Reklama

Z prasy zagranicznej

Jak stan wojenny

Smutna była wielkanocna oktawa na Sri Lance po zamachach terrorystycznych, które miały miejsce w Wielkanoc, a w których wyniku zginęło ponad 250 osób. Atmosfera na lankijskich ulicach przypomina stan zakończonej dekadę temu wojny domowej. Pozamykane sklepy, ludzie bojący się wyściubić nosy ze swoich domów i uzbrojone po zęby patrole wojskowe, bacznie rozglądające się za nowymi zagrożeniami. Bezprecedensowe decyzje podjęły władze religijne. Hierarchowie katoliccy zdecydowali, że w Niedzielę Miłosierdzia Bożego kościoły będą pozamykane, a liderzy muzułmańscy odradzali ludziom przychodzenie na piątkowe modlitwy do meczetów.

* * *

Catholic News Service

Zamach na tajemnicę spowiedzi

Kolejne państwo jest już o krok od przyjęcia ustawy, która łamie zasadę tajemnicy spowiedzi. Po Australii, a konkretnie po stołecznym stanie Canberra, parlament Chile pracuje nad legislacją, która będzie nakazywała duchownym zgłaszanie organom ścigania przypadków seksualnych nadużyć, których ofiarami są nieletni. Ustawa przeszła już przez niższą izbę parlamentu, teraz ma się nią zająć senat. Na pierwszym etapie przepadła poprawka, która wyłączała z obowiązku zgłaszania przez duchownych wiedzy, którą posiedli w konfesjonale – większość parlamentarna zdecydowanie ją odrzuciła. Zostanie ona co prawda jeszcze raz wniesiona w senacie, ale zanosi się, że i tam przepadnie. Co na to Kościół? Hierarchowie podkreślają, że z zasady zgadzają się z nową regulacją, ale powinno się szanować tajemnicę konfesjonału. Nie wiadomo, co będzie w sytuacji, gdy nowa ustawa zostanie przegłosowana bez poprawek. W Australii metropolita Canberry zapowiedział, że księża nie będą łamać tajemnicy spowiedzi nawet pod groźbą kary.

* * *

Pew Research Center

Pytanie o religię w życiu publicznym

Czy religia jest ważna dla życia publicznego? Odpowiedź, jak widzą tę kwestię obywatele 27 państw świata, spróbowała znaleźć znana sondażownia Pew Research Center. Najogólniejszy wniosek z jej badań jest taki, że w państwach Zachodu oraz w takich krajach, jak Japonia czy Korea Płd., większość pytanych uważa, iż religia odgrywa w życiu publicznym mniej ważną rolę, niż było to 20 lat temu. A jak powinno być? – pojawia się naturalne pytanie. 40 proc. uczestników sondażu stwierdziło, że chcieliby, aby religia odgrywała większą rolę niż obecnie. 58 proc. Amerykanów i 64 proc. Kanadyjczyków jest zdania, że 2 dekady temu religia odgrywała większą rolę w życiu publicznym niż dziś. W Europie odsetek podobnie myślących jest nieco mniejszy i wynosi blisko 50 proc. Co 5. mieszkaniec naszego kontynentu uważa jednak, że rola i pozycja religii nie zmieniły się w ostatnich 20 latach. W Indonezji, na Filipinach, a nawet w Indiach ludzie mają odmienne zdanie i uważają, że religia ma większe znaczenie niż 20 lat temu. Na Filipinach częściej są skłonni tak uważać ludzie młodsi niż starsi, którym tradycyjnie przypisuje się większą religijność.

Reklama

* * *

The Arab Weekly

Dialog ma sens

To znak czasu i dowód na to, że międzyreligijny dialog z islamem, który jest jednym z priorytetów papieża Franciszka, ma sens. Jeszcze kilka lat temu próżno było wyczekiwać potępienia zamachów terrorystycznych przez islamskich władców, polityków i autorytety religijne. Nawet jeżeli zdarzały się oficjalne reakcje, to brakowało w nich klarowności i jednoznaczności. Teraz jest już trochę lepiej, co zobaczyliśmy po ostatnich atakach fundamentalistów na Sri Lance. Państwa islamskie nadzwyczaj szybko, zdecydowanie i w tym przypadku jednoznacznie potępiły serię zamachów, do których doszło w Wielkanoc, a których celem byli przede wszystkim katolicy. Przypomnijmy, że terroryści samobójcy zdetonowali bomby w 3 kościołach i 3 luksusowych hotelach. Już kilka godzin po zamachach potępiły je władze Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. „Te akty terrorystyczne są niekompatybilne z religią i wartościami ludzkimi” – czytamy w oświadczeniu MSZ Bahrajnu. Kondolencje rodzinom ofiar zamachów przesłały władze Arabii Saudyjskiej. Głos zabrał także rektor kairskiego uniwersytetu Al-Azhar – jeden z największych autorytetów religijnych w świecie islamu. Szejk Ahmed el-Tayeb potępił zamachowców i podkreślił, że ich działania są nie do pogodzenia z żadną religią.

* * *

Christian Headlines

Problem wykorzystywania seksualnego wśród skautów

W latach 1946 – 2016 12254 chłopców należących do skautowskiej organizacji The Boy Scouts of America zostało seksualnie wykorzystanych przez 7819 pracowników i wolontariuszy organizacji. Raport przygotowała prof. Janet Warren z Uniwersytetu Wirginii, która przez 5 lat badała archiwa organizacji.

Amerykańscy skauci mają poważny problem, bo zagrożone jest ich dalsze istnienie. Ma to związek z pozwami ofiar. Tylko w stanie Nowy Jork ujawniono w ostatnim czasie personalia 180 wolontariuszy skautowskich, którym zarzuca się wykorzystywanie nieletnich chłopców, a to prawdopodobnie nie koniec listy. Nowojorskie władze zaapelowały o to, by ofiary zgłaszały się do organów ścigania.

2019-05-08 08:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Małżeńska pielgrzymka na Jasną Górę

2020-08-04 12:04

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka 2020

facebook.com

Czy ten rok musi być pielgrzymkowo rokiem straconym? Czy marzenia o kolejnej pielgrzymce musimy odłożyć na co najmniej przyszłe lato? Zapytaliśmy o to Łukasza i Monikę Feniszów – małżeństwo, które w tym roku wyruszyło we wspólną, małżeńską pielgrzymkę ze Śląska na Jasną Górę.

Damian Krawczykowski: Czy potrafilibyście przeżyć wakacje bez pielgrzymki?

Monika i Łukasz Fenisz: Właśnie dlatego, że trudno było nam przyjąć do wiadomości, iż tegoroczna pielgrzymka się nie odbędzie, postanowiliśmy wyruszyć w nieco inną – małżeńską drogę. Od kilkunastu lat co roku pielgrzymujemy do Matki Boskiej Częstochowskiej. Tylko raz nasze wyjście stało pod znakiem zapytania – siedem lat temu w trakcie trwania naszej parafialnej pielgrzymki braliśmy ślub – ale wspólnie zdecydowaliśmy, by wybrać się wtedy z inną parafią. Odpowiadając więc na pytanie: pewnie potrafilibyśmy przeżyć wakacje bez pielgrzymowania, ale po co? (uśmiech)

Kiedy okazało się, że pielgrzymka nie wyruszy, postanowiliśmy iść sami. Ten rok miał być dla nas wyjątkowy, bo oprócz drogi na Jasną Górę czekała nas również droga do Santiago de Compostela. To właśnie Santiago jest naszym ulubionym miejscem po Jasnej Górze. W tym roku ponownie postanowiliśmy pójść najpierw do grobu św. Jakuba, a potem do naszej częstochowskiej Matki. Jako że i te plany musieliśmy zmienić, udało nam się połączyć te dwie drogi w jedną – szlakiem Jakubowym (Camino Jasnogórskie) poszliśmy do Maryi.

Jakie uczucia towarzyszyły Wam podczas pielgrzymowania? Na pewno była to inna pielgrzymka niż ta z tłumem kompanów, ale czy gorsza?

Brakowało nam wspólnego śpiewu, rozmów z całą rzeszą znajomych, z którymi co roku pielgrzymujemy, obecności księdza w drodze, a także transportu, który wiózłby nasze bagaże. Te wszystkie braki nie wpłynęły jednak na to, że pielgrzymka była gorsza. Była po prostu inna. Sami śpiewaliśmy, modliliśmy się, rozmowy, które prowadziliśmy, były… takie nasze, małżeńskie. Bagaż na plecach z kolei jeszcze bardziej dodawał klimatu, który odczuwalibyśmy, będąc w Hiszpanii.

Czy macie jakieś przesłanie dla wiernych, którzy nie mogą uczestniczyć w zorganizowanych pielgrzymkach? Warto podejmować indywidualne inicjatywy? Czy zbliżają one do Boga?

Wielu żałuje, że pielgrzymki w tym roku się nie odbędą. Ale to naprawdę nie musi być stracony czas. Zachęcamy, by zabrać swoich bliskich i wyruszyć w drogę. Wyjście można zaplanować na wiele sposobów (jedna wskazówka: jeśli pójdziecie z cięższym plecakiem, nie planujcie 50 km jednego dnia – to było dość szalone). Mamy w Polsce wiele sanktuariów maryjnych – nie musimy pójść do Częstochowy, bo dla wielu osób może to być niewykonalne. Warto jednak poszukać takiego miejsca w swojej okolicy.

Nie bójcie się wyjść z domu i pielgrzymować. „Tam, u kresu dróg, czeka nas Matka, czeka nas Bóg”. Czekali na nas, czekają i na was.

____________________________________

Tak Łukasz i Monika relacjonują swoją tegoroczną pielgrzymkę na swoich kontakch w mediach społecznościowych:

Miało nie być w tym roku pielgrzymek. Mimo planów, by latem wrócić na portugalsko-hiszpański szlak, a potem – tradycyjnie – pójść halembskim, i my początkowo z nich zrezygnowaliśmy. Zupełnie niepotrzebnie. Chęć zostawienia choć na chwilę codzienności zwyciężyła i po kilku dniach znaleźliśmy się na szlaku.

Małżeńska droga. Piękna. Niezwykle trudna. Jak codzienne wspólne życie :)

Ważne jest dążenie do tego, by ten trud był piękny. Piękny, bo przeżywany razem. Ponad 50 kilometrów pierwszego dnia z kilkukilogramowymi plecakami przeszliśmy z ogromną radością. Mimo fizycznego trudu każdy odcinek wywoływał szerokie uśmiechy na naszych twarzach. Nawet pomimo ponad trzynastogodzinnego marszu.

Drugi dzień obnażył wszystkie nasze słabości. Poniedziałkowy wysiłek uwydatnił największy ból, jakiego doświadczyłam w ciągu kilkunastu pielgrzymek. Dla obojga przejście już o wiele krótszej trasy, bo prawie 35-kilometrowej, było ogromnym wysiłkiem. Nieocenione jest wsparcie drugiego człowieka. Dokładnie tak jak w życiu. Z nim łatwiej. Łatwiej iść, dostrzegać piękno wokół, przechodzić ponad tym, co trudne. Łatwiej się uśmiechać.

Pielgrzymi! (Szczególnie ci halembscy). Wielu żałuje, że nasza pielgrzymka w tym roku się nie odbędzie. Ale to naprawdę nie musi być stracony czas. Zabierzcie swoich bliskich i wyruszcie w drogę. Może nie jesteś gotowy na wędrówkę z całym bagażem, ale przecież można zaplanować to wyjście na wiele sposobów (jedna wskazówka: jeśli pójdziecie z cięższym plecakiem, nie planujcie 50 km jednego dnia – to było dość szalone).

Nie bójcie się jednak wyjść z domu i pielgrzymować. „Tam, u kresu dróg, czeka nas Matka, czeka nas Bóg”. Czekała na nas, którzy – po wędrówce szlakiem Jakubowym – dotarliśmy wykończeni jak nigdy. I wierzcie mi – to Jej spojrzenie miało jeszcze większą wartość niż dotychczas.

CZYTAJ DALEJ

ONZ wzywa do szybkiego otwarcia szkół po kryzysie związanym z koronawirusem

2020-08-05 19:47

[ TEMATY ]

szkoła

ONZ

koronawirus

Adobe.Stock

Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała przewodnik, który ma przyczynić się do jak najszybszego ponownego otwarcia szkół po kontroli na koronawirusa. Ma on pomóc rządom poszczególnych krajów w realizacji planów oświatowych – oznajmił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 4 sierpnia w Nowym Jorku.

Według niego pandemia doprowadziła do największego w historii załamania się system oświatowego. W ponad 160 krajach zamknięto wszystkie placówki oświatowe, co oznaczało przerwanie nauki przez miliard uczniów. „Obecnie stoimy w obliczu katastrofy pokoleniowej, która może zmarnować niewyobrażalny potencjał ludzki, osłabić dziesięciolecia postępu i pogłębić głęboko zakorzenione nierówności” – ostrzegł sekretarz generalny ONZ.

Oświadczył, że dziś najważniejszą sprawą jest uznanie edukacji za priorytet polityki przez poszczególne państwa. Przekonywał, że decyzje, które teraz będą podejmowały rządy i ich partnerzy, „będą miały trwały wpływ na miliony młodych ludzi i perspektywy rozwoju krajów w nadchodzących dziesięcioleciach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję