Ostatnio przy zamawianiu Mszy św., akurat gdy w zakrystii zajmował się tym nasz ksiądz proboszcz, skorzystałam z okazji, by podziękować mu za jego śpiewy mszalne. Ma czysty i mocny głos – śpiewa niczym anioł. Odpowiedział mi, że zawdzięcza to swojej mamie, która od dziecka uczyła go śpiewać i wspierała go w tym, śpiewali także wspólnie... Czy już wtedy wiedziała, że jej syn zostanie księdzem? Tak, musiała to przeczuwać. Ach, te mamy!
W internecie natrafiłam na pobożną refleksję Pana Arkadiusza, który zastanawiał się, co czuła Matka Boża, tkając tunikę dla Jezusa – tak delikatną i miękką, w której w końcu miał być krwawo ukrzyżowany. Przecież musiała wiedzieć, co będzie dalej...
Serce matki to niezmierzona głębina, w której są skrywane minione chwile, ale też różne przeczucia, a czasami nawet przewidywania przyszłości. Zawsze pobudzały mnie słowa z Biblii – te przy okazji pasterzy u żłóbka: „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” oraz z życia w Nazarecie: „Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu”.
Jakże przemawia do mnie ten fragment! Ta tajemnica serca Maryi jest mi bardzo bliska. Nasze serca zawierają tak wiele tajemnic, skrytych gdzieś głęboko i wiadomych tylko Bogu Jedynemu...
Czy zauważyli Państwo, jak rodzą się Boskie objawienia? Otóż Pan Jezus pokazuje nam przeważnie swoje rany przez cuda eucharystyczne. Maryjne objawienia to z kolei krzyk, wołanie o modlitwę do Boga w intencji świata i naszego zbawienia. Od korony cierniowej do korony królewskiej...
Końcowy rozdział Ozeasza brzmi jak liturgia powrotu z pustki. Prorok działał w Królestwie Północnym w VIII w. przed Chr., w czasie mieszania polityki, kultu Baala i sojuszy z mocarstwami. „Efraim” oznacza tu całe królestwo północy. Wezwanie „Wróć” (šûb) oznacza zmianę drogi, nie tylko żal. Izrael ma zabrać „słowa”, a nie dary. Po klęskach i deportacjach pozostaje modlitwa i wyznanie win. Hieronim tłumaczy: „tollite vobiscum verba”, czyli prośby i wyznanie win, i dodaje, że „vitulos labiorum” oznacza chwałę i dziękczynienie. Zwraca uwagę na szczegół tekstu: hebrajskie (pārîm) znaczy „byki”, a Septuaginta oddała ten zwrot jako „owoc”, przez podobieństwo brzmienia; sens prowadzi do uwielbienia zamiast zwierząt ofiarnych. Prorok wkłada w usta ludu trzy wyrzeczenia: Asyria nie zbawia, koń i rydwan nie dają ocalenia, wytwór rąk nie nosi już tytułu „bóg”. To są trzy źródła złudnej pewności: sojusz, siła militarna, idol. Werset o sierocie odsłania tło Tory. Sierota, wdowa i przybysz należą do tych, których Prawo osłania troską. Hieronim dopowiada, że „pupillus” to ten, kto utracił ojca; wspomina też odczytanie o odejściu od złego ojca, od diabła. Odpowiedź Boga ma język natury: rosa, lilia, korzeń jak drzewa Libanu, oliwka, cień i winorośl. Rosa w suchym kraju oznacza dar życia; Hieronim łączy ten obraz z Iz 26,19 i z pieśnią Mojżesza o słowie spływającym jak rosa (Pwt 32,2). Zakończenie pyta o mądrego i dodaje, że drogi Pana są proste, a jedni po nich idą, inni na nich upadają. Strydończyk widzi tu także uwagę o trudności księgi i mówi, że „drogi Pana” prowadzą przez lekturę i rozumienie Pism.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.