Reklama

Niedziela Podlaska

Oddana Bogu i ludziom

Dzień Życia Konsekrowanego jest okazją do przypomnienia życia i posługi mnichów, mniszek, zakonnic i zakonników. Przybliżamy historię powołania Alicji Baranowskiej, czyli karmelitanki s. Michaeli od Boga Wszechmogącego, które zrodziło się w czasie okupacji.

Niedziela podlaska 5/2020, str. IV

[ TEMATY ]

konsekracja

osoby konsekrowane

Dzień Życia Konsekrowanego

karmelitanki

Archiwum Sióstr Karmelitanek Bosych

S. Michaela pod koniec życia

S. Michaela pod koniec życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Alicja Baranowska, absolwentka Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Bielsku Podlaskim, harcerka, poetka, malarka, rzeźbiarka, a przede wszystkim siostra Michaela od Boga Wszechmogącego w Zakonie Karmelitanek Bosych w Krakowie. Dzieciństwo i młodość przypadającą na okres dwóch okupacji spędziła w Bielsku Podlaskim. Wojna zabrała jej ojca i brata.

Dzieciństwo i młodość

Reklama

Alicja, córka Romany i Włodzimierza, urodziła się 21 listopada 1920 r. w Warszawie, w zamożnej rodzinie urzędniczej. Rok później w związku z zaangażowaniem politycznym ojca w partii ludowej Stanisława Mikołajczyka PSL „Piast”, Baranowscy przeprowadzili się do Bielska Podlaskiego, gdzie zamieszkali w małym domku w sąsiedztwie Pauliny i Michała Melnerów. W 1940 r. państwo Melnerowie poprosili ją, aby została matką chrzestną ich najmłodszej córki Barbary. Wojna przerwała jej edukację. Alicja uczęszczała na tajne komplety, co umożliwiło jej w 1944 r. naukę w liceum o profilu humanistycznym. W klasie maturalnej nie spotkała już wielu swoich przedwojennych profesorów i kolegów, których dotknęła tragedia wywózek na Sybir. W wojnie zginęło ponad 120 wychowawców i wychowanków z tej szkoły. Spotkała zaś niezwykle skromnego katechetę ks. Wacława Łosowskiego. Będąc młodą dziewczyną nie szukała towarzystwa wśród koleżanek. Zaprzyjaźniła się ze starszą panią Janiną Dąbrowską, kobietą o wysokiej kulturze, inteligencji i religijności. Prowadziła z nią głębokie rozmowy o życiu i Bogu. Przy niej nauczyła się werbalizować swoje przeżycia, przemyślenia i dostrzegać łaski, którymi obdarzał ją Stwórca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tak okres wojny wspomina Siostra: „Paradoksalnie w tej grozie wojny i okrucieństwa pokochałam ludzi nie tylko krzywdzonych, ale także krzywdzicieli”. Jako wolontariusz obsługiwała w bielskim szpitalu ciężko rannych żołnierzy: Polaków, Rosjan, Niemców. Nie mając wystarczających środków znieczulających, dobrym słowem i modlitwą, starała się przynosić ulgę cierpiącym.

Na służbę Bogu i Kościołowi

W życiu Alicji decyzja zawierzenia się Stwórcy i całkowitego oddania się Jemu miała długą historię, choć Bóg pociągał Ją ku sobie już od wczesnego dzieciństwa. „Moja decyzja poświęcenia się Bogu pojawiła się około 19. – 20. roku życia, podczas wojny, potwierdzona odnowieniem mego dziecięcego ślubu dziewictwa – już świadomie, z przyjęciem wszelkich konsekwencji życiowych” – wspominała Alicja.

Matura, którą złożyła 3 lipca 1945 r. otwierała jej – obdarzonej wieloma talentami – drogę świetlanej przyszłości. Konsekwentnie szukała swojej dalszej drogi życiowej. Głęboko przeżyła ekshumację 49 mieszkańców Bielska Podlaskiego zamordowanych przez Gestapo 15 lipca 1943 r. w pobliskim Lesie Pilickim. Po wielu przemyśleniach napisała list do Sióstr Karmelitanek Bosych w Krakowie przy ul. Kopernika i podjęła decyzję służenia Bogu, Kościołowi, poświęcając się życiu zakonnemu.

Reklama

15 października 1945 r. Alicja przekroczyła próg klauzury klasztoru Karmelitanek Bosych w Krakowie, w sobotę poprzedzającą święto Chrystusa Króla, obchodzone wówczas w ostatnią niedzielę października. Dzień 8 maja 1946 r. był radosnym momentem jej obłóczyn. Profesję wieczystą złożyła 15 maja 1950 r.

Duch modlitwy i pracy

W klasztorze dominował duch modlitwy. W chwilach wolnych s. Michaela rozwijała swoje talenty, pisała coraz doskonalsze wiersze i pięknie malowała na pergaminie. Odkryła także i rozwinęła nową umiejętność, przygotowując figury woskowe do szopek na Boże Narodzenie. Wykonując je, modliła się za tych, do których w przyszłości one trafią. Do wszystkiego dochodziła sama, nieraz z wielkim trudem, ale i z wielkim Bożym błogosławieństwem. Zorganizowała pracownię figur, służącą całej wspólnocie. Z radością przekazywała tę umiejętność innym, ucząc cierpliwie i z miłością nie tylko we własnej wspólnocie, ale i siostry z całej Prowincji. We wspólnocie zakonnej spełniała różne obowiązki. W latach 1966-69, w roku Millenium Chrztu Polski, była przeoryszą, przez kilka miesięcy mistrzynią, a przez wiele lat podprzeoryszą oraz radną.

Paradoksalnie w tej grozie wojny i okrucieństwa pokochałam ludzi nie tylko krzywdzonych, ale także krzywdzicieli.

Podziel się cytatem

Reklama

Pod koniec życia, kiedy coraz trudniej było jej skupić się na poszczególnych tajemnicach, mówiła: „Opieram głowę na kolanach Matki Bożej. Przytulona i zasłuchana w bicie Jej Serca odmawiała Zdrowaś Maryjo, prosząc, aby Matka Boża włączyła ją w swoją modlitwę”. Od młodości miała wielkie umiłowanie Eucharystii. Nigdy nie opuściła dodatkowej Mszy św., nie mówiąc już o codziennej, wspólnotowej. Gdy wraz z wiekiem i licznymi dolegliwościami przyszły nieuniknione kłopoty z pamięcią, miała ciągłe obawy i lęk, czy była na Mszy św. Przez czas choroby dobry Bóg nigdy nie odmówił jej tej łaski, której była tak spragniona i nawet w dniu śmierci, choć stan był już bardzo ciężki, mogła przyjąć wiatyk.

Mój czas się kończy

Ostatnie lata jej życia naznaczone były nieustannym zmaganiem o sprawność umysłową i fizyczną. Dopiero na tydzień przed śmiercią, po pewnym głębokim wewnętrznym przeżyciu, dokonał się radykalny zwrot. Lekarzowi zakomunikowała: „Panie doktorze, mój czas się kończy”. Widać było, że w pełni zwrócona jest ku najważniejszemu spotkaniu z Bogiem.

Przy łóżku s. Michaeli w piątek po północny, 8 listopada 2002 r., w liturgiczne wspomnienie bł. Elżbiety od Trójcy Świętej, gdy siostry ze śpiewem i modlitwą wiernie trwały przy Michaeli, spokojnie odeszła do Pana.

11 listopada, w święto narodowe Polski, odbył się jej pogrzeb. Nie był to przypadkowy dzień, gdyż w całym swoim życiu siostra okazywała wielką miłość do ojczyzny.

Skromne życie zakonne Alicji Baranowskiej – s. Michaeli od Boga Wszechmogącego – choć nie doczekało się szerszego opracowania, to nie zostało zapomniane. Drukiem ukazały się m.in. 4 tomiki jej wierszy. Sądzę, że to wspomnienie przyczyni się do poznania życia i powołania zakonnego siostry ufającej bezgranicznie w dobroć ludzką i miłość Bożą.

Na podstawie informacji Sióstr Karmelitanek Bosych w Krakowie, publikacji oraz wspomnień córki chrzestnej Barbary Melner-Lach

2020-01-28 11:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klucz otwierający niebo

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2016, str. 1

[ TEMATY ]

Dzień Życia Konsekrowanego

Piotr Jaskólski

Procesja z relikwiami i obrazami założycieli wspólnot zakonnych

Procesja z relikwiami i obrazami założycieli wspólnot zakonnych

2 lutego w Zielonej Górze i Gorzowie odprawiono uroczyste Msze św. z okazji Dnia Życia Konsekrowanego. Wzięli w nich udział przedstawiciele wszystkich zgromadzeń posługujących na terenie naszej diecezji

Tego dnia zakończył się Rok Życia Konsekrowanego. Eucharystię w kościele pw. św. Antoniego w Gorzowie odprawił bp Paweł Socha, natomiast w kościele pw. św. Franciszka w Zielonej Górze modlił się bp Tadeusz Lityński. Obie liturgie rozpoczęły się procesją z relikwiami i obrazami założycieli wspólnot zakonnych.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Caritas Kolumbia: Pomoc nie może się skończyć, gdy znikną nagłówki

2026-08-21 18:33

[ TEMATY ]

Caritas

trzęsienie ziemi

Kolumbia

@Vatican Media

Caritas Kolumbia

Caritas Kolumbia
Po tragicznym trzęsieniu ziemi w Kolumbii 10 sierpnia, które pociągnęło za sobą ponad 300 ofiar śmiertelnych, a 4 tys. odniosło rany, Kościół koordynuje dostarczanie żywności, schronienia i leków oraz pomoc psychologiczną dla ponad 200 tys. poszkodowanych. Jak podaje Vatican News, 80 kapłanów niesie im pierwszą pomoc duchową.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję