowania, na tyle, na ile możemy. Bo Ona przygarnia wszystko i naprawdę działa cuda. Wróciłam z pielgrzymki inna – może zmęczona ciałem, ale silniejsza duchem. Bo wiara, tak jak pielgrzymka, bywa trudnym marszem. Ale na końcu tej drogi zawsze czeka dom i ramiona Matki.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt żadnego pożytku

2026-08-27 09:14

[ TEMATY ]

kard. Ryś

ks. Łukasz Bankowski / Vatican News

Sługa to jest ktoś czuwający, kto potrafi się skupić na tym momencie i to w taki sposób, żeby ten moment mógł pożywić innych - wskazał metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, jak relacjonuje Vatican News.

Na początku homilii podczas Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 60 kapłanów, kard. Ryś nawiązał do pytania Jezusa z dzisiejszej Ewangelii:
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Czy wiarę da się zobaczyć?

2026-08-28 15:44

[ TEMATY ]

wiara

rozważania

ks. Marek Studenski

da się zobaczyć

Materiał prasowy

Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć nie była dla niego ostatnim słowem.

Whittaker Chambers przez trzynaście lat współpracował z sowieckim wywiadem. Jego droga do wiary nie rozpoczęła się jednak od uczonej dyskusji, lecz od chwili, gdy przyglądał się małemu uchu swojej córki. To niepozorne doświadczenie podważyło światopogląd, na którym zbudował swoje dotychczasowe życie, i doprowadziło go do decyzji, za którą mógł zapłacić bardzo wysoką cenę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję