Reklama

Głos z Torunia

Daj się uzdrowić

Diecezjalne Dni Młodzieży odbywają się w Hartowcu od 2013 r. Gromadzą co roku blisko 400 młodych ludzi z księżmi, siostrami zakonnymi i opiekunami. Wiele osób przyjeżdża po raz kolejny. Co przyciąga młodzież do tego, by spędzić tam kilka dni swoich wakacji? Z Marianną Muchą, wolontariuszką DDM, i ks. Dawidem Wasilewskim, Diecezjalnym Duszpasterzem Młodzieży, rozmawia Ewa Jankowska

Niedziela toruńska 27/2019, str. IV

[ TEMATY ]

Diecezjalne Dni Młodzieży

Ks. Paweł Borowski

Wspólna zabawa

Wspólna zabawa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Jankowska: – Co roku podczas DDM odkrywany jest kolejny sakrament. Jaki zostanie przybliżony w tym roku?

Ks. Dawid Wasilewski: – Kluczem będzie sakrament namaszczenia chorych, ostatnie namaszczenie, wiatyk. Będzie też mowa o sakramentach uzdrowienia, czyli o chrzcie świętym, pokucie i pojednaniu.

Marianna Mucha: – To bardzo ciekawy pomysł, ponieważ jest to sakrament, który troszkę stoi na uboczu. Namaszczenie chorych w myślach wielu młodych ludzi jest zarezerwowane dla osób starszych. Dlatego warto ten temat z młodymi w tym roku rozważyć.

– Tegoroczne hasło zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Mateusza to „Przyjdźcie do mnie wszyscy”, co może ono oznaczać dla młodego człowieka?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

M.M.: – Całe zdanie brzmi „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię” (Mt 11,28), te słowa Jezusa mówią właśnie o uzdrowieniu.

KS. D.W.: – Szerszy kontekst tego zdania pokazuje, że Jezus kierował te słowa do osób, które były obciążone swoją religijnością, traktowały wiarę jako prawo i obowiązek. Chrystus mówi do nich, by nie traktować wiary jako konieczności, ale żeby patrzeć na nią głębiej.

– Program DDM wygląda bardzo zachęcająco, jakie spotkania przygotowaliście w tym roku?

Reklama

M.M.: – Przyjedzie Basia Turek, niepełnosprawna fizycznie kobieta, którą Jezus uzdrowił wewnętrznie. Mówić będzie o Jego miłości, której doświadcza mimo swoich ograniczeń i czerpie z niej „pełnymi garściami”. Z koncertami wystąpią: Maleo Reggae Rockers, Arkadio oraz zespół Synowie z naszego toruńskiego seminarium.

KS. D.W.: – Odwiedzą nas również przedstawiciele Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, którego założycielem był śp. ks. Jan Kaczkowski, którzy nazywają siebie „ekspertami od umierania”. Zajmują się wsparciem psychicznym osób, które są w hospicjum oraz prowadzą rozmowy z ich rodzinami, pomagają „oswoić” się ze śmiercią. Świadomość i zaakceptowanie śmierci to również wyraz uzdrowienia. Każdy z nas ociera się o ten temat i czasami nie wiemy, jak się zachować.

– Dodatkowo młodzi spędzają czas na modlitwie, jedzą razem posiłki…

KS. D.W.: – Tak, podczas DDM goszczą ich rodziny, poznają swoich rówieśników, mogą się integrować, tańczyć. Uczestniczą w Eucharystii, którą sprawuje bp Wiesław Śmigiel. To jest też dla nich ważne, że przełamuje się pewne bariery. Ksiądz Biskup siada z nimi przy stole i po prostu rozmawia.

M.M.: – Mają możliwość bycia ze swoimi kapłanami, katechetami, siostrami zakonnymi, klerykami. Mogą zobaczyć, że w Kościele jest zaangażowanych wiele osób, które są w porządku, można z nimi porozmawiać, dzielą nasze wartości.

KS. D.W.: – To jest taka obecność z życia wzięta, poza parafią. Skracamy dystans, razem skaczemy, płaczemy, modlimy się, to też mocno oddziałuje.

Reklama

– Czy DDM są diecezjalną alternatywą dla lednickich spotkań?

M.M.: – W Hartowcu spędzamy ze sobą kilka dni, to daje możliwość wejścia głębiej w niektóre tematy, coś może się w sercu wydarzyć i rozwijać w tym czasie.

KS. D.W.: – Myślę, że wykształciła nam się taka diecezjalna propozycja dla młodzieży i kapłanów. To zwieńczenie i podsumowanie roku formacyjnego. Wpisuje się w formę bycia razem i wspólnego przeżywania tego, co się w ciągu roku wykształciło. To jest też spotkanie między wspólnotami, otwiera oczy na to, że obok nas są młodzi ludzie, dla których Bóg jest równie ważny. To pomaga młodym w przeżywaniu wiary po powrocie do domów i swoich środowisk. Dla wielu jest to „zapalnik” i chcą dalej głosić o Chrystusie. Takie spotkanie poszerza spojrzenie, pomaga uczyć się siebie.

– W jaki sposób można zapisać się na DDM?

M.M.: – Wystarczy wejść na stronę www.tiny.pl/twxk6 i wypełnić formularz. Minimalny wiek uczestnika to 14 lat, koszt całego spotkania to 70 zł. Zapisy trwają do 15 lipca, a wszelkie pytania można kierować na adres kotwicatorun@gmail.com lub www.facebook.com/kotwicatorun .

2019-07-03 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzi potrzebni Kościołowi

Niedziela toruńska 47/2023, str. I

[ TEMATY ]

diecezja toruńska

Diecezjalne Dni Młodzieży

Renata Czerwińska

Spotkanie młodzieży przepełnione jest radością

Spotkanie młodzieży przepełnione jest radością

O młodzieży i żywej wierze w Kościele z ks. Dawidem Wasilewskim rozmawia Agata Mieczkowska.

.. Agata Mieczkowska: W uroczystość Chrystusa Króla będziemy przeżywać kolejne Diecezjalne Dni Młodzieży w naszej diecezji. Czego mogą spodziewać się młodzi ludzie, którzy na to wydarzenie przyjadą?
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

1 maja wyrusza piesza pielgrzymka do sanktuarium św. Anny

2026-04-30 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Parafia NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim we współpracy z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka zaprasza w piątek, 1 maja, na pieszą pielgrzymkę do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach.

Pielgrzymi wyruszą o godz. 9.00 z Sanktuarium św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Będzie to już 31. piesza pielgrzymka na tej trasie. W programie przewidziano modlitwę różańcową, wspólny śpiew oraz Eucharystię w Smardzewicach. Nie zabraknie także czasu na integrację przy ciepłym posiłku i dzieleniu się chlebem. Zwieńczeniem wspólnego dnia będzie nabożeństwo majowe. Powrót planowany jest około godz. 16.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję