Reklama

Aspekty

Czekamy na odpowiedzi

Są to ambitne i wartościowe projekty. Jednak cały problem polega na tym, jak je praktycznie zrealizować, by funkcjonowały w życiu naszego Kościoła diecezjalnego nie przez tydzień czy miesiąc, ale na stałe – mówi ks. dr Andrzej Sapieha.

Kamil Krasowski: Na jakim etapie znajdują się aktualnie prace Synodu Diecezjalnego?

Ks. dr Andrzej Sapieha: Biskup Tadeusz Lityński, który przewodniczy pracom synodalnym, uznał, że materiał wypracowany wstępnie przez poszczególne komisje synodu należy skonsultować z jak najszerszym gronem wiernych. Dlatego do Parafialnych Zespołów Synodalnych trafiła już pierwsza część materiałów dotyczących różnych obszarów życia naszego Kościoła lokalnego. W parafiach powinny się teraz odbyć spotkania poświęcone dyskusji nad projektami. Po zebraniu głosów z tej dyskusji komisje synodalne ponownie podejmą swoją pracę.

Reklama

Czego dotyczą materiały, które zostały zaprezentowane Parafialnym Zespołom Synodalnym?

Materiały, które już przekazaliśmy tym zespołom, zostały przygotowane przez komisję „Nawrócenie duszpasterskie w kluczu nowej ewangelizacji”, której przewodniczy ks. kan. Robert Patro. Dotyczą one kilku istotnych obszarów życia naszego Kościoła diecezjalnego. Dla przykładu, pierwszy z nich został zatytułowany „Kościół domem modlitwy i pojednania”. Komisja proponuje otwarcie kościołów, aby jak największa liczba świątyń w naszej diecezji była dostępna dla wiernych do modlitwy nie tylko w czasie Mszy św. czy nabożeństw, ale również w ciągu dnia. Chodzi o uczynienie kościołów miejscami szeroko dostępnymi, do których można przyjść i się pomodlić. Projekt zakłada również powstanie Centrów Adoracji Najświętszego Sakramentu w najważniejszych ośrodkach diecezji, gdzie istniałaby stała możliwość modlitwy i adoracji. Kolejna kwestia poruszana w tym obszarze tematycznym związana jest z Centrami Pojednania, czyli miejscami, w których będzie stały dyżur spowiedniczy, gdzie będzie można zawsze skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. Są to ambitne i wartościowe projekty. Jednak cały problem polega na tym, jak je praktycznie zrealizować, by rzeczywiście funkcjonowały w życiu naszego Kościoła diecezjalnego nie przez tydzień czy miesiąc, ale na stałe. Właśnie o takie praktyczne kwestie pytamy Parafialne Zespoły Synodalne.

Jak zapowiadają się prace Synodu w 2020 r. i czy widać już pierwsze owoce tego dzieła?

W najbliższym czasie czekają nas wspomniane konsultacje z parafialnymi zespołami. Otrzymane od nich propozycje staną się przedmiotem refleksji w poszczególnych komisjach synodalnych, które z kolei wypracowany materiał przedstawią do debaty na sesji plenarnej synodu. Mamy taką nadzieję, że odbędzie się ona jeszcze w tym roku. Co do owoców, to synod niewątpliwie ożywił debatę w naszym lokalnym Kościele. Zaprosił wiernych do dyskusji i refleksji nad problemami, z jakimi stykamy się w życiu Kościoła. Uświadomił nam jednak również, że stosunkowo łatwo jest zidentyfikować i opisać te problemy, ale znalezienie adekwatnych rozwiązań bywa już znacznie trudniejsze. Nieraz wymaga to wielkiego wysiłku i nie od razu przynosi widoczne rezultaty. Pod tym względem synod pokazuje zarówno duszpasterzom, jak i wiernym, że pewne rozwiązania wymagają solidnego namysłu i modlitwy, a przede wszystkim słuchania głosu Ducha Świętego, który – jak wierzymy – na synodzie przemawia do Kościoła w sposób szczególny.

Ks. dr Andrzej Sapieha jest Sekretarzem Generalnym I Synodu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Pracuje w Kurii Biskupiej w Zielonej Górze.

2020-01-21 12:48

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieprzyzwoita nagość okraszona świętością

Niedziela rzeszowska 3/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

św. Sebastian

Arkadiusz Bednarczyk

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Ropczycach

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin
w Ropczycach

Postać św. Sebastiana, rzymskiego dowódcy z trzeciego stulecia, cieszyła się od wieków wielkim kultem: świadczy o tym fakt, iż był on trzecim po świętych Piotrze i Pawle patronem Rzymu. Jego śmierć poprzedziły okrutne męczarnie, kiedy stał się celem dla strzał i dziryt rzymskich żołnierzy

Sebastian stał się z czasem orędownikiem w czasach epidemii, które tak licznie nawiedzały osady i miasta również na Podkarpaciu. W czasach Renesansu wizerunek świętego Sebastiana w ikonografii uległ zaskakującej zmianie: zamiast dojrzałego rzymskiego żołnierza w zbroi przedstawiano nagiego młodzieńca...

CZYTAJ DALEJ

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Cuda pod dachem franciszkańskiego Ośrodka dla uzależnionych w Chęcinach

2022-01-20 18:07

[ TEMATY ]

cuda

franciszkanie

Chęciny

Fundacja Brat Słońce

W czasach komunizmu w zsekularyzowanym klasztorze franciszkańskim w Chęcinach była restauracja i nocny klub. – W miejscu, w którym ludzie zatracali swoje dusze i pieniądze, teraz mogą odzyskiwać dusze, bo stworzono tu ośrodek San Damiano dla uzależnionych od narkotyków i alkoholu – mówi perkusista zespołu „Skaldowie” Jan Budziaszek, ambasador akcji „Cuda pod dachem”.

Kiedy w 1817 r. usunięto zakonników franciszkańskich z klasztoru w Chęcinach, w zabudowaniach klasztornych władze carskie zorganizowały więzienie, które istniało 110 lat. Od 1927 r. budynki nadal znajdowały się w rękach państwowych i służyły różnym celom. Po drugiej wojnie światowej, w latach 60. XX wieku, w urządzono w klasztorze luksusowy hotel, w kościele – restaurację, a w kaplicy Branickich św. Leonarda – coctailbar. Perkusista Jan Budziaszek, obecnie ambasador akcji „Cuda pod dachem”, wspomina, jak w latach 70. odwiedzał to miejsce wraz z zespołem „Skaldowie” podczas tournée koncertowego po Kielecczyźnie: „Gdy weszliśmy, w prezbiterium były stoliki, z boku kaplica – tam zrobiono bar nocny, gdzie uciechy można było zażywać do rana” (nagranie Youtube, 2017).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję