Reklama

Niedziela Lubelska

Moja droga

Z ks. Mirosławem Ładniakiem, przewodnikiem Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, rozmawia Urszula Buglewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

URSZULA BUGLEWICZ: – 3 sierpnia rozpocznie się 41. Piesza Pielgrzymka z Lublina na Jasną Górę. Dla Księdza, która to będzie pielgrzymka?

KS. MIROSŁAW ŁADNIAK: – W tym roku, jak Bóg da siłę, będę 36. raz na pieszej pielgrzymce z Lublina na Jasną Górę. Bóg dał mi taką łaskę, że od czasu, kiedy rozpocząłem pielgrzymki, nigdy żadnej nie opuściłem. Cała moja duchowość i całe moje życie jest wyznaczone etapami pielgrzymki. Pielgrzymka to mój drugi dom.

– Co takiego jest w pielgrzymce, że Ksiądz ciągle nią żyje?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Z wiekiem coraz bardziej doceniam to, że jeśli modlitwę połączymy z wysiłkiem, z ofiarowaniem Bogu trudu drogi, zmęczenia i pogody, przynosi konkretne owoce. Jeśli wszystko potrafimy zawierzyć i oddać Bogu, to modlitwa może człowieka zmienić. Na pielgrzymce poznaję siebie; mam możliwość skonfrontowania siebie ze światem, z tym, co dla mnie ważne. Doświadczam, że życie bez cierpienia, bez trudności i kłopotów jest niemożliwe, ale uczę się, jak je pokonywać, jak brać krzyż na ramiona i nie być samotnym, tylko nieść go razem z Chrystusem. Taka jest moja droga.

– Podejmował Ksiądz różne funkcje na pielgrzymce, od pątnika w grupie po szefa. Czym różni się taka wędrówka?

Reklama

– Gdy rozpoczynałem chodzenie u boku ks. Bogdana Staszczuka, który teraz jest ojcem duchownym pielgrzymki, tylko jeden raz szedłem jako zwykły pielgrzym. Później zawsze byłem funkcyjnym: porządkowym, kwatermistrzem, aż po szefa. Zwykły pielgrzym idzie i myśli tylko o tym, by dojść na Jasną Górę, a ja, jako odpowiedzialny za całą pielgrzymkę, muszę się zatroszczyć o to, by każdy spokojnie mógł ją ukończyć. To wielka odpowiedzialność i ogromny stres, ale z każdym rokiem jestem spokojniejszy; także dzięki temu, że mam grupę wspaniałych funkcyjnych: kapłanów przewodników, porządkowych, służby medyczne, kwatermistrzowskie i medialne. To w sumie ok. 150-180 osób zaangażowanych w to, by pielgrzymka mogła zjeść, wyspać się, bezpiecznie wędrować i realizować program rekolekcyjny, bo przecież pielgrzymka to rekolekcje w drodze. Takim moim „prywatnym” czasem na pielgrzymce są Apele Jasnogórskie i adoracja Najświętszego Sakramentu. To jest mój czas osobistej modlitwy.

– Atutem pielgrzymki są rozważania rekolekcyjne. O czym pielgrzymi usłyszą w tym roku?

– Każdej jesieni podczas rekolekcji ignacjańskich układam program działań ewangelizacyjnych na kolejny rok pracy: na pielgrzymkę, ale też na Koncert Chwały i Ekstremalną Drogę Krzyżową. Tym razem pomyślałem, że ideą przewodnią będzie Dekalog. Mamy takie czasy, że powrót do źródeł jest ważny, by nie zapomnieć, po co żyjemy. Dekalog jest uszczegółowieniem prawa naturalnego, fundamentem życia, o czym w czasach źle rozumianej tolerancji często zapominamy. Dlatego w tym roku pójdziemy na Jasną Górę pod hasłem: „W mocy Ducha Świętego”, by z Nim na nowo odkryć Dekalog jako źródło życia, by dzięki temu stanowić znak Bożej miłości w świecie. O przygotowanie rozważań poprosiłem br. Szymona Janowskiego OFC Cap. z „Golgoty Młodych”. Nauki zostały już nagrane; podczas wędrówki będą odtworzone dla wszystkich grup w tym samym czasie. Będą też udostępnione na stronie internetowej pielgrzymki. Konferencje są również punktem odniesienia do wieczornych rozważań podczas Apelu Jasnogórskiego, które przygotowuje ks. Bogdan Staszczuk.

– Pielgrzymka ma swój stały program. Jak wygląda dzień pielgrzyma?

Reklama

– Pielgrzymka to rekolekcje, tylko przeżywane w drodze. Codziennie rano są śpiewane Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, by rozpoczynać dzień od uwielbienia Maryi, która prowadzi nas do Syna; są rozważania w grupach, konferencje, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Apel Jasnogórski i oczywiście Msza św. Szczególne miejsce zajmuje Różaniec; kolejne dziesiątki poprzedzone są odczytaniem wielu intencji niesionych w sercach pątników. W nich zawarte jest życie ludzi, którzy wędrują do Matki. Podczas pielgrzymki jest też dużo śpiewu, który pomaga w pokonywaniu drogi, a także bardzo ważny czas dla bliźniego. W czasie drogi odkrywamy siebie nawzajem, mamy przed sobą człowieka i mamy dla niego czas. W świecie smartfonów jest to bardzo cenne. W ciągu dnia jest też okazja do indywidualnej rozmowy z kapłanem czy spowiedzi, podczas której nie trzeba się spieszyć. Pielgrzymi szczerze otwierają swoje serca przed tymi, którzy wraz z nimi zanoszą trudy wędrówki.

– Lubelskiej pielgrzymce towarzyszy Fundusz „Idę z Tobą”…

– Fundusz „Idę z Tobą” jest dla mnie znakiem Opatrzności Bożej. Dzięki niemu społeczność pielgrzymki to nie tylko pątnicy wędrujący na Jasną Górę, lecz także osoby z różnych powodów pozostające w domach. Przed laty powstał z myślą o tych, którzy z przyczyn finansowych nie mogą pielgrzymować, a stał się wielkim darem dla osób, które swoje intencje powierzają pątnikom. Dzięki ich ofiarności od wielu lat nie podnieśliśmy opłaty wpisowej; mamy też korzystne oferty dla rodzin. Jednak najcenniejsze jest to, że fundusz stworzył grupę duchowych pielgrzymów. Spotykamy się z nimi na koncertach (raz na dwa lata), a z każdej pielgrzymki i na święta wysyłamy pozdrowienia, by wiedzieli, że naprawdę o nich pamiętamy. Dla mnie mocnym doświadczeniem było spotkanie z pewną matką, której córka, pracująca w ministerstwie, poważnie zachorowała. Pół roku po pielgrzymce ta kobieta podeszła do mnie i powiedziała, że złożyła w Funduszu „Idę z Tobą” intencję o zdrowie dla córki. Mówiła z przekonaniem, że jej powrót do zdrowia został wymodlony na pielgrzymce. Pątnicy codziennie modlą się w złożonych intencjach, a ja i kapłani sprawujemy Msze św.

– Ile osób pielgrzymuje z Lublina?

Reklama

– Nasza pielgrzymka jest jedną z niewielu, która w ostatnich latach nie odnotowuje spadku. Co roku na szlak wychodzi ok. 2-2,5 tys. pątników. Wędrują z nami dzieci pod sercami matek, jak i seniorzy dobiegający 80.; jest coraz więcej rodzin. Ale nie ma co ukrywać, przed laty było nas znacznie więcej… Nie mam jednej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje, że spada zainteresowanie pielgrzymką. Na pewno jest mniej ludzi w Kościele, mniej młodzieży, za to więcej osób wyjeżdża do pracy za granicę czy na wczasy, ale uważam, że pielgrzymka jest wypadkową całorocznej pracy duszpasterskiej w parafiach. Jako kapłani stajemy przed wyzwaniem szukania nowych narzędzi ewangelizacyjnych, nowych pomysłów, które będą docierały zwłaszcza do ludzi młodych.

– Co w pielgrzymowaniu jest najtrudniejsze?

– Podjęcie decyzji. Jak człowiek się zdecyduje i ruszy w drogę, Bóg prowadzi. Być na szlaku to zwycięstwo; droga jest ważniejsza od celu. Doświadczenie rekolekcji w drodze, umartwienia, ale i wielka radość, rekompensują wszelkie trudy. Niektórzy obawiają się, że nie dojdą ze względu na stan zdrowia, na brak urlopu. Jednak warto spróbować, pójść choćby tylko dzień czy dwa, poczuć ducha pielgrzymki. To daje wielką satysfakcję, ale przede wszystkim pozwala na wyproszenie wielu łask.

Więcej o pielgrzymce na www.pielgrzymka.lublin.pl ; zapisy w sekretariacie przed archikatedrą lubelską

2019-07-24 11:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka zaufania

Niedziela wrocławska 43/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Archiwum prywatne pielgrzyma

Ksawery Dominiak przed katedrą w Santiago de Compostela

Ksawery Dominiak przed katedrą w Santiago de Compostela

Co roku do katedry w Santiago de Compostela dociera kilkadziesiąt tysięcy pątników, idących szlakiem św. Jakuba. Jednym z nich jest Ksawery Dominiak, 28-latek zamieszkały we Wrocławiu, który podejmował „pielgrzymkę zaufania” dwa razy

Pod koniec lipca 2015 r., 47-litrowy plecak wypełniony po brzegi czekał w Chojnowie gotowy do drogi. – Nie wiedziałem czego mam się spodziewać, więc miałem przy sobie wszystko, w związku z czym plecak ważył całe 13 kg – wspomina Ksawery. Choć pragnął przejść całość szlaku na raz, to w Szwajcarii, po 40 dniach i 1500 km pielgrzymowania, pod ciężarem noszonym na plecach oraz w efekcie nocowania na zewnątrz, kolana dały o sobie znać...
CZYTAJ DALEJ

Rozpoczęła się peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nie zmarnujmy tego czasu

2026-08-26 22:23

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

abp Józef Kupny

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Hubert Gościmski/Niedziela

Bp Marek Mendyk wita Maryję w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Bp Marek Mendyk wita Maryję w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła wędrówkę po jej parafiach. – Maryja przychodzi, aby nas ruszyć z miejsca – powiedział w świdnickiej katedrze abp Józef Kupny.

Jasnogórska Ikona dotarła do Świdnicy 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Na Rynku powitał ją bp Marek Mendyk wraz z biskupami, kapłanami i tłumami wiernych, którzy przybyli z różnych stron diecezji. Mimo lekko padającego deszczu uformowała się uroczysta procesja, która przeszła ulicami miasta do katedry świdnickiej.
CZYTAJ DALEJ

O. Farrell: Uczmy się od Moniki świętej dobroci

2026-08-27 19:30

[ TEMATY ]

Msza św.

wspomnienie

św. Monika

@Vatican Media

Msza św. w kościele św. Augustyna w Rzymie we wspomnienie św. Moniki

Msza św. w kościele św. Augustyna w Rzymie we wspomnienie św. Moniki

Obyśmy byli narzędziami pokoju Chrystusa w naszym świecie – powiedział o. Joseph Farrell, przeor generalny Zakonu Świętego Augustyna, w homilii podczas Mszy św. w liturgiczne wspomnienie św. Moniki. Jak informuje Vatican News, przeor mówił, byśmy jak ona zostali zapamiętani słowami „Święta Dobroć”.

W przypadającą dziś uroczystość św. Moniki, matki św. Augustyna, w poświęconej mu rzymskiej bazylice na Polu Marsowym, o. Farrell podkreślił, że św. Augustyna i jego matkę łączyła bardzo silna więź.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję