Reklama

Kościół

Z seksu nie można zrobić banału

Miłość jest obecna w każdej sferze naszego życia. Ma różne oblicza, barwy, nasycenie. I choć jest jedna, to zawsze inna, niespotykana, fascynująca

Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 16-17

[ TEMATY ]

ewangelizacja

abp Grzegorz Ryś

kongres

Kongres Nowej Ewangelizacji

Ks. Paweł Borowski

Kongres w Gnieźnie zgromadził gotowych nieść Chrystusa każdemu człowiekowi

Inne jest oblicze miłości młodej dziewczyny zapatrzonej w swojego chłopaka, a inne żony, która przeżyła u boku swego męża 50 lat; inna jest miłość młodej matki, nasycona zapachem pieluch, oliwki i naleśników, a inna miłość ojca, który bierze dziecko na ramiona, by lepiej widziało świat, i trzyma je mocno, by nie upadło. Pielęgniarka, która czuwa przy łóżku chorego; lekarz, który nie patrzy na pacjenta jak na kolejny numerek, ale jak na człowieka; ksiądz, który cierpliwie czeka w konfesjonale – to wszystko miłość. Nie dziwi zatem hasło tegorocznego 5. Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji: „Radość miłości”. To właśnie dzięki doświadczeniu miłości człowiek odnajduje autentyczne szczęście.

Czterodniowy kongres, który odbył się w Gnieźnie w dniach 24-27 października br., zgromadził gotowych nieść Chrystusa każdemu człowiekowi „Bożych szaleńców” z całej Polski – od morza aż po Tatry. I choć niewątpliwie złączyła ich miłość, to w sposób szczególny pochylali się nad tajemnicą miłości małżeńskiej i rodzinnej. – Chcemy rozmawiać pozytywnie o małżeństwie i rodzinie, o miłości, o życiu erotycznym, czyli głosić Ewangelię, która dziś w naszym społeczeństwie, w naszym Kościele jest najbardziej potrzebna – powiedział abp Grzegorz Ryś.

Uczestnicy kongresu nie zajmowali się tylko teorią, ale brali udział w rekolekcjach oraz kilkunastu warsztatach tematycznych, na których poruszano problemy: rodzicielstwa, przygotowania do sakramentów w rodzinie, budowania nowej kultury, umiejętności przeprowadzenia „remontu małżeńskiego”, budowania wspólnot dla małżeństw niesakramentalnych i relacji międzypokoleniowych.

Reklama

Dlaczego małżeństwo i rodzina na Kongresie Nowej Ewangelizacji? O tym udało mi się porozmawiać z abp. Grzegorzem Rysiem, przewodniczącym Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. P. B.

* * *

KS. PAWEŁ BOROWSKI: – Księże Arcybiskupie, spotykamy się na kongresie poświęconym ewangelizacji, a tu głównym mottem jest małżeństwo i rodzina. Dlaczego właśnie ten temat został wybrany? Po co Kościołowi rodzina?

ABP GRZEGORZ RYŚ: – A co Kościół może zrobić bez rodziny? Owszem, temat jest szeroki, ale mamy nadzieję, że wierni w Polsce rozumieją, iż jest to polski przekład adhortacji „Amoris laetitia” papieża Franciszka. Szukaliśmy takiego tytułu, który wprost odsyła do ewangelizacji rodziny. Temat ten zrodził się dwa lata temu po kongresie na temat bierzmowania. Podczas rozmów o ewangelizacji młodych ku bierzmowaniu przewijał się temat rodziny, tzn. że czasem młodzi zostają sami w drodze do wiary dojrzałej, że zostają sami przed bierzmowaniem i nierzadko po bierzmowaniu. A przecież najważniejszym autorytetem dla młodych są rodzice, rodzina. Dlatego ten temat jest niesłychanie aktualny.
Trwający teraz w Kościele dyskurs jest podejmowany często z negatywnej strony, czyli mówi się, co jest zagrożeniem dla rodziny, czemu musimy się przeciwstawiać, natomiast nie pokazujemy, co jest Ewangelią rodziny, na czym polega szczęście życia małżeńskiego, rodzinnego, szczęście bycia żoną, mężem – ojcem, matką, dlatego jest to dobra nowina. Teraz pilnie trzeba to pokazywać, bo liczby są zastraszające. W skali całej Polski mówi się, że jedna trzecia małżeństw się rozpada. Są takie miejsca jak moje, miejsce, w którym żyję i za które odpowiadam – nazywa się Łódź: tam liczba rozwodów sięga prawie połowy zawartych małżeństw. Są to realne zagrożenia. Choć wszyscy deklarują tęsknotę za najważniejszą wartością, jaką jest rodzina, okazuje się, że nie potrafią zgodnie z tą deklaracją funkcjonować. Człowiek, który widzi, jak jego małżeństwo się sypie, jak cierpią z tego powodu jego dzieci, sam doświadcza wielkiego cierpienia. W tym zakresie trzeba wyraźnego działania Kościoła, dlatego nawiązujemy do słów papieża Franciszka, który mówi o tym nie od wczoraj, ale od samego początku swojego pontyfikatu – że jest potrzebny katechumenat małżeński. Ostatnio miałem okazję zapytać Franciszka o ten katechumenat. Powiedział, że jest on potrzebny zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i po nim. Trzeba bowiem patrzeć na małżeństwo szeroko, całościowo, a nie wycinkowo. To jest potężne wyzwanie; jak poprowadzić ludzi do małżeństwa i towarzyszyć im po zawarciu tego sakramentu. Sam kurs przedmałżeński nie wystarczy; zwłaszcza taki, który odbywa się w ostatniej klasie szkoły średniej. Sama teoria nie będzie działać, bo prawdziwe problemy przychodzą z czasem.

– Kongres to nie tylko teoria, lecz także praktyka.

– Podczas kongresu odbywa się kilkanaście warsztatów. O tym, że trzeba działać, że trzeba coś robić, wiemy bardzo dobrze. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak to robić. Zaprosiliśmy ludzi, którzy czytają swoje życie w charyzmacie ewangelizacji małżeństwa i rodziny. Każdy wybiera to, co jest dla niego odpowiednie.

– Kilka warsztatów jest poświęconych związkom niesakramentalnym.

– To dzisiaj bardzo wielkie wyzwanie dla Kościoła. Każdy proboszcz, który przygotowuje dzieci do I Komunii św., powie, jaki ich procent pochodzi z rodzin, które nie mogą przystępować do sakramentów, a przecież chcą poprowadzić swoje dziecko drogą wiary. Jak tym rodzicom towarzyszyć, aby mogli to czynić w sposób wiarygodny? Jak to zrobić, by ich nie upokorzyć, ale pomóc w osobistym rozwoju? To jest realne wyzwanie Kościoła, temat duszpasterski w każdej polskiej parafii.

– Ksiądz Arcybiskup w zaproszeniu na kongres podkreślił, że będziemy poruszać wszelkie aspekty życia małżeńskiego, także seksualność. Czy seksualność potrzebuje ewangelizacji?

– Pan Bóg stworzył człowieka jako istotę seksualną i dał nam możliwość wypowiadania miłości przez ciało. Myślę, że ta dziedzina życia człowieka to wielkie dobro, w które człowiek jest wyposażony, a które wymaga przede wszystkim uratowania od zbanalizowania. Żyjemy w kulturze, w której seks często jest redukowany do potrzeby fizjologicznej, a to jest wielką nieprawdą o człowieku mającym potrzebę miłości, którą wyraża przez ciało, podejmując życie erotyczne. Z seksu nie można zrobić banału. Tu, na kongresie, wszyscy jesteśmy przekonani, że jest Ewangelia dotycząca także życia erotycznego człowieka, która jest zbudowania na wcześniejszym przekazie np. Księgi Rodzaju. Jan Paweł II pięknie pisał o mowie ciała, jednak to nauczanie jest mało znane. Myślę, że każdy ksiądz ma takie doświadczenie: jeżeli przekazywał to nauczanie w tym kluczu, to spotykał się raczej z zainteresowaniem niż z oporem.

– Przychodzi tu na myśl także nauka Benedykta XVI, który podjął analizę miłości w jej wymiarze seksualnym, społecznym i nadprzyrodzonym. Trzeba zatem zrobić wszystko, aby eros, amor i agape stały się jednością, a raczej żeby agape wypełniała wszystkie pozostałe sfery...

– Papież Benedykt XVI w encyklice „Deus caritas est” po mistrzowsku przeprowadza analizy na temat miłości. Trzeba najpierw wczytać się w tę encyklikę, by tę błyskotliwą, a jednocześnie głęboko ludzką myśl Papieża przetrawić, przyjąć i uczynić swoją, a potem zastosować w życiu. Myślę, że wówczas świat będzie lepszy, a Kościół piękniejszy.

Rozmowa została zarejestrowana podczas 5. Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji.

2019-10-29 12:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: w nową ewangelizację w Polsce angażują się dziesiątki tysięcy ludzi

Zdaniem abp Grzegorza Rysia, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji w działania na rzecz nowej ewangelizacji w Polsce angażuje się grupa licząca nawet dziesiątki tysięcy osób i ważne jest by umieć rozpoznawać ich charyzmaty. Omawiając ubiegłoroczne działania Zespołu, którego zadaniem jest koordynacja działań na rzecz nowej ewangelizacji, abp Ryś zwraca uwagę m.in. na zorganizowanie V Kongresu Nowej Ewangelizacji poświęconego rodzinie, zainicjowanie 4. edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów oraz utworzenie Ogólnopolskiego Forum Wspólnot Ewangelizacyjnych.

Jakie najważniejsze działania podjął w minionym roku Zespół KEP ds. Nowej Ewangelizacji? Zdaniem metropolity łódzkiego trzeba wymienić przede wszystkim dwie inicjatywy, które są stałym elementem działania Zespołu – V Kongres Nowej Ewangelizacji oraz rozpoczęcie kolejnej edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów.

Ubiegłoroczny Ogólnopolski Kongres Nowej Ewangelizacji odbywał się od 24 do 27 października w Gnieźnie pod hasłem „Radość Miłości” i poświęcony był ewangelizacji rodzin.

- Było to wydarzenie bardzo istotne, choćby ze względu na sam temat – dziś nie ma ważniejszego tematu w Kościele w Polsce niż ewangelizacja rodziny – podkreśla abp Ryś w rozmowie z KAI. – Spotkanie było okazją do poważnej refleksji na temat przesłania, jakie Kościół kieruje dziś do rodziny. Zastanawialiśmy się nad tym, jak formułować pozytywne orędzie Ewangelii kierowane do rodzin, wykraczające poza nurt obrony, przestrzegania i wskazywania zagrożeń dla przesłania chrześcijańskiego – zaznacza przewodniczący Zespołu.

- Kongres był płaszczyzną wymiany myśli i okazją do wzajemnych praktycznych inspiracji – dodaje. – Zorganizowano m.in. ponad 20 różnych warsztatów pokazujących możliwości pracy z rodzinami. Okazuje się, że te możliwości są duże, tylko brakuje wymiany doświadczeń. Nieraz ludzie, którzy się zastanawiają, w jaki sposób wyjść do rodzin, wyważają drzwi, które już dawno są otwarte – mówi abp Ryś.

Przewodniczący Zespołu zwraca też uwagę na większy niż zwykle udział księży w kongresie. Zorganizowano dla nich m.in. odrębne forum dotyczące adhortacji „Amoris laetitia”.

Jak podkreśla abp Ryś, jednym z ważniejszych wątków Kongresu było akcentowanie konieczności odnalezienia się w tym kierunku duszpasterstwa, jaki dziś w Kościele nazywamy towarzyszeniem. – Punktem wyjścia mamy uczynić konkretną sytuację konkretnej rodziny i wychodząc z tej sytuacji towarzyszyć rodzinie, pomagać w rozeznawaniu jej miejsca w Kościele i relacji do Pana Boga, z całą świadomością celu, do jakiego chcemy tych ludzi doprowadzić – wyjaśnia.

Jak ewangelizować rodziny, które do kościoła już nie chodzą? – To oczywiście misja dla innych rodzin, dla osób świeckich. Rolą duszpasterzy jest formować tych ludzi, motywować i posyłać – zaznacza metropolita łódzki. Zwraca też uwagę na konieczność znalezienia nowego, odpowiedniego języka w komunikacji z rodzinami, które do Kościoła podchodzą z większym lub mniejszym dystansem. - Rodziny katolickie, zaangażowane w Kościele, zaangażowane w duszpasterstwo, często obracają się w kręgu własnych doświadczeń i używają własnej terminologii. Może to być dla innych po prostu niezrozumiałe. Mamy jeszcze wiele do nauczenia się na tym polu – podkreśla.

Jak przypomina przewodniczący Zespołu Kongresy Nowej Ewangelizacji organizowane są co 2 lata. Kolejny odbędzie się w 2021 r. w Łodzi. Tematem będzie ewangelizacja miasta lub ewangelizacja w sanktuariach, być może zresztą oba wątki zostaną połączone. – Oba są bardzo ważne i oba mają wyraźne odbicie w nauczaniu papieża Franciszka – podkreśla abp Ryś.

Druga inicjatywa, na którą zwraca uwagę metropolita łódzki to rozpoczęcie 4. edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów.

– Każda edycja trwa zwykle 2 lata i składają się na nią 4 tygodniowe spotkania. Szkoła przeznaczona jest dla tych, którzy są już aktywni na polu ewangelizacji i chcą znajdować nowe sposoby działania i nowy język – wyjaśnia abp Ryś. Dodaje, że szkoła opiera się na trzech zasadniczych filarach: własnej formacji duchowej ewangelizatorów, bloku wykładowo- ćwiczeniowym oraz ewangelizacji w praktyce, w ramach której podejmowane są m.in. wyjścia do więzień, szpitali, akademików, czy na ulicę. Wykładowcami szkoły są wybitni ewangelizatorzy z całego świata, którzy dzielą się swym doświadczeniem. W gronie słuchaczy są zarówno księża, siostry zakonne jak i osoby świeckie. Jak informuje abp Ryś, rozpoczynające się właśnie edycja skierowana jest w sposób szczególny do mężczyzn. Część uczestników zrzeszona jest we wspólnocie Mężczyźni św. Józefa.

Ponad to, jak informuje abp Ryś, w minionym roku Zespół KEP ds. Nowej Ewangelizacji zainicjował współpracę wspólnot związanych z rzeczywistością charyzmatyczną choć niekoniecznie z ruchem Odnowy w Duchu Świętym. – Takich wspólnot jest w tej chwili w Polsce kilkadziesiąt, jak np. łódzka wspólnota Mocni w Duchu, czy wspólnota EnChristo z Krakowa i z Warszawy. Wszystkie one zaangażowane są ewangelizacyjnie i szukały jakiejś platformy spotkania – mówi abp Ryś. W pierwszym Zjeździe Ogólnopolskiego Forum Wspólnot Ewangelizacyjnych uczestniczyli przedstawiciele ok. 80 wspólnot. Zjazdy takie będą się odbywać raz lub nawet dwa razy do roku. – Jesteśmy na początku tej współpracy ale ona się bardzo pięknie zapowiada. Pierwsze spotkania nowego forum będą skoncentrowane wokół głównych linii programowych CHARIS czyli nowej formuły zaproponowanej przez Stolicę Apostolską dla koordynowania wymiany między wspólnotami nurtu tzw. „Strumienia Łaski” w Kościele – podkreśla abp Ryś.

Nową inicjatywą, która prawdopodobnie również będzie kontynuowana był zorganizowany w 2019 r. pierwszy kongres nowej ewangelizacji dla Polonii w USA. Kolejny taki kongres planowany jest w wakacje w 2020 roku.

Wśród działań Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji jego przewodniczący wymienia również rekolekcje prowadzone przez cały zespół – w okresie wielkanocnym dla księży w Porszewicach oraz w okresie Bożego Narodzenia dla sióstr zakonnych, zwykle w Laskach. Rekolekcje te otwarte są dla wszystkich chętnych ze wspomnianych grup. Przynajmniej raz do roku odbywa się też spotkanie Zespołu z osobami, które odpowiadają za nową ewangelizację w diecezjach i zakonach a także z Misjonarzami Miłosierdzia, kapłanami posłanymi przez Ojca Świętego ze specjalną misją głoszenia Bożego Miłosierdzia i wielkodusznego sprawowania sakramentu pokuty i pojednania.

Zdaniem abp Rysia, w Polsce w działania na rzecz nowej ewangelizacji zaangażowana jest grupa licząca dziesiątki tysięcy ludzi. – Są to ludzie wrażliwi, rozbudzeni i przygotowani. Pytanie, na ile mają możliwości, by działać. Na ile ich zaangażowanie, charyzmaty i zdolność do posługi są rozpoznawane i potwierdzane w lokalnych społecznościach i w parafiach – mówi abp Ryś. Jak wykorzystywać ten potencjał? – Trzeba się poddać Duchowi Świętemu. Papież Franciszek mówi, że to Duch Święty jest suwerenem w Kościele. Jeśli to zrozumiemy w sposób praktyczny, znajdziemy się w zupełnie innym miejscu – dodaje przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: powołaniem chrześcijan jest kontynuowanie dzieła uzdrawiania i zbawiania Jezusa

2020-08-05 10:04

[ TEMATY ]

powołanie

przesłanie

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Powołaniem chrześcijan, będących uczniami Jezusa, jest kontynuowanie Jego dzieła, aby budować lepszy świat, pełen nadziei dla przyszłych pokoleń – powiedział papież podczas wznowionej po miesięcznej przerwie audiencji ogólnej. Ojciec Święty rozpoczął dzisiaj nowy cykl katechez zatytułowany „Uleczyć świat”. Zapowiedział, że podejmie w ich ramach kwestie, na które zwrócono uwagę w związku z pandemią, dotyczące zwłaszcza chorób społecznych.

Franciszek zachęcił, by spojrzeć na Jezusa i z tą wiarą ogarnąć nadzieję Królestwa Bożego. Zaznaczył, że jest to „królestwo uzdrowienia i zbawienia, które jest już obecne pośród nas (por. Łk 10, 11). Królestwo sprawiedliwości i pokoju, które przejawia się w uczynkach miłosierdzia, które z kolei powiększają nadzieję i umacniają wiarę” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że nowe spotkanie z Ewangelią wiary, nadziei i miłości uzdalnia nas do przekształcania korzeni naszych słabości fizycznych, duchowych i społecznych. „Będziemy mogli dogłębnie uzdrowić niesprawiedliwe struktury i destrukcyjne działania, oddzielające nas jedni od drugich, zagrażające rodzinie ludzkiej i naszej planecie” – zapewnił papież.

Następnie Ojciec Święty zachęcił do przyjrzenia się misji Jezusa, w której nie brakło przykładów uzdrowienia fizycznego i duchowego. Zachęcił wiernych, by zastanowili się w jaki sposób mogą pomóc w uzdrowieniu dzisiejszego świata? „Jako uczniowie Pana Jezusa, lekarza dusz i ciał, jesteśmy wezwani do kontynuowania «Jego dzieła uzdrawiania i zbawiania» (KKK 1421) w sensie fizycznym, społecznym i duchowym” – stwierdził Franciszek.

Papież zaznaczył, że misją Kościoła nie jest dawanie konkretnych wskazówek społeczno-politycznych, czy sanitarno-epidemiologicznych. Natomiast wypracował on pewne podstawowe zasady społeczne. Są to „godność osoby, dobro wspólne, preferencyjna opcja na rzecz ubogich, powszechne przeznaczenie dóbr, solidarność, pomocniczość, troska o nasz wspólny dom. Wszystkie te zasady wyrażają, na różne sposoby, cnoty wiary, nadziei i miłości” – podkreślił Ojciec Święty.

Na zakończenie, wyjaśniając stawiany sobie cel, Franciszek powiedział: „Moim pragnieniem jest wspólna refleksja i praca, jako uczniowie Jezusa, który uzdrawia, aby budować lepszy świat, pełen nadziei dla przyszłych pokoleń”.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Pandemia nadal powoduje głębokie rany, obnażając nasze słabości. Wiele osób zmarło, bardzo wielu jest chorych, na wszystkich kontynentach. Sporo osób i wiele rodzin przeżywa okres niepewności, z powodu problemów społeczno-gospodarczych, które dotykają szczególnie najuboższych. Z tego powodu musimy mocno skierować nasze spojrzenie na Jezusa (por. Hbr 12, 2), poruszeni tą pandemią spojrzeć na Jezusa, i z tą wiarą ogarnąć nadzieję królestwa Bożego, którą przynosi nam sam Jezus (por. Mk 1, 5; Mt 4, 17; KKK 2816). Królestwo uzdrowienia i zbawienia, które jest już obecne pośród nas (por. Łk 10, 11). Królestwo sprawiedliwości i pokoju, które przejawia się w uczynkach miłosierdzia, które z kolei powiększają nadzieję i umacniają wiarę (por. 1 Kor 13, 13). W tradycji chrześcijańskiej wiara, nadzieja i miłość to znacznie więcej niż uczucia czy postawy. Są to cnoty wszczepione w nas przez łaskę Ducha Świętego (por. KKK, 1812-1813): dary, które nas uzdrawiają i czynią uzdrowicielami, dary, które otwierają nas na nowe horyzonty, także gdy płyniemy po wzburzonych wodach naszych czasów.

Nowe spotkanie z Ewangelią wiary, nadziei i miłości zaprasza nas do podjęcia twórczego i odnowionego ducha. W ten sposób będziemy zdolni do przekształcania korzeni naszych słabości fizycznych, duchowych i społecznych. Będziemy mogli dogłębnie uzdrowić niesprawiedliwe struktury i destrukcyjne działania, oddzielające nas jedni od drugich, zagrażające rodzinie ludzkiej i naszej planecie. Misja Jezusa daje wiele przykładów uzdrowienia. Kiedy leczy dotkniętych gorączką (por. Mk 1, 29-34), trądem (por. Mk 1, 40-45), paraliżem (por. Mk 2, 1-12); kiedy przywraca wzrok (por. Mk 8, 22-26; J 9, 1-7), mowę lub słuch (por. Mk 7, 31-37), leczy w istocie nie tylko chorobę fizyczną, która jest prawdziwie nieszczęściem, ale uzdrawia całą osobę. W ten sposób również prowadzi ją na nowo do wspólnoty, wyzwala z jej izolacji, gdyż ją uzdrowił. Pomyślmy o przepięknej historii uzdrowienia paralityka w Kafarnaum (por. Mk 2, 1-12), którą usłyszeliśmy na początku audiencji. Gdy Jezus głosił naukę przy wejściu do domu, czterech mężczyzn przyniosło swojego przyjaciela paralityka do Jezusa, a nie mogąc wejść, bo były tam tak wielkie tłumy, uczynili otwór w dachu i spuścili przed Nim nosze. Jezus głosił naukę, i przed Nim spuścili łoże z paralitykiem. „Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy»” (w. 5). A potem, jako widoczny znak, dodał: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!” (w. 11).

Jakże to wspaniały przykład uzdrowienia! Działanie Chrystusa jest bezpośrednią odpowiedzią na wiarę tych osób, na nadzieję, jaką w Nim pokładają, na miłość, jaką okazują sobie nawzajem. Zatem Jezus uzdrawia, ale nie leczy jednie paraliżu: Jezus leczy wszystko - odpuszcza grzechy, odnawia życie paralityka i jego przyjaciół. Sprawia, że rodzą się na nowo. Jest to uzdrowienie fizyczne i duchowe, obejmujące jedno i drugie, będące owocem spotkania osobistego i społecznego. Wyobraźmy sobie, jak ta przyjaźń i wiara wszystkich obecnych w tym domu wzrosły dzięki gestowi Jezusa. Było to uzdrawiające spotkanie z Jezusem! I tak zadajemy sobie pytanie: w jaki sposób możemy pomóc w uzdrowieniu naszego dzisiejszego świata? Jako uczniowie Pana Jezusa, który jest lekarzem dusz i ciał, jesteśmy wezwani do kontynuowania „Jego dzieła uzdrawiania i zbawiania” (KKK 1421) w sensie fizycznym, społecznym i duchowym.

Chociaż Kościół jest szafarzem Chrystusowej łaski, uzdrawiającej poprzez sakramenty, i chociaż zapewnia opiekę zdrowotną w najodleglejszych zakątkach Ziemi, nie jest ekspertem w zapobieganiu ani w leczeniu pandemii. Pomaga chorym, ale nie jest ekspertem. Nie podaje też konkretnych wskazówek społeczno-politycznych (por. ŚW. PAWEŁ VI, List apostolski Octogesima adveniens, 14 maja 1971, 4). Jest to zadaniem przywódców politycznych i społecznych. Jednak na przestrzeni wieków, w świetle Ewangelii, Kościół wypracował pewne podstawowe zasady społeczne (por. Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, 160-208), zasady, które mogą nam pomóc pójść naprzód, by przygotować przyszłość, jakiej potrzebujemy. Cytuję najważniejsze, które są ze sobą ściśle powiązane: zasada godności osoby, zasada dobra wspólnego, zasada preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, zasada powszechnego przeznaczenia dóbr, zasada solidarności, zasada pomocniczości, zasada troski o nasz wspólny dom. Zasady te pomagają rządzącym, odpowiedzialnym za życie społeczne w rozwijaniu i jak w tym przypadku pandemii – uzdrowienia tkanki osobowej i społecznej. Wszystkie te zasady wyrażają, na różne sposoby, cnoty wiary, nadziei i miłości.

W nadchodzących tygodniach zapraszam was do wspólnego zajęcia się pilnymi kwestiami, na które zwróciła uwagę pandemia, zwłaszcza chorobami społecznymi. Uczynimy to w świetle Ewangelii, cnót teologalnych i zasad nauki społecznej Kościoła. Przeanalizujemy razem, w jaki sposób nasza katolicka tradycja społeczna może pomóc rodzinie ludzkiej w uzdrowieniu tego świata, cierpiącego na poważne choroby. Moim pragnieniem jest wspólna refleksja i praca, jako uczniowie Jezusa, który uzdrawia, aby budować lepszy świat, pełen nadziei dla przyszłych pokoleń (por. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 24 listopada 2013, 183).

CZYTAJ DALEJ

W słońcu i radości - [40. PPW - dzień trzeci]

2020-08-05 23:40

Michalina Stopka

Dzisiejsze pielgrzymowanie było pełne radości, uśmiechu i modlitwy. Pielgrzymka przechodzi dziś z Oleśnicy do Namysłowa. Zobaczcie jak przebiegał dzisiejszy pątniczy szlak.

Wszystko rozpoczęło się w Oleśnicy, w Bazylice pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Mszy św. przewodniczył ks. bp Jacek Kiciński.


Pierwszy etap: Oleśnica - Smolna

Taniec pielgrzymów:

Drugi etap: Smolna - las przed Kijowicami

Rozmowa z ks. bpem Jackiem Kicińskim

Etap trzeci: Las przed Kijowicami - Karwiniec


Piąty Etap: Las za Dębnikiem - Namysłów

Świadectwo brata z gr. 5

Apel Jasnogórski w Namysłowie:


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję