Marek Kamiński, znany podróżnik, zdobywca biegunów, organizator wypraw i wybitnych przejść, podróżuje od 40 lat. A swoimi doświadczeniami z podróży dzieli się w czasie warsztatów i spotkań motywacyjnych. „Wyprawa” to książka motywacyjna, zachęca bowiem – jak pisze sam Kamiński – do zdobywania własnych biegunów i pokazuje, jak do nich dojść. Drogę do tych biegunów – bliskich i dalszych – wskazuje, opisując swoje... dalekie wyprawy.
Autor uważa, że życie to nie tylko zdobywanie biegunów, ale także osiąganie harmonii ze sobą i światem, podążanie za przeznaczeniem, nawet jeśli idzie jak po grudzie. Porażki są ważne, każda czegoś uczy, ważne są również same próby. Uprzedza też, że spełnienie nie polega na mnożeniu wrażeń, z którymi jest jak z rzeczami. Gromadzimy je, wręcz stajemy się ich niewolnikami. Chodzi o harmonię, którą tworzy nasza relacja z otoczeniem, miejscem, okolicznościami życia. Gdy brakuje harmonii, jedni są nieszczęśliwi z powodu biedy, a inni z powodu bogactwa.
Kamiński pisze o idei, „filozofii” wypraw. O ich stronie „technicznej” możemy się dowiedzieć z książki „Projekt: wyprawa” Michała Leksińskiego, rzecznika niedawnej Zimowej Narodowej Wyprawy na K2. Autor łączy w niej formę poradnika z opisem wypraw. „To niezwykła podróż przez świat sponsoringu oraz śmiałych projektów ekspedycyjnych” – ocenia książkę Marek Kamiński. „Podróże i biznes mają wiele wspólnego, ta książka pokazuje, jak te relacje odkryć” – dopowiada himalaista Krzysztof Wielicki.
Konflikt między Kościołem rzymskokatolickim a władzami państwowymi w latach 1945–1989 to ważna i intrygująca kwestia, która do dziś wywołuje kontrowersje i prowokuje wiele pytań. Tym ważniejsza jest ta książka, która ukazuje, jak kształtował się problem budownictwa sakralnego w diecezji łódzkiej w czasach PRL. Autor w przenikliwy sposób opisał zmagania Kurii Biskupiej w Łodzi z władzami państwowymi o rozwój infrastruktury kościelnej. W ciągu 45 lat hierarchowie wskazali potrzebę wzniesienia 100 obiektów sakralnych. Do końca września 1989 r. władze państwowe zgodziły się na powstanie 67 nowych kościołów i kaplic…
Praca ta bez wątpienia ma nowatorski charakter i wypełnia lukę w opracowaniach dotyczących dziejów diecezji łódzkiej. Jej autor dotarł do wielu cennych informacji. Przeprowadził badania w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, w Archiwach Państwowych w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Sieradzu, Płocku i w Grodzisku Mazowieckim, w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej oraz w Archiwum Archidiecezji Łódzkiej. W książce zostały przedstawione także kulisy inwigilacji środowisk katolickich zaangażowanych w budownictwo sakralne.
Procesja z kopią obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej i koronami
bielsko31.indd 5 2015-07-24 14:29:43
Z mazowieckich nizin i warmińskich jezior docieramy w serce Beskidu Żywieckiego, gdzie nad malowniczą doliną góruje barokowa bazylika św. Mikołaja. Rychwałd to miejsce, w którym maryjna czułość spotyka się z twardą, góralską wiarą, a franciszkański habit stał się nieodłącznym elementem tego krajobrazu, gdy na prośbę kardynała Sapiehy bracia mniejsi objęli to sanktuarium po II wojnie światowej.
W centralnym punkcie ołtarza głównego znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. To piętnastowieczna ikona namalowana na lipowej desce, która do Rychwałdu trafiła w 1644 roku jako dar Katarzyny z Komorowskich Grudzińskiej. Maryja, na złotym tle, z niezwykłą delikatnością trzyma na lewej ręce Dzieciątko Jezus, które z kolei błogosławi pątników. Historia tego wizerunku jest historią wdzięczności – to po uzdrowieniu Piotra Samuela Grudzińskiego w XVII wieku sława obrazu rozeszła się na całą Polskę, a Rychwałd stał się regionalną Częstochową.
Zostawiamy za sobą beskidzkie krajobrazy, by wśród wielkopolskich jezior odnaleźć miejsce ciszy i głębokiej zadumy. Docieramy do Osiecznej, do sanktuarium, które od stuleci jest bastionem franciszkańskiej pobożności. Tutaj, pod troskliwą opieką synów św. Franciszka, Maryja czeka na nas w tajemnicy swojego współcierpienia z Synem, ucząc nas, że każda boleść oddana Bogu staje się drogą do zmartwychwstania.
Sercem tutejszego sanktuarium jest łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej, pochodzący z początku XVII wieku. To przejmujący wizerunek typu Pieta – Maryja trzyma na kolanach martwe ciało Jezusa zdjęte z krzyża. Jej twarz, choć pełna bólu, emanuje niezwykłym zawierzeniem. Historia tego obrazu to historia tysięcy uzdrowień i nawróceń, które potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1979 roku. Pani Osiecka od wieków jest nazywana „Lekarką chorych” i „Pocieszycielką strapionych”, przyciągając pątników, którzy w Jej bolesnym spojrzeniu odnajdują zrozumienie dla własnych krzyży.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.