Reklama

Rodzina

Namiastka na czas pandemii

Mamy powszechny dostęp do mediów, w tym katolickich. W czasie trwania pandemii, korzystając z dyspensy od udziału we Mszy św. niedzielnej w kościele, warto, byśmy się zastanowili, jak uczestniczyć w Liturgii za ich pośrednictwem.

Zbliża się 42. rocznica wyjątkowej transmisji Mszy św. przez polskie radio i telewizję. Było to jeszcze w czasach PRL, a celebracją była inauguracja pontyfikatu Jana Pawła II. Kolejne transmisje to wizyta papieża w ojczyźnie w 1979 r. Po tych przełomowych wydarzeniach wśród postulatów robotników strajkujących w 1980 r. znalazł się i ten o możliwości radiowej transmisji Mszy św. niedzielnej. Solidarność zgłosiła ten pomysł z uwagi na osoby starsze i chore oraz niemogące się udać do kościoła. Od tamtych wydarzeń wiele się zmieniło. Rozwinęła się technika, obok telewizji i radia pojawił się internet. Zniknęła cenzura, która ograniczała lub uniemożliwiała przekaz pewnych treści. Mamy powszechny dostęp do mediów, w tym katolickich. W czasie trwania pandemii, korzystając z dyspensy od udziału we Mszy św. niedzielnej w kościele, warto, byśmy się zastanowili, jak uczestniczyć w Liturgii za ich pośrednictwem. Czy to w ogóle jest możliwe?

Benedykt XVI w adhortacji Sacramentum caritatis, poświęconej Eucharystii, napisał: „Ze względu na niebywały rozwój środków przekazu w ostatnich dziesięcioleciach słowo «uczestnictwo» nabyło szerszego znaczenia niż w przeszłości. Z zadowoleniem wszyscy uznajemy, że te narzędzia dają nowe możliwości również w odniesieniu do celebracji eucharystycznej” (nr 57). Oczywiście, takie „uczestnictwo” w zwyczajnych warunkach nie może zastąpić udziału w Liturgii w kościele. Nie chodzi też o oglądanie lub słuchanie Mszy św., lecz o traktowanie przekazu medialnego jako pewnej namiastki uczestnictwa w niej na czas pandemii.

Owocność udziału w Liturgii Słowa może być porównywalna z fizycznym uczestnictwem. Inaczej wygląda jednak sprawa Komunii św. W tym przypadku pozostaje wzbudzenie w sobie pragnienia zjednoczenia się z Jezusem Chrystusem – a zatem Komunia św. duchowa. Święty Tomasz z Akwinu nauczał, że nasze zbawienie jest związane z sakramentami, ale Boże działanie nie jest nimi ograniczone. Bóg zatem tej samej łaski, którą daje nam w sakramentach, może udzielić także poza nimi.

Reklama

Po zakończeniu transmisji warto Bogu i domownikom podziękować za wspólnotę modlitwy. To dziękczynienie może być połączone z rozmową o słowie Bożym, podzieleniem się duchowym przeżyciem i błogosławieństwem dzieci przez rodziców. Warto pomyśleć także o materialnym wsparciu swojej parafii.

Obecnej sytuacji towarzyszy niepokój, ale także nadzieja. Wielu tęskni za udziałem we Mszy św., spowiedzią, przyjęciem Komunii św., spotkaniem z duszpasterzami oraz braćmi i siostrami. Również tę tęsknotę możemy przekształcić w modlitwę w intencji osób dotkniętych cierpieniem oraz tych spieszących im z pomocą.

Ten trudny czas to także szansa na przewartościowanie pewnych spraw i odnowienie wiary.

Na zakończenie kilka uwag praktycznych, jak możemy przeżywać taką Mszę św. Dobrze jest wcześniej się do niej przygotować. Warto znać teksty biblijne, które będą czytane. Są one dostępne na różnych stronach internetowych, m.in. na stronie Niedzieli. Przed Mszą św. należy wyciszyć rozmowy, w skupieniu oczekiwać na transmisję, by wzbudzić w sercu intencję udziału. Ta zewnętrzna oprawa ma nam pomóc w stworzeniu świątecznej atmosfery. Istotny jest również odpowiedni strój. Znam przypadki, że chłopcy, którzy są ministrantami, wkładają nawet komże.

2020-03-31 14:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocal dziecko w sobie

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 50-51

[ TEMATY ]

rodzina

Dzień Dziecka

Adobe.Stock

Czy pytałeś kiedyś dziecko, co by zrobiło, gdyby kolega mu powiedział: „jesteś głupi”?

Wykrzyczałoby takiemu koledze, że sam jest głupi. A zastanawiałeś się, co by odpowiedziało, gdyby taki tekst usłyszało od nauczyciela? Może pomyślałoby to samo o nim. A co by zrobiło, gdyby tekst: „jesteś głupi”, usłyszało od rodzica? Uwierzyłoby...

Czy wiesz, że konieczność zaspokajania podstawowych potrzeb emocjonalnych dzieci jest nie tylko postulatem psychologów czy też dobrą radą dla rodziców, ale też fundamentalnym warunkiem, by wychować zdrowe i szczęśliwe dziecko?

Jakimi jesteście rodzicami? Kontrolującymi, niestawiającymi granic, z nierealnymi wymaganiami wobec dzieci? A jacy byli wasi rodzice i jaki to ma dziś wpływ na wasze życie? To, w jakim stopniu zaspokojone były nasze potrzeby emocjonalne w czasach dzieciństwa, decyduje o naszym dobrym funkcjonowaniu i rozwoju w dorosłym życiu.

Więź, a nie więzy

Oczywiście, nie chodzi tu o drobne incydenty, kiedy doświadczaliśmy frustracji z powodu braku odpowiedzi na nasze codzienne potrzeby, ale o chronicznie powtarzające się lekceważenie najważniejszych dla nas spraw. Fundamentalną kwestią, której potrzebuje każde dziecko, jest bezpieczne przywiązanie i akceptacja. Jeśli roczny Mareczek nie spędza z rodzicami zbyt wiele czasu i w związku z tym, że są zapracowani, nie mają dla niego cierpliwości – nic dziwnego, że jest marudny, rozdrażniony i często płacze. W ten sposób domaga się bliskości, ale jego rodzice nie umieją rozpoznawać tych potrzeb. Mogą twierdzić, że ich syn jest głodny lub spragniony, że jest niewyspany lub przeziębiony albo nawet że jest po prostu trudnym dzieckiem. Gdybyśmy ich zapytali o powody zaniedbania dziecka, usłyszelibyśmy, że rodzice pracują, aby zapewnić mu odpowiedni byt, albo że sami mają deficyty z wczesnego dzieciństwa w zaspokojeniu potrzeby bezpieczeństwa i akceptacji. Choć jako rodzice mają dobre chęci i naprawdę się starają, ich sposób życia nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb syna. Konsekwencje tego będą bardzo poważne, zwłaszcza w przypadku dzieci o wrażliwym temperamencie.

Zaakceptowana samodzielność

Choć małe dziecko nie potrafi wyrazić swoich potrzeb słowami, nie znaczy to, że ich nie ma. Mama 5-letniej Magdy jest kobietą silnie kontrolującą i decyduje, w co ma się córka ubrać, z kim może się bawić, a nawet kiedy i co może zjeść; mocno ogranicza wszelkie przysmaki, nawet te, które Magda dostaje w prezencie. Dziewczynka często się złości i ulega frustracji, gdyż jej podstawowa potrzeba zdrowej autonomii i kompetencji nie jest zaspokojona. Matka skupia się jedynie na zewnętrznych przejawach zachowania córki i karze ją za nie. Na pytanie, dlaczego tak kontroluje córkę, odpowiada, że wypełnia swoje obowiązki. Być może nie uświadamia sobie, że dopóki Magda jest niesamodzielna, czuje się potrzebna jako matka. Choć ma dobre intencje i nie chciałaby skrzywdzić swojego dziecka, robi to w sposób nieświadomy.

Bezpieczne granice

Siedmioletni Michał jest bardzo żywiołowym i ciekawym świata dzieckiem. Choć rodzice spędzają z nim dużo czasu, nie umieją wytyczyć mu granic. Michał nie przestrzega zasad ani na podwórku, ani w szkole i komenderuje innymi dziećmi. Jeśli nie udaje mu się postawić na swoim, wpada we wściekłość. Agresywne zachowanie sprawia, że chłopiec nie ma zbyt wielu przyjaciół. Znajomi rodziców, nauczyciele i większość dorosłych, którzy obserwują zachowanie chłopca w miejscach publicznych, patrzą na niego z dezaprobatą. Kiedy do Michała stopniowo dotrze, że nie jest lubiany, jego zachowanie może stać się jeszcze bardziej agresywne. Gdyby spytać rodziców, dlaczego nie uczą syna dyscypliny, mogliby odpowiedzieć, że nie chcą go nadmiernie kontrolować albo że są zbyt zajęci. Mimo że chcą dobrze, ich wiara – że sam zmądrzeje, jak dorośnie – okazuje się naiwna, a pobłażliwy styl wychowania przynosi opłakane skutki.

Realistyczne wymagania

Ośmioletni Tomek obok nauki w zwykłej szkole ma jeszcze popołudniowe zajęcia w szkole muzycznej. W domu matka często przerywa mu zabawę i każe ćwiczyć na instrumencie. Ogranicza synowi czas spędzony z przyjaciółmi i wywiera na niego presję. Tomek zazwyczaj jest sfrustrowany i roztargniony. Ucieka więc w świat fantazji i nie może się skupić na nauce, która go przerasta. Matka kładzie to na karb lenistwa i roztargnienia. Przymusza go do tego, by ćwiczył z nią. Uważa, że robi to dla jego dobra, by zapewnić mu jak najlepszą przyszłość. Kobieta nie rozumie, że mimowolnie wyrządza synowi krzywdę i naraża go na chroniczną frustrację.

Kształcące błędy

Wiedza o podstawowych potrzebach emocjonalnych może być okazją do zmiany kierunku wychowania dzieci. Ostatnio dużą popularnością cieszy się twierdzenie, że nie ma porażek, ale są szanse. Ponieważ zazwyczaj rodzice ignorują potrzeby swoich dzieci w sposób nieuświadomiony, warto zadać sobie pytanie: z czego to może wynikać? Często zdarza się to, jeśli kopiują niewłaściwe zachowania swoich rodziców albo przeciwnie – chcą za wszelką cenę ich uniknąć i wpadają w drugą skrajność. Czasami krzywdzące zachowanie rodziców wynika ze strachu, by dziecko nie powieliło życia jakiegoś krewnego, którego bardzo przypomina, a który „źle skończył”. Czasami wychowując, ulegamy presji znajomych lub za bardzo przejmujemy się tym, jak wypadniemy w oczach innych. Popełniamy błędy pod wpływem tego, co przeczytaliśmy lub co usłyszeliśmy w mediach. Niejednokrotnie kruszymy kopie nie o to, co trzeba. Wychowując dzieci, doskonale wiemy, że istnieją różne kategorie spraw. O ile warto być zasadniczym w kwestiach dobra i zła, o tyle kwestie konwencjonalne i osobiste warto oddawać dzieciom, bo to w oparciu o nie będą budować swoje poczucie kompetencji i autonomii.

Ocalić siebie

Jeśli w którejś z powyższych historii odnajdujemy małego siebie, wtedy może okazać się, że tegoroczny Dzień Dziecka jest szansą, by przytulić to zaniedbane dziecko w sobie. A potem spróbować odpowiedzieć na pytanie: jakie destrukcyjne schematy myślenia i działania te frustrujące doświadczenia uruchomiły w nas i jak z nich wyjść? Ale to już zupełnie inna historia. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, warto sięgnąć po książkę Johna i Karen Louis Mały człowiek, wielkie potrzeby, a także wziąć udział w warsztatach dla par o tym, jak przełamać destrukcyjne schematy funkcjonowania wynikające z frustracji potrzeb emocjonalnych doświadczanej w dzieciństwie. Szczegóły na: Facebooku, Instagramie: Małżeńska Kariera.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Górnicza: Profanacja w Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej (komunikat Kurii)

W Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej doszło do profanacji.

Komunikat Kurii Diecezjalnej

Szczęść Boże!

Z wielkim smutkiem pragnę poinformować Księży, że w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu dopuściła się aktu zbezczeszczenia w Bazylice Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Zniszczeniu uległa min. mensa ołtarzowa oraz krzyż. Nie miała miejsce profanacja Najświętszego Sakramentu. W tym trudnym dla nas wszystkich czasie Ksiądz Biskup Grzegorz prosi o modlitwę za proboszcza parafii, duszpasterzy jak i całą wspólnotę parafialną. Prośmy w naszych prywatnych modlitwach Matkę Bożą Anielską, czczoną w dąbrowskim sanktuarium jako Panią i Matkę Zagłębia, o wstawiennictwo za nami u swojego Syna jak i o opamiętanie i miłosierdzie dla tych, którzy nie mają szacunku dla tego co dla nas święte. Przepraszajmy za wszystkie zniewagi, których wobec Boga dopuszcza się dziś człowiek.

Zachęcamy do odmówienia Aktu zawierzenia NMP Anielskiej:
Bogurodzico Dziewico Niepokalana Maryjo, Królowo Polski, Patronko Dąbrowy Górniczej i Matko Zagłębia, Wielka Boga-Człowieka Matko! Przed pięćdziesięciu laty Prymas Polski Sługa Boży Stefan kardynał Wyszyński na mocy szczególnej władzy udzielonej przez Stolicę Apostolską, „(…) ku większej chwale Pana Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego oraz na cześć Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanej Maryi, celem zbliżenia ludu polskiego do stóp Królowej Polski” ogłosił Ciebie Maryjo Patronką Dąbrowy Górniczej i Matką Zagłębia.Oto my żyjący na Zagłębiowskiej Ziemi jako spadkobiercy tamtych pokoleń zwracamy się do Ciebie Anielska Królowo, aby ponowić nasze dziecięce oddanie i polecić się Twojej opiece. Zawierzając sprawy i losy całego Kościoła w naszej Ojczyźnie i Diecezji Sosnowieckiej z najgłębszą pokorą upadamy przed Tobą o Pani Naszych Losów i prosimy: Naucz nas jak mamy czcić i kochać Twojego Syna utajonego w Najświętszym Sakramencie, który zamieszkał między nami, aby nas obdarować i uszczęśliwić chlebem Aniołów. Dodawaj nam siły i wspomagaj nas nieustannie w wypełnianiu przykazań Bożych i kościelnych.
Wypraszaj łaski u Swojego Syna dla ludu tej spracowanej zagłębiowskiej ziemi, wystawianych na próbę obecnego czasu.
Zwyciężaj codziennie w naszych sercach i spraw, by było to zwycięstwo wiary, nadziei i miłości oraz dobra, uczciwości, sumienności i trzeźwości.
Małżonkom daj siłę do wytrwania w wierności, rodzicom daj miłość i moc w pokonywaniu wszelkich trudności.
Dzieciom daj doświadczyć rodzicielskiej miłości.
Młodemu pokoleniu wskaż drogę szczęśliwej przyszłości i ustrzeż przed zgorszeniem. Ludziom poszukującym pracy, nękanym przez różne trudności i kłopoty daj nadzieję zmiany. Chorym uzdrowienie, starcom pozbawionym opieki i wszystkim, którzy zatracili nadzieję wypraszaj siłę duszy i ciała oraz wspomagaj w codziennych potrzebach i troskach. Zagubionym na drogach swojego życia wskaż właściwą drogę prowadzącą do Twojego Syna i wypraszaj im światło Ducha Świętego.
Niechaj wszyscy doznają Twojego wsparcia, którzy uciekają się pod Twoją macierzyńską opiekę. O Matko! Pani Zagłębia! Ucieczko nasza! Niechaj ukochamy całym sercem Twojego Syna Jezusa Chrystusa i Ciebie tu na ziemi, abyśmy po skończonym pielgrzymowaniu mogli się cieszyć z Wami w niebie na wieki wieków. Amen.

ks. Mariusz Karaś
Kanclerz

CZYTAJ DALEJ

Prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska wybrana na funkcję rektora UJD

2020-06-03 20:00

[ TEMATY ]

Częstochowa

UJD

Anna Wypych‑Gawrońska

Biuro Promocji UJD

Dotychczasowa rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska została wybrana ponowie na funkcję rektora tej uczelni, na kolejną kadencję w latach 2020-2024 (pierwsza kadencja upływa w okresie 2016-2020).

Jak poinformował „Niedzielę” Marek Makowski z Biura Promocji Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie wyboru dokonała społeczność uniwersytetu. 3 czerwca o wyborze prof. dr hab. Anny Wypych-Gawrońskiej zdecydowało Uczelniane Kolegium Elektorów (grono 113 Elektorów).

Prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska reprezentuje dziedzinę nauk humanistycznych, dyscyplinę literaturoznawstwo. Doktoryzowała się i habilitowała na Uniwersytecie Jagiellońskim. Tytuł profesora nauk humanistycznych otrzymała w 2018 r. Specjalizuje się w historii teatru i dramatu. Prowadzi badania interdyscyplinarne z zakresu nauk o literaturze, nauk o kulturze i nauk o sztuce. Zrealizowała trzy projekty naukowe finansowane w drodze konkursowej, dwa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego („Literatura w operze. Adaptacje dramatyczno-muzyczne utworów literackich w Polsce do roku 1918” - projekt w ramach dyscypliny nauk o literaturze oraz „Warszawski teatr operowy i operetkowy w latach 1880-1915” - projekt w ramach dyscypliny nauk o sztuce) oraz jeden Narodowego Centrum Nauki („Muzyka w polskim teatrze dramatycznym do 1918 roku” - projekt w zakresie teatrologii i sztuk performatywnych). Jest członkiem kilku towarzystw naukowych. Prowadzi współpracę z polskimi i zagranicznymi instytucjami nauki i kultury. Jest autorką monografii, redaktorką prac wieloautorskich oraz autorką publikacji w monografiach i artykułów w czasopismach polskich i zagranicznych, a także biogramów w Polskim Słowniku Biograficznym. Brała udział w kilkudziesięciu konferencjach naukowych w Polsce i za granicą. Za książkę „Lwowski teatr operowy i operetkowy w latach 1872-1918” otrzymała nagrodę „Teatralna Książka Roku 1999” przyznaną przez Sekcję Krytyków Teatralnych Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego. W 2006 objęła funkcję zastępcy dyrektora ds. nauki Instytutu Filologii Polskiej, w kadencji 2008-2012 była prodziekanem ds. nauki Wydziału Filologiczno-Historycznego, w kadencji 2012-2016 była prorektorem ds. rozwoju, a w 2016 została rektorem Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie - od 2018 roku Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję