Reklama

Niedziela w Warszawie

Niebo dla zmarłych

Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym przy parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny mimo epidemii pełni swoją ponadczasową misję. Niestety wspólnota boryka się z brakiem nowych członków.

Niedziela warszawska 18/2021, str. IV

[ TEMATY ]

Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym

Archiwum ZSWDC

Tak wyglądało doroczne, nocne czuwanie w intencji Dusz Czyśćcowych na Jasnej Górze przed wybuchem epidemii

Tak wyglądało doroczne, nocne czuwanie w intencji Dusz Czyśćcowych
na Jasnej Górze przed wybuchem epidemii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niektórzy w sobotę o tej godzinie jeszcze śpią. Ale członkowie warszawskiego Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym o godz. 7.15 uczestniczą we Mszy św. wypominkowej i odmawiają Różaniec. Wszystko w intencji dusz cierpiących w czyśćcu. Koło utworzone na stołecznym Wrzecionie istnieje już 13. rok. Jego pomysłodawczynią jest Krystyna Szymańska. Modlitwa, ofiara i jałmużna – to główne formy działalności osób zrzeszonych w grupie. Raz w roku, w czerwcu, wspólnota spotyka się na Jasnej Górze.

Jest nas coraz mniej

Pani Zenobia już 32 lata należy do Apostolstwa. Swoją przynależność do grupy uważa za szczególną misję podyktowaną potrzebą serca i świadomością wagi tego typu działań. Zauważa, że członkowie nie tylko niosą pomoc zmarłym, ale sami także otrzymują różne łaski. Dla pani Zenobii to przede wszystkim nadludzka siła, która pomogła jej przejść przez bardzo poważne problemy osobiste, a także uzdrowić z nałogu bliską osobę. Jest przekonana o konkretnym wsparciu, jakie dostała za swoje zaangażowanie. Szacuje, że zorganizowała duszom czyścowych ok. 700 intencji Mszy św. A to tylko fragment zobowiązań podejmowanych przez członków wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwotnie do grupy należało blisko 40 osób. Dziś pozostało tylko 3 mężczyzn i 19 kobiet. Większość jest w zaawansowanym wieku. Najmłodsza uczestniczka ma ok. 50 lat.

Reklama

– Ubywa nas – mówi z nieskrywanym żalem pani Zenobia. – Dzwonię do tych, którzy już nie przychodzą, ale nikt nie podnosi słuchawki. Prawdopodobnie zmarli. Ja sama mam 86 lat – przyznaje.

I choć wraz z ks. prał. dr. Markiem Szymulą, proboszczem parafii, namawiają przy różnych okazjach do uczestnictwa w Apostolstwie Pomocy Duszom Czyśćcowym, nie ma chętnych. Ostatnia osoba zgłosiła się ok. 3 lata temu.

W sferze ducha

Przynależność do grupy jest dobrowolna, podobnie jak ustanowione niedawno składki w kwocie 10 zł miesięcznie. Dziś nie każdego stać na taki wydatek. Ale nie brak finansów, lecz brak zapału nowych pokoleń osłabia działania Apostolstwa. W latach przed epidemią dodatkowe spotkania odbywały się raz w miesiącu; aktualnie nadal są zawieszone. Niezmiennie za to członkowie grupy także we własnych domach odmawiają indywidualne modlitwy. Bo udział w tej grupie to ciągła gotowość na pomoc cierpiącym zmarłym, choć swój rdzeń ma ona w sferze ducha.

– W Sulejówku jest grupa starszej młodzieży zaangażowana w modlitwę na rzecz dusz czyśćcowych, założona przez s. Annę ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, ale u nas przy parafii młodzi uczestniczą w innych wspólnotach i nie są zainteresowani naszym Apostolstwem – opowiada pani Zenobia.

Czy to nie jest znak obecnych czasów kształtujących – zwłaszcza w dużych miastach – społeczeństwo materialne i coraz bardziej oderwane od działań kontemplacyjnych? Warto wiedzieć, że Apostolstwo służy także osobom żyjącym. Dzięki spotkaniom i modlitwie tej wspólnoty niejedna wdowa czy matka, która utraciła swoje dziecko, odzyskała na nowo sens własnego istnienia.

2021-04-27 12:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przebić się do nieba

Niedziela zamojsko-lubaczowska 24/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym

Goraj

Joanna Ferens

Ci, którzy niosą pomoc duszom czyśćcowym

Ci, którzy niosą pomoc duszom czyśćcowym

Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym działające w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Goraju obchodzi 30. rocznicę powstania.

Rocznicowe uroczystości miały miejsce 22 maja i rozpoczęły się od Mszy św., którą w intencji dusz w czyśćcu cierpiących i żyjących członków wspólnoty sprawowali pochodzący z Nigerii ks. Antoni Umeh, student muzykologii i liturgiki na KUL-u oraz wikariusz parafii w Goraju ks. Paweł Krzaczek.
CZYTAJ DALEJ

Pan nadejdzie „w dniu, kiedy się nie spodziewacie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Nie wystarczy pomóc młodemu człowiekowi wyjść z uzależnienia – trzeba odbudować jego więzi, poczucie godności i miejsce we wspólnocie. To jeden z głównych wniosków watykańskiego spotkania o narkotykach i werbowaniu młodych przez grupy przestępcze. Jak informuje Vatican News, uczestnicy wskazują na kluczową rolę rodziny, Kościoła i lokalnych społeczności.

Spotkanie trwało od 25 do 27 sierpnia. Zakończyła je audiencja u Leona XIV, któremu uczestnicy przedstawili wnioski z wydarzenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję