Mija 100 lat od momentu wybudowania domu zakonnego Sióstr Pasjonistek w Strzemieszycach. Jego początki pokrywają się z założeniem w 1919 r. przez Sługę Bożą Józefę Hałacińską Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. W Płocku utworzono dom główny, a w Strzemieszycach zakład wychowawczy dla sióstr oraz „szkołę życia” z nauką szycia i haftu dla dziewcząt.
Na początku była łaska
Reklama
Nie byłoby zgromadzenia gdyby nie Boża łaska i otwartość na nią Joanny Hałacińskiej. Urodzona w 1867 r., w wieku lat dwudziestu odkryła w sobie powołanie zakonne i wstąpiła do sióstr kapucynek. Po dwóch latach pobytu w tym zgromadzeniu otrzymała wewnętrzny nakaz założenia zgromadzenia czczącego tajemnicę Męki Pańskiej. Ponieważ w owym czasie nie było jeszcze takiego zgromadzenia, s. Joanna Hałacińska za radą swoich przełożonych oraz bł. o. Honorata Koźmińskiego wstąpiła w 1889 r. do sióstr serafitek, które mają w swoim charyzmacie kult Matki Bożej Bolesnej. Przez trzydzieści lat pobytu u sióstr serafitek odczuwała, że nie spełniła właściwie zadania wyznaczonego jej przez Chrystusa. Po zasięgnięciu rady spowiedników i teologów oraz biskupa krakowskiego księcia Adama Sapiehy, w styczniu 1918 r. podjęła decyzję zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zgodę na utworzenie nowego zgromadzenia. Po pół roku od napisania prośby, 13 lipca Kongregacja ds. Zakonów wydała reskrypt erekcyjny Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
Historia pasjonistek w Strzemieszycach rozpoczęła się w 1919 r., kiedy to zainicjowano budowę domu dla zakonnic. Zgodnie z przekazami Matka Józefa postanowiła tutaj ulokować siostry, gdyż tak jej podpowiedział jej wewnętrzny głos. Po zakupie ziemi pod budowę domu i poniesieniu ogromnego trudu budowy z pomocą ówczesnego proboszcza ks. Franciszka Staszkiewicza biskup kielecki Augustyn Łosiński powołał do istnienia nowy dom zakonny. Powstał w nim zakład wychowawczy dla sióstr oraz szkoła życia dla dziewcząt. Działalność oświatową i duszpasterską Matki Józefy Hałacińskiej przerwała II wojna światowa. Po wojnie siostry wróciły do Strzemieszyc, by odbudować zniszczony dom i nieść pomoc potrzebującym zgodnie z zewnętrznym celem, jakim miała stać się praca wśród chorych, sierot, młodzieży i osób starszych, niesienie ulgi w cierpieniach fizycznych i duchowych wszystkim potrzebującym w duchu szeroko pojętego apostolstwa. Siostry zajęły się organizowaniem przedszkola i prowadzeniem sierocińca. Od 1950 r., po decyzji władz komunistycznych zabraniających osobom duchownym prowadzić opiekę nad dziećmi, siostry podjęły inną formę działalności, m.in. prywatną pracownię szycia i haftu, prowadzenie gospodarstwa rolnego, posługę przy parafii i naukę religii.
Apostolstwo osób starszych
Dzięki pomocy Zarządu Zgromadzenia dokonano przebudowy i przystosowania domu do zamieszkania osób starszych, potrzebujących całodobowej opieki. Po 10 latach zakończono prace w 2004 r. i otwarto Dom Opieki dla Osób Starszych im. Sługi Bożej Matki Józefy Hałacińskiej.
Strzemieszycki jubileusz, który będzie obchodzony jesienią, to wspaniała okazja do przypomnienia historii zgromadzenia i jego działalności. To także ukazanie świadectwa życia tych, dla których umiłowanie Boga i drugiego człowieka jest wartością nadrzędną.
Siostry pasjonistki z Dąbrowy Górniczej podczas odnowienia ślubów zakonnych
W diecezji sosnowieckiej można ich spotkać w Dąbrowie Górniczej i Strzemieszycach. Posługują w parafiach od ponad stu lat. Ich charyzmatem jest miłość do Ukrzyżowanego Chrystusa, przejawiająca się w kulcie Męki Pańskiej. Duchowość pasyjną streszcza hasło Zgromadzenia: „Miłość Ukrzyżowanego przynagla nas” (2 Kor 5, 14), a ilustruje herb: narzędzia Męki Pańskiej – cierniowa korona, gwoździe, włócznia i gąbka na trzcinie.
Nie tylko w Wielkim Poście warto podążać drogą kontemplacji Tajemnicy Odkupienia: męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Przez cały rok przypomina o tym Zgromadzenie Sióstr Meki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Istota ich duchowości jest współpraca z Chrystusem w Jego zbawczej misji, na szczególnym przeżywaniu Tajemnicy Odkupienia i naśladowaniu Zbawiciela w Jego kontemplacyjno-czynnym życiu. We wspomnieniach o założycielce zgromadzenia, Matce Józefie Hałacińskiej, żyjącej na przełomie XIX i XX w., możemy przeczytać jej wyznanie: „Pan Jezus stanowczo domagał się ode mnie, żebym założyła Zgromadzenie Męki Pańskiej. Mówił, że to Zgromadzenie jest Mu potrzebne na ostatnie czasy; jego członkinie będą wynagradzać Bogu za grzechy świata i własne całym swoim życiem: modlitwą, pracą, a szczególnie cierpieniem w połączeniu z rozważaniem Męki Pana Jezusa Chrystusa”. – Każda Pasjonistka zobowiązana jest do tego, aby wynagradzać Bogu za grzechy własne i drugich, wypraszać łaski i w ten sposób przyczyniać się do szerzenia Królestwa Bożego na ziemi. Nasze Zgromadzenie w sposób szczególny zostało powołane i wezwane do rozważania Męki Pańskiej, dlatego nabożeństwo Drogi krzyżowej wpisane jest w każdy dzień pasyjnego życia, niezależnie od okresu liturgicznego. Odmawiamy każdego dnia Koronkę do Najświętszych Ran Pana Jezusa. W sobotnie popołudnia, w okresie Wielkiego Postu, w każdym naszym domu śpiewane są Godzinki o Matce Bożej Bolesnej. Codziennie adorujemy Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie włączając się każdego dnia we wszystkie formy przewidzianych modlitw, jak brewiarz, Droga Krzyżowa, bolesna część Różańca św., rozmyślanie o Męce Pana Jezusa oraz Godzina święta o północy przed pierwszym piątkiem miesiąca – opowiada przełożona Pasjonistek z Dąbrowy Górniczej, s. Juwencja Bajorek. Dawanie świadectwa miłości Chrystusa Ukrzyżowanego to zadanie nie tylko sióstr Pasjonistek. W każdej Mszy św. w aklamacji wyrażamy słowami, że „głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Po słowach przychodzi czas, by pokazać to swoim życiem, a Wielki Post może być doskonałą do tego okazją.
Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, lider Tiger Demo Team
2025-08-28 23:39
PAP
PAP
Major Maciej „Slab” Krakowian - jeden z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, lider Tiger Demo Team - zginął w czwartek wieczorem podczas ćwiczeń przed pokazami AirSHOW w Radomiu.
Mjr „Slab” był związany z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider zespołu F-16 Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskie Siły Powietrzne na prestiżowych pokazach lotniczych w kraju i za granicą. Był absolwentem Liceum Lotniczego w Dęblinie, po ukończeniu którego trafił do Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Ukończył liczne kursy i specjalistyczne szkolenia oraz brał udział w wielu ćwiczeniach i misjach międzynarodowych.
Pożegnanie śp. ks. Władysława Pietrzyka – proboszcza parafii w Łękawie
2025-08-30 08:47
ks. Paweł Kłys
ks. Paweł Kłys
Wierni parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie, w dekanacie bełchatowskim, pożegnali swojego proboszcza śp. księdza Władysława Pietrzyka. Mszy świętej żałobnej przewodniczył kardynał Grzegorz Ryś.
We wstępie do liturgii kardynał Grzegorz, wspominając Zmarłego, powiedział między innymi:
„Chcemy być wdzięczni za jego 64 lata życia i za 36 lat kapłaństwa. Z tych 36 lat ostatnie 9 spędził tu z wami, jako wasz proboszcz. Dobrze wiecie, ile serca i sił włożył w ten kościół, plebanię i całe otoczenie. Wiecie to lepiej niż którykolwiek z obecnych tu księży. Zanim przyszedł tutaj na probostwo, był wikariuszem w pięciu parafiach, a także kapelanem sióstr urszulanek w Ozorkowie. Ksiądz Władysław był kapłanem, któremu się chciało. Był ciekawy Kościoła – dlatego był jednym z pierwszych księży, którzy jeździli na oazy. Był również jednym z niewielu, którzy zabierali ze sobą młodzież i przez kolejne wakacje jeździli z nimi do Taizé we Francji, do wspólnoty ekumenicznej. Tam prowadził młodych ludzi i uczył ich dialogu ekumenicznego – modlitwy z innymi chrześcijanami. To było bardzo piękne. Był też człowiekiem, który miał w sobie pasję uczenia się. Po studiach teologicznych zrobił magisterium z politologii, bo sprawy społeczne były mu bardzo bliskie. Pamiętam, jak tutaj z wami przeżywał wszystkie uroczystości patriotyczne. Po studiach z politologii rozpoczął doktoranckie studia teologiczne i uzyskał licencjat z teologii pastoralnej. Myślę, że wielu ludzi stąd i z całej diecezji zapamięta jego miłość do pielgrzymów. Gdy bp Zbigniew dowiedział się, że ks. Władysław umarł, zadzwonił do mnie i powiedział: «Ja chcę go pochować». Dlaczego ty? – zapytałem. «Bo ostatnio na pielgrzymce odstąpił mi swoje łóżko». On był właśnie taki – kochał pielgrzymów i chciał ich przyjmować jak najlepiej, jak najserdeczniej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.