Reklama

Porady

Czy można mrozić surowe jajka?

Tak, mrożenie surowych jaj przedłuża ich świeżość. Trzeba jednak pamiętać o podstawowej zasadzie: nie zamraża się jaj w skorupce!

Przed mrożeniem jaja myje się i przygotowuje czyste pojemniki. Nie powinno się jaj ubijać, aby ich nie napowietrzyć. Najlepiej zamrażać żółtko z białkiem tylko lekko skłócone, bez dodatków, np. pojedynczo w plastikowym pojemniku na kostki lodu owiniętym folią. Dobrze zamrożone w formie kostek, przełożone do szczelnie zamykanych pojemników przechowają się w zamrażarce w temperaturze –18° C nawet przez pół roku. Dużo smaczniejsze są jednak zamrożone na kilka tygodni. Gdy zamraża się większe ilości jaj trzeba zapisać w pojemniku datę zamrożenia i liczbę jaj. Trzeba pamiętać o tym, że jaja rozmraża się powoli w lodówce, przez noc. Rozmrożone wykorzystuje się już następnego dnia do wypieków, jajecznicy, omletu, sosu czy zupy.

Reklama

Jak mrozić surowe żółtko jaja?

Trzeba je rozbić widelcem. Na 4 żółtka dodaje się dużą szczyptę soli lub pełną łyżeczkę cukru, aby nie były galaretowate po rozmrożeniu. Zamrożone surowe żółtka jaj najlepiej spożyć w ciągu kilku tygodni.

Jak mrozić surowe białko jaja?

Aby białko nie miało skrzepów, dodaje się szczyptę soli lub szczyptę cukru i rozbija widelcem. Pojemnik do mrożenia musi być suchy. Po rozmrożeniu można łatwo ubić białko na sztywną pianę, jeśli nie ma w nim śladów żółtka ani wody. Piana będzie miała większą objętość, jeśli rozmrożone białko będzie miało temperaturę pokojową. Mrożone białka jaj przechowuje się przez 8-10 miesięcy. >>n

2020-03-18 10:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy kamienie atakują

Niedziela Ogólnopolska 12/2020, str. 58

[ TEMATY ]

porady

leczenie

ból

kamica

nerki

kolka nerkowa

Adobe.Stock

Kamica jest jedną z tych chorób, które dotykają kobiety i mężczyzn, dzieci i seniorów.

Kamica układu moczowego może się rozwinąć z powodów genetycznych, nieprawidłowości w budowie anatomicznej układu moczowego, jej przyczyną mogą też być: dieta – szczególnie mała ilość wypijanych płynów – jakość pitej wody oraz współistniejące choroby, zwłaszcza te o podłożu metabolicznym.

Kamienie nerkowe mogą przez dłuższy czas nie dawać objawów, aż do chwili wystąpienia kolki nerkowej, czyli nagłego ostrego bólu, zwykle w okolicach lędźwiowych. Jeżeli kamica dotyczy nerek i moczowodu, ból może promieniować do podbrzusza i kończyn dolnych, a także krocza u kobiet i jąder u mężczyzn. Dolegliwościom tym mogą towarzyszyć mdłości i wymioty oraz kłopoty z oddawaniem moczu, np. wzmożone parcie na pęcherz lub krwiomocz. Jeżeli kamica dotyczy pęcherza moczowego, to najczęstszymi objawami są bóle podbrzusza, częstomocz oraz krwawienie.

Kamica może też spowodować bezmocz, zwłaszcza jeśli występuje w jedynej nerce. Jeżeli chorobie towarzyszy zakażenie w drogach moczowych, może wystąpić gorączka.

Najgroźniejszym, chociaż rzadkim, przypadkiem jest posocznica bakteryjna, czyli urosepsa. Jest to stan, w którym bakterie z zakażonych dróg moczowych przedostają się do krwi i wywołują uogólniony ostry stan zapalny organizmu. Taki stan wymaga szybkiej specjalistycznej pomocy medycznej.

W kolce nerkowej podawane są silne leki przeciwbólowe oraz rozkurczowe, a także preparaty ziołowe działające moczopędnie i rozkurczająco na drogi moczowe. Koniecznie trzeba zwiększyć ilość spożywanych płynów do ok. 2 l na dobę, pomocne mogą być gorące kąpiele, a także nagrzewanie okolic lędźwiowych. Takie postępowanie może być skuteczne w przypadku małych złogów, których rozmiar nie przekracza 5 mm, ponieważ te mogą zostać wydalone samoistnie. Jeżeli dolegliwości nie ustępują lub się nasilają, trzeba się zgłosić do specjalistycznej placówki medycznej. Dokładna diagnoza – przy zastosowaniu usg, tomografii komputerowej lub urografii – pozwoli ustalić metodę leczenia. Jej wybór zależy od rozmiaru, położenia i składu kamieni.

Najmniej inwazyjnym sposobem leczenia zabiegowego jest obecnie zewnątrzustrojowe kruszenie złogów za pomocą fali uderzeniowej w znieczuleniu miejscowym. Stosowane są też metody endoskopowe, niektóre przypadki wymagają natomiast leczenia metodą laparoskopową.

Po usunięciu złogów trzeba pamiętać o profilaktyce, ponieważ kamica nerkowa często nawraca. Ważne, aby zbadać skład chemiczny kamieni, które mogą być zbudowane ze szczawianów lub fosforanów wapnia, mogą być też złogami moczanowymi lub cystynowymi. Skład złogów decyduje o wyborze diety, której stosowanie pomoże w zapobieganiu nawrotom. Trzeba też pamiętać o piciu dużej ilości płynów, przyjmowaniu – w porozumieniu z lekarzem – ziołowych środków zapobiegających kamicy bądź działających moczopędnie, a także o stosowaniu preparatów zawierających magnez i witaminę B6. >>n

Wysłuchała Anna Wyszyńska

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela podlaska 21/2001

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Bożena Sztajner

Kamień w Kościele Wniebowstąpienia w Jerozolimie

Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.

Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.

We wspomnianym wyżej fragmencie Dziejów Apostolskich św. Łukasz opowiada, że obłok zabrał Pana Jezusa sprzed oczu Apostołów, kiedy Ten wstępował do nieba. Już w Starym Testamencie przez obłok rozumiano szczególną obecność Boga wśród Narodu Wybranego. W obłoku przecież Bóg prowadził Izraelitów do ziemi obiecanej, w obłoku Bóg zstąpił na Górę Synaj. Kiedy Ewangelista św. Łukasz opisuje, że obłok zabrał Pana Jezusa, chciał przez to podkreślić, że odtąd rozpoczęła się Jego chwała. Wniebowstąpienie było wielką radością dla nieba, gdyż Chrystus po zwycięskim boju powrócił do domu. W Ewangelii św. Jana czytamy, że "Jezus... od Boga wyszedł i do Boga idzie" (J 13, 3). Ewangelista Jan podaje również następujące słowa naszego Pana: " Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca" (J 16, 28). Tak więc do nieba powraca Syn Boży, wstępuje On w wielkim triumfie jako Król. Obłok ma podkreślać, że Chrystus przechodzi do zupełnie innego świata, który jest niewidzialny i trudno go sobie nawet wyobrazić.

Wniebowstąpienie to nie tylko dzień wielkiej radości dla nieba ale również dla całego rodzaju ludzkiego. Oto Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale zabrał ze sobą wszystkie dusze świętych. Ten dzień jest tym radośniejszy, że Chrystus powrócił do swojego Ojca wraz z naturą ludzką, w której walczył na ziemi i zwyciężył. Przyoblekł się w nią dla naszego zbawienia, kiedy począł się z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy. Teraz jako Bóg - Człowiek po pokonaniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania i w tej naturze odbiera dodatkową chwałę. Wniebowstąpienie to więc nie tylko osobisty triumf Chrystusa, ale także nasze zwycięstwo, najwyższa chwała naszej ludzkiej natury. Kiedy wyznajemy wiarę podczas Mszy św., odmawiamy wtedy takie słowa: " Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca". Dla nas oznacza to, że zostaliśmy wyniesieni ponad wszystkie stworzenia, nawet ponad aniołów. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa chwałę odbiera nie tylko człowiek, ale również całe stworzenie. O tych wszystkich prawdach przypominają słowa papieża św. Leona Wielkiego: "Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza... Apostołowie... napełnieni są radością. Bo zaiste wielka i nieopisana była przyczyna ich szczęścia, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieski, bijące godnością chóry aniołów, nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa - wiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza".

Św. Łukasz w swojej Ewangelii podaje, że po tym jak Pan Jezus został uniesiony do nieba, Apostołowie z wielką radością powrócili do Jerozolimy. Zostali pouczeni o powtórnym przyjściu Chrystusa, który przybędzie na świat, aby go osądzić. Już przy Ostatniej Wieczerzy nasz Pan zapewniał: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem" ( J 14, 2-3). Uczniowie Chrystusa zostali poddani licznym, ciężkim próbom podczas Jego pobytu na ziemi. Widzieli cuda Pana Jezusa, słyszeli Jego nauki, które pociągały tłumy. Chociaż byli świadkami tego wszystkiego, jednak w momencie męki i śmierci Chrystusa opuścili Go. Nie łatwo im też przyszło uwierzenie, że ich Nauczyciel i Pan zmartwychwstał. Kiedy jednak Pan Jezus przez czterdzieści dni pokazywał się Apostołom, ich wiara w zmartwychwstanie Bożego Syna umocniła się do tego stopnie, że później mężnie znosili prześladowania i oddawali własne życie dla Niego. Tym trudniej było im się rozstać z Chrystusem, kiedy ten wstępował do nieba. Pan Jezus powiedział jednak, że Jego odejście jest konieczne, aby mógł przyjść Pocieszyciel. Tymi słowami zapowiadał On posłanie ludziom Ducha Świętego, który odtąd miał prowadzić Kościół aż do skończenia czasów.

Należałoby się zastanowić, do czego nasz Pan zobowiązuje nas w tajemnicy Wniebowstąpienia. Św. Augustyn zachęca wierzących w Chrystusa w taki sposób: "W dniu dzisiejszym nasz Pan, Jezus Chrystus, wstąpił do nieba: podążajmy tam sercem razem z Nim". Przypomina w tym miejscu słowa św. Pawła, który nawoływał: "Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3, 1-2). Dalej św. Augustyn przypomina, że Pan Jezus chociaż wstąpił do nieba, nie odszedł od nas. Podobnie i my już jesteśmy razem z Nim w ojczyźnie niebieskiej, choć w naszym ciele nie spełniło się jeszcze to, co jest nam obiecane. Tajemnica Wniebowstąpienia nie każe jednak odrywać oczu od ziemi, lecz czynić ją sobie poddaną w ten sposób, aby budować "nową ziemię i nowego niebo". Tajemnica Wniebowstąpienia ukazuje sens pracy i ludzkich wysiłków, utwierdza chrześcijańską misję w świecie. Każdy człowiek powołany jest do tego, aby podporządkowując sobie ziemię, odnosił do Boga siebie i wszystkie rzeczy. Chodzi tu również o zwykłe, codzienne zajęcia, najdrobniejsze nawet prace, które rozwijają dzieło Stwórcy, zaradzają potrzebom swoich braci.

W naszej diecezji jest tylko jeden kościół parafialny, który nosi tytuł Wniebowstąpienia Pańskiego. Świątynia ta znajduje się w miejscowości Strabla. Natomiast w Mierzwinie znajduje się jeszcze kaplica pod tym wezwaniem.

CZYTAJ DALEJ

„Była darem dla całej Polski” – Pasterze o wizycie Papieża

2020-05-25 14:34

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

Podbeskidzie

pielgrzymka do Polski

diecezja.bielsko

Biskup Tadeusz Rakoczy przyjmował 22 maja 1995 r. Papieża Polaka w diecezji. Na zdjęciu - Msza św. 22 maja 2020 r. w kaplicy Domu Księży Emerytów w Bielsku-Białej.

Pasterze diecezji bielsko-żywieckiej celebrowali Msze św. w piątek 22 maja z okazji 25. rocznicy wizyty Papieża Jana Pawła II na Podbeskidziu. Eucharystie były odprawiane w miejscach papieskich odwiedzin: w Żywcu, Bielsku-Białej oraz 24 maja w Skoczowie. Stanowiły dziękczynienie za tę wizytę. W homiliach biskupi wspominali osobę Papieża i jego nauczanie skierowane do wiernych podczas pamiętnych odwiedzin w diecezji.

Przypominamy wybrane myśli Pasterzy naszej diecezji wypowiedziane 22 maja w Żywcu i Bielsku-Białej podczas Mszy św. dziękczynnych za wizytę Ojca Świętego na podbeskidzkiej ziemi.


Bp Roman Pindel, Msza św. w konkatedrze w Żywcu:

Papież życzył, by nowo utworzona wówczas diecezja bielsko-żywiecka korzystała z zasobów i mocy duchowych Żywiecczyzny nagromadzonych przez stulecia. Dziś moglibyśmy raportować świętemu Papieżowi, że Żywiecczyzna i sam Żywiec wydają nowe powołania, zwłaszcza do krakowskiego seminarium. Z bardzo wielu kapłanów możemy być dumni, bo do trzech biskupów, którzy wyszli stąd, możemy dodać duchownych tworzących elity Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Papież w Żywcu wyraził troskę o życie i kształt rodzin polskich. Zachęcam, by wszyscy przedstawiciele społeczeństwa, na czele z rodzicami wychowującymi dzieci, zaangażowali się w promocję życia rodzinnego i małżeńskiego. Rodzina może dziś znaleźć wsparcie i umocnienie w nowych formach wspólnotowych i modlitewnych.


Bp Piotr Greger, Msza św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej:

Jan Paweł II 25 lat temu modlił się w tym kościele, tu klęczał, przed tym tabernakulum. Przybywając do Bielska-Białej, doskonale znał problemy mieszkańców naszego miasta, postawił trafną diagnozę, wskazał na wiele cech pozytywnych, a na ich tle mówił o naszych bolączkach i smutkach dnia codziennego. Papież nas wtedy przekonywał, że Jezus – jako Jedyny – wie, co się kryje w ludzkim sercu. Z tym samym przesłaniem przyjechał do naszej diecezji. Życzył tutaj zgromadzonym, aby w ich życiu nigdy nie brakło miejsca dla Chrystusa. Życzył miastu, aby w nim nigdy nie brakło miejsca dla Chrystusa. Jego słowa stanowią testament Jana Pawła II dla wszystkich pokoleń mieszkańców Bielska-Białej.


Biskup senior Tadeusz Rakoczy, Msza św. w kaplicy Domu Księży Emerytów w Bielsku-Białej:

Ta stanowczo za krótka papieska wizyta w 1995 r. wciąż budzi wdzięczność za dar obecności i modlitwy oraz za nadal aktualne słowa wypowiedziane przez następcę św. Piotra do wiernych na beskidzkiej ziemi. Stała się ważnym bodźcem do odważnego życia w wierze Jezusa Chrystusa. Była darem dla całej Polski, ale przede wszystkim dla naszej nowo powołanej do istnienia diecezji. Przyczyniła się do ożywienia wiary wśród mieszkańców naszej małej ojczyzny, do ich integracji. Obecność Ojca Świętego na naszej ziemi jest nadal powodem do radości i wielkim zobowiązaniem dla przyszłych pokoleń. Słowa papieża wyrażały troskę o losy ojczyzny, ale też były konkretnymi zadaniami do wypełnienia dla wierzących.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję