Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Serce świątyni

Nowy wystrój prezbiterium kościoła Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych poświęcił bp Grzegorz Kaszak.

Niedziela sosnowiecka 50/2020, str. IV

[ TEMATY ]

poświęcenie

remont

Piotr Lorenc

Prezbiterium kościoła w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych

Prezbiterium kościoła w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Projekt prezbiterium świątyni zmieniał się kilkukrotnie. Budowniczy kościoła, śp. ks. Jerzy Kuchciński, chciał doprowadzić do konsekracji świątyni w roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa – i to mu się udało, niemniej sprawa wystroju prezbiterium pozostała otwarta. Aż do 2020 r., kiedy dokonano realizacji.

– Widziałem kilka projektów prezbiterium, ale zaniechano wykonania ze względów finansowych, w efekcie w ołtarzu umieszczona została figura Jezusa Miłosiernego w hostii. I właściwie nie było już funduszy na tabernakulum. To całkowicie zrozumiała sytuacja – wyjaśnia ks. Krzysztof Bendkowski, proboszcz parafii w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Przed tegoroczną zmianą prezbiterium było dosyć puste – marmurowa ściana była duża, niezagospodarowana sakralnie. Na Boże Narodzenie można było tam postawić duże choinki, które zapełniały przestrzeń. Pierwszym krokiem w zmianie wystroju prezbiterium był zakup tabernakulum. – Zacząłem rozmawiać z Iwoną i Krzysztofem Kudaciak – artystami z Chrzanowa. Oboje są absolwentami Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, są też osobami wierzącymi. Rozpoczęliśmy od projektu tabernakulum, ale od razu zaznaczyłem, że chodzi o zaprojektowanie całego prezbiterium – mówi ks. Bendkowski. Tabernakulum przybrało formę Arki Przymierza, bo według tego, co mówi Pismo Święte, nad wiekiem arki były rozpostarte skrzydła aniołów. Aniołowie są oczywistym dopełnieniem biblijnego wskazania, że tabernakulum jest nową Arką Przymierza.

Po 20 latach od konsekracji kościoła powstał nowy wystrój parafialnej świątyni, którego najważniejszym elementem jest obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Podziel się cytatem

Odnośnie do projektu prezbiterium, początkowo była nawet myśl, by zostawić figurę Pana Jezusa i dołożyć nowe elementy wystroju korespondujące z kultem, ale po zaczerpnięciu porady u bp. Grzegorza Kaszaka, który stwierdził, że skoro parafia nosi tytuł Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, to właśnie Matka Boża powinna znaleźć odpowiednie miejsce. I jak się wydaje to była świetna rada, parafia posiada bowiem taki wizerunek od 1949 r. Skoro decyzja została podjęta, trzeba było wykonać kilka projektów. Proboszcz zasięgał opinii parafian. Ostatecznie wybrany został projekt łączący elementy obrazu, witraża i figur. – Po pierwsze tworzy to różnorodność kompozycji. Po drugie figury – wyrzeźbione z drewna lipowego, umieszczone w specjalnych niszach, ocieplają kompozycję artystyczną. A po trzecie witraże rozświetlają prezbiterium – zaznacza proboszcz.

Najważniejszym elementem nowego wystroju jest oczywiście obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy z 1949 r. – Obraz jest bardzo starannie namalowany przez jedną z sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezusa z Sosnowca. Został umieszczony w centralnym punkcie prezbiterium w specjalnym, oświetlonym kasetonie, by był widoczny z każdego miejsca w kościele. Obraz otaczają witraże w formie krzyża, z motywami roślinnymi. Mamy więc lilię – kwiat, który kojarzymy z czystością i Matką Bożą, a z drugiej strony jest róża – która jest znakiem miłości, ale ma też kolce. To takie przypomnienie, że krzyż, który jest nierozerwalnie związany z życiem wszystkich, którzy idą za Jezusem, ma w sobie coś ze słodyczy, piękna i miłości, ale także oznacza ból, cierpienie, wyrzeczenie. Pamiętajmy jednak, że cierpienie nie jest ostatnim słowem, jest nim zmartwychwstanie po trudach życia – wyjaśnia ks. Krzysztof Bendkowski.

2020-12-09 10:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto płaci za remont?

Lokator mieszkania komunalnego wykupił je na własność. Teraz ma pretensje, że musi zapłacić za remont.

Z chwilą wykupu następuje pełne przejęcie odpowiedzialności za lokal, a rola gminy jako zarządcy się kończy.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję