Spotkali się najpewniej tylko raz, jeśli tak można nazwać spotkanie zamachowca i ofiary. Maciej J. Nowak rozpoczyna swą opowieść od tego wydarzenia z grudnia 1922 r., gdy bezpośrednie spotkanie Gabriela Narutowicza i Eligiusza Niewiadomskiego w warszawskiej Zachęcie zakończyło życie pierwszego, a drugiemu przyniosło złą sławę.
Autor książki „Narutowicz. Niewiadomski. Biografie równoległe”, zgodnie z tytułem, szuka podobieństw i różnic w losach obu postaci. Podobieństw, ale i różnic było w ich biografiach sporo. Na pewno byli dziećmi swojej epoki; niemal rówieśnikami, urodzili się w latach 60. XIX wieku, w okresie traumy postyczniowej. O przegranym powstaniu styczniowym wciąż się pamiętało. Pamiętało się tym bardziej w domach Narutowicza i Niewiadomskiego...
Autor książki w oparciu o źródła historyczne – wyniki badań innych naukowców – kreśli obraz Narutowicza i Niewiadomskiego, którzy funkcjonują w zbiorowej świadomości jako ofiara i zbrodniarz. Rekonstruując ich życie, daje też syntetyczny obraz epoki targanej konfliktami i sprzecznymi wizjami kraju, który dopiero co odzyskał niepodległość.
Po wyborze Narutowicza na pierwszego prezydenta II RP przez kraj przechodziła fala protestów. Ich finałem było zabójstwo prezydenta przez malarza i wykładowcę historii sztuki. Eligiusz Niewiadomski sam zażądał dla siebie kary śmierci.
„Bez polskości świat jest uboższy” – przekonuje prof. Jan Żaryn, autor książki Kościół i naród. Lata trwogi, lata nadziei.
Agentura wpływu, nazywana nie tak dawno sowiecką, a dziś – rosyjską, poczyna sobie śmiało także w III RP. Jej dziełem jest narzucana Polakom od kilkunastu lat przez media głównego nurtu (wszystkie są w rękach zagranicznych decydentów) i przez niektórych polityków tzw. polityka wstydu. Polega ona na upowszechnianiu, i to w skali świata, fałszywego obrazu naszej historii, na deprecjonowaniu polskiego narodu, jego bohaterów i osiągnięć. Wszystko, oczywiście, w imię rzekomej prawdy historycznej. Narobiono już wiele zła i szkód taką „polityką” historyczną, zwłaszcza wśród ludzi młodych, dla których pontyfikat św. Jana Pawła II jest już historią, podobnie jak rzeczywistość bolszewicka, w tym PRL-owska.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.
Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.