Reklama

Wiara

Wasze świadectwa

Maryja w codzienności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamiętam, jak moja babcia czytała mnie i bratu historię o Łucji, Hiacyncie i Franciszku. Mała niepozorna książeczka o różnych świętych miała na każdej stronie ilustracje, które pamiętam do dziś, choć było to ponad 30 lat temu... To dzięki temu czytaniu, czułym chwilom spędzonym z ukochaną babcią poznawałam świat Bożych tajemnic i zaczęłam odkrywać, kim jest Maryja. Jawiła mi się Ona jako piękna, dobra, ważna i bliska postać, do której warto zanosić modlitwy, bo Ona wie dużo i może dużo.

Z perspektywy lat widzę, że Maryja pozwala mi się poznawać w osobistej historii, przeprowadza przez różne momenty życia. To do Niej wiele razy udawałam się na Jasną Górę, by zawierzyć trudne sprawy, wybory, prośby. Kiedy odkrywałam powołanie do małżeństwa, zawierzyłam Jej wybór męża, kiedy rodziły się kolejno nasze dzieci, kiedy zmagałam się z chorobą, dylematem wyboru szkoły dla syna...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jej to zawsze zawierzałam i zaczynały dziać się małe cuda, np. zwolniło się miejsce w szkole, do której trudno było się wtedy dostać, a syn na początku roku szkolnego wylosował obrazek Matki Bożej Częstochowskiej, jedyny taki w klasie rozdawany jako prezent na początek nauki... Ja już wiedziałam, kto za tym stoi.

Maryja towarzyszy naszej rodzinie w codzienności. Wieczorami klękamy z dziećmi do wspólnej modlitwy i odmawiamy dziesiątkę Różańca w intencji dzieci nienarodzonych. Każdy z chłopców wybrał sobie imię dziecka – jest Hania, Mateusz, Michał...

Wiem, że jak Ona jest z nami, to podążamy we właściwym kierunku. Kiedy o coś Ją proszę, nigdy nie zawodzi, czasem robi to po swojemu, ale zawsze wyprowadza nawet z największych problemów. Widzę też, jak ważne dla mojej wiary były chwile spędzone z babcią na czytaniu, na wspólnej modlitwie różańcowej. Jak dobrze, że przekazała mi wtedy to, czym żyła, że zdążyła zaszczepić ziarenko wiary, że odkryłam dzięki niej Maryję... Niedawno u kogoś zobaczyłam w domu tę małą książeczkę o świętych pastuszkach... Od razu ją pożyczyłam i w tym samym dniu z radością przeczytałam dzieciom. Obym również potrafiła w nich zaszczepić wiarę...

2019-08-06 09:21

Oceń: +8 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cudowne uzdrowienie

Lekarze nie znali przyczyn tej nietypowej choroby. Uzdrowienie Wiesławy przyszło… przez ręce Matki Bożej Zawadzkiej. Poznaj niezwykłe świadectwo Maryjnego wstawiennictwa.

Wychowałam się w rodzinie katolickiej, jednak przez lata żyłam obok Boga. Chodziłam do kościoła, czasem się modliłam, ale resztą zarządzałam według własnych zasad.
CZYTAJ DALEJ

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Papież zatwierdził rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Luigiego Di Liegro

2026-09-19 17:29

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

Vatican Media / Międzynarodowa Fundacja ks. Luigiego Di Liegro

Ks. Luigi Di Liegro

Ks. Luigi Di Liegro

Papież zatwierdził rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Luigiego Di Liegro (1928-1997), byłego dyrektora Caritas Rzym. „Całkowicie poświęcił się ubogim i najmniejszym z nas. Nauczył nas wszystkich, jak ubrudzić sobie ręce” - wspomina ks. Luigiego jego następca w rzymskiej Caritas, emerytowany biskup pomocniczy diecezji rzymskiej Guerino Di Tora.

To wielka radość dla całej wspólnoty Caritas – mówi bp Di Tora Vatican News - dla wszystkich, którzy go znali i którzy pamiętają jego pogrzeb, na którym ubodzy byli obecni obok Prezydenta Republiki. Człowiek, który dał nam wspaniały przykład, który dał nam powód do kontynuowania jego dzieła w służbie ubogim, zawsze pamiętając, że musimy ubrudzić sobie ręce, jak często mawiał”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję