Reklama

Wiara

Boży pedagog

Nieczęsto w sakralnym nazewnictwie św. Józef określany jest dodatkowo mianem odnoszącym się do konkretnego miasta. U nas natomiast przyjęło się, a następnie utrwaliło imię św. Józefa Kaliskiego. Brzmi ono bardzo „po polsku”, jakby oblubieniec Najświętszej Maryi Panny był Polakiem.

Niedziela Ogólnopolska 16/2021, str. 40-41

[ TEMATY ]

Św. Rodzina

Bożena Sztajner

Hendrick Ter Brugghen, Święta Rodzina, (fragment obrazu) XVII wiek, Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Hendrick 
Ter Brugghen, 
Święta 
Rodzina, 
(fragment 
obrazu) 
XVII wiek, 
Narodowe 
Sanktuarium 
św. Józefa 
w Kaliszu

W mieście tym, odnotowanym w kronikach jako najstarsze polskie miasto, „zamieszkał” św. Józef blisko 400 lat temu. Skromność Józefa uczyniła je jakby ukrytym w cieniu innych skupisk ludzkich. Kalisz nie jest wszakże całkowicie zapomniany. Pamięć o tym mieście ożywia jego „pierwszy” mieszkaniec, czy też „honorowy obywatel” – św. Józef.

Opiekun rozbitej Polski

Wzniesiony w połowie XIV wieku w Kaliszu kościół Najświętszej Maryi Panny został wkrótce kolegiatą. To z tego miejsca od 1637 r. wyruszają pielgrzymi kaliscy na Jasną Górę. Święty Józef ich żegna, a następnie wita wracających. Około połowy XVII wieku w jednej z kaplic kolegiaty umieszczony został obraz Świętej Rodziny. Był on rodzajem dziękczynnego „znaku” za cudowne uzdrowienie właściciela wsi Szulec w parafii Opatówek. Od początku szczególnym kultem otoczona została postać św. Józefa, która na nim widniała. W 1767 r. wizerunek został uznany za słynący łaskami, a 6 lat później papież Pius VI ukoronował w Rzymie kopię kaliskiego obrazu i równocześnie wydał przyzwolenie na koronację oryginału w Kaliszu. Uroczystość koronacyjna odbyła się 15 maja 1796 r. Data ta ma symboliczną wymowę. Polska, która w wyniku rozbiorów utraciła suwerenność, otrzymała koronowane – królewskie postaci Świętej Rodziny, w tym jej opiekuna – św. Józefa, jako opiekuna wielkiej rozbitej rodziny – Polski. Była to jednocześnie pierwsza w Kościele powszechnym koronacja wizerunku św. Józefa.

Święty uniwersalny

Reklama

Obraz otoczony jest kultem przez różne tzw. stany Kościoła. Szanują go ubodzy i zamożni, uczeni i prości. Święty Józef jest świętym uniwersalistycznym, bliskim każdemu – bez względu na narodowość, mentalność, kulturę osobistą, horyzonty myślenia czy posiadane dobra. Wszyscy w równy sposób czerpią z jego mądrości życiowej.

Matka Boża oraz Jej oblubieniec trzymają Dziecię Jezus za rączki. To znak symbolizujący niezmiernie bliskie więzi rodzinne. Scenę uwiecznioną na obrazie można odczytać i tak: nie tylko Święci Rodzice prowadzą Chłopca – Zbawiciela świata, ale także On ich prowadzi, niejako „unosi” ku górze. O ile Maryja i Józef swymi stopami dotykają ziemi, co wyraźnie widać na obrazie, to stopy Jezusa są jakby nad nią. Symbolika ta może wskazywać na uniesienie, wyniesienie Najświętszej Matki oraz opiekuna Jezusa ku niebu. To odwieczna misja każdej chrześcijańskiej rodziny – wspólna droga ku zbawieniu.

Święty Józef prowadzący Jezusa za rękę jest Jego pedagogiem. Prowadzi Syna Najświętszej Maryi Panny w środowisku życia, zamieszkania, ale też przez inne ścieżki bądź trakty życiowe. Gdy patrzymy na obraz Świętej Rodziny, nie wiemy, dokąd Ona zmierzała: czy do Jerozolimy na doroczną pielgrzymkową uroczystość, czy do innego miejsca. Możemy natomiast stwierdzić w duchu wiary, że na pewno Święta Rodzina zmierza w naszym kierunku. Wychodzi do nas, staje naprzeciwko po to, byśmy uwierzyli, że św. Józef nie tylko jest Bożym pedagogiem Jezusa, ale też i nas wszystkich, i każdego z osobna. Lilia, którą trzyma w drugiej dłoni św. Józef Kaliski, kryje w sobie przesłanie: „Nie ja – Józef – jestem ojcem Jezusa, ale Jego ojcem jest Bóg!”. Lilia to znak pokory, domagający się uznania kluczowej prawdy w swoim życiu, całkowicie i do końca zależnym od Boga, i przez to pięknym.

Terapeutyczny dotyk

Reklama

Obraz kaliski najczęściej ukazywany jest w tzw. sukni z ornamentami o symbolicznej wymowie. Nie jest to zwykła szata, ale piękny strój, na którym widać wyraźnie motywy ozdobne w postaci powyginanych linii, upodobnionych do gałązek roślinnych. Ornamentyka ta może odnosić się do zawiłych dróg ludzkich, meandrów życiowych, które stają się proste, gdy człowiek „dotknie” Pana Jezusa albo wyrazi zgodę na Boży, dobry, terapeutyczny dotyk.

Korony na głowach Świętej Rodziny wskazują na godność każdej rodziny, będącej na ziemi „śladem Trójcy Przenajświętszej”. Królewską godnością człowieka – mężczyzny i kobiety, matki i ojca, dziecka – nikt, żaden człowiek ani system polityczny, nie ma prawa manipulować, deformować jej, niszczyć. Na obrazie kaliskim powyżej głowy Dzieciątka Jezus unosi się gołębica odsyłająca do Ducha Świętego. Ukazana jest na tle nimbu utworzonego z promieni. Jak można to odczytać? Duch Święty spoczywający nad Jezusem obdarowuje swoimi darami tych wszystkich, którzy wraz z Maryją i Józefem proszą o „promienie” Jego darów, o Jego łaskę, którzy wraz nimi idą do domu Ojca – do nieba.

Stróż uwięzionych

W czasie II wojny światowej św. Józef był przyzywany przez wiernych doświadczających niewyobrażalnego „ucisku i strapienia”. Był wtedy i na zawsze pozostanie opiekunem cierpiących, prześladowanych, więzionych, umierających, ale też ludzi nietracących nadziei. Więźniowie obozów koncentracyjnych wiedzieli, że „nadzieja umiera ostatnia”, i myśl ta na pewno zmobilizowała polskich księży uwięzionych w obozie koncentracyjnym w Dachau do obrania św. Józefa Sprawiedliwego za ich opiekuna. Stał się On zatem opiekunem kapłanów. Więźniowie z Dachau wierzyli, że św. Józef Kaliski stał się jednym z nich. Dzielił z nimi obozowy los. Ten Boży stróż uwięzionych był wielką miłością więźniów. Ci, którzy ocaleli z KL Dachau, ustanowili 29 kwietnia dniem ich corocznej pielgrzymki do bazyliki w Kaliszu. W 1948 r. powołali do istnienia Bractwo św. Józefa, a w 1970 r. w podziemiach kolegiaty ufundowali kaplicę Męczeństwa i Wdzięczności. W jej wystroju uwagę zwracają drut kolczasty – symbol cierpienia i zniewolenia oraz złożone dłonie – znak ufnej modlitwy błagalnej o wolność. W 1978 r. kolegiata została bazyliką mniejszą. Wota św. Józefowi Kaliskiemu podarowali m.in. papieże: Pius X oraz Paweł VI.

Nabożeństwo do św. Józefa Kaliskiego żywił ks. Kazimierz Majdański, późniejszy biskup we Włocławku i Szczecinie, założyciel Instytutu Studiów nad Rodziną Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Projekt tejże instytucji naukowej i dydaktycznej zrodził się w opresji obozowej, w okolicznościach traumy, rozpaczy, zdawać by się mogło – w sytuacji bez wyjścia. Nad projektem troski o współczesną rodzinę czuwał św. Józef – wraz z kapłanami „uwięziony” w Dachau, by z tego miejsca beznadziejności wyprowadzić ich na wolność. Święty Józef to wyzwoliciel każdej rodziny z grożącej jej opresji zła!

Może on być dziś postrzegany także jako mąż Boży otwierający orszak wyniesionych do chwały ołtarzy 108 męczenników II wojny światowej, jako patron więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, a dziś ich rodzin, ale też sowieckich łagrów oraz miejsc deportacji i zsyłek czasów stalinowskiej demonicznej epoki.

Odwagi

Cóż takiego św. Józef Kaliski chce nam powiedzieć? Na pewno kieruje do nas słowo czyniące cuda: „odwagi!”. Zachęceni tym imperatywem możemy upodobnić się do tego świętego, co pozwoli nam przyjąć każdą wolę Bożą, również bardzo trudny, dramatyczny, czasem niezrozumiany po ludzku dopust Boży. Święty Józef jest bowiem Bożym pedagogiem Dzieciątka Jezus oraz naszym – dzieci Bożych, który nie pozwoli powierzonym jego pieczy zginąć.

2021-04-14 07:27

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odkryć radość miłości – rozmowa o celach Roku Rodziny i powstającej strategii duszpasterstwa rodzin w Polsce

[ TEMATY ]

rodzina

Rok Rodziny

Św. Rodzina

Zacznijmy w sposób pozytywny głosić naukę o małżeństwie i rodzinie, pomagając ludziom odkrywać radość miłości – zachęca w rozmowie z KAI ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. Jego zdaniem to główny cel trwającego Roku Rodziny „Amoris laetitia”, ważniejszy niż konferencje czy celebracje. Z kolei Beata Choroszewska, krajowa doradczyni życia rodzinnego podkreśla: „Chcielibyśmy, aby to małżeństwa posługiwały w parafiach innym małżonkom i narzeczonym”.

Publikujemy treść rozmowy:

CZYTAJ DALEJ

Także i niebo płakało, kiedy składaliśmy do grobu 7-letniego Franka...

2021-07-29 15:11

Niedziela Świdnicka

W poniedziałek i niebo płakało, kiedy składaliśmy do grobu 7-letniego Franka...

- Panie Boże, strata dziecka boli, bardzo boli. Ty wiesz to przecież najlepiej. Ty sam posłałeś swojego jednorodzonego Syna, aby doświadczył naszego, ludzkiego losu. Wiedziałeś i zgodziłeś się na jego dobrowolną śmierć. Zrobiłeś to z miłości dla nas. Nie mogę pojąć tej miłości, tej ofiary - zgodę na dobrowolną śmierć własnego syna. To jest niepojęte, Panie - mówił w słowie pożegnania ojciec zmarłego dziecka.

CZYTAJ DALEJ

Portugalia/Hiszpania: media przypominają o akcie męczeństwa o. Kolbego

2021-07-30 20:40

[ TEMATY ]

Hiszpania

Portugalia

o. Maksymilian Kolbe

Mat.prasowy

Portugalskie i hiszpańskie media katolickie przypominają o 80. rocznicy ofiarowania przez o. Maksymiliana Marię Kolbego swego życia za współwięźnia Franciszka Gajowniczka, skazanego na karę śmierci w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Odnotowują, że polski franciszkanin stał się jednym z największych świętych XX wieku poprzez ofiarę ze swojego życia. Przypominają, że od czasu pontyfikatu św. Jana Pawła II cela śmierci w bloku 11, w której 14 sierpnia 1941 r. o. Kolbe został zabity zastrzykiem fenolu, była odwiedzana przez następców pochodzącego z Polski papieża: Benedykta XVI oraz Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję