Reklama

795 lat parafii Sączów

2019-04-16 18:56

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 16/2019, str. IV

Piotr Dudała
Modlitwa to najlepsza forma podziękowania

Działo się to 795 lat temu. 28 marca 1224 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż powołał do istnienia parafię pw. św. Jakuba Apostoła w Sączowie i poświęcił kościół w Sączowie pw. św. Jakuba Apostoła.

Przeżywany w tym roku jubileusz parafii stał się okazją do wyrażenia wdzięczności Bogu i ludziom za prawie osiem wieków istnienia wspólnoty. 31 marca br. parafianie i licznie przybyli goście świętowali wyjątkową rocznicę. Najodpowiedniejszą formą podziękowania była Msza św., którą sprawował ks. Marek Sendal, proboszcz parafii. Uczestnikami liturgii byli członkowie organizacji społecznych działających na terenie parafii: OSP i KGW oraz wspólnoty modlitewne. Przybyli także członkowie Regionalnego Stowarzyszenia Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego. Wyjątkowymi uczestnikami uroczystości byli członkowie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino oraz miłośnicy Dróg Jakubowych i wyznawcy kultu Jakubowego, bo trzeba zaznaczyć, że sączowski kościół znajduje się na Drodze św. Jakuba – Via Regia.

Reklama

Rys historyczny

Parafia w Sączowie erygowana została dokładnie 28 marca 1224 r. przez biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Niestety, oryginał aktu erekcyjnego parafii św. Jakuba Apostoła nie zachował się do naszych czasów. Jednak kopia aktu znajduje się w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie. Pierwotny kościół drewniany zapewne z 1224 r., spalił się w XIV wieku, a następny murowany dotrwał do 1850 r., kiedy to z powodu zniszczenia został zamknięty. Nabożeństwa odprawiano wówczas w kaplicy w Ożarowicach. Restaurację kościoła podjęto w latach 1853-54 kosztem parafian. Przed kościołem wybudowano dzwonnicę. Obecny kościół wybudowano w 1872 r. staraniem proboszcza ks. Edmunda Biernawskiego z funduszów parafian, jest on murowany, jednowieżowy, w stylu neoromańskim. Został poświęcony 5 września 1875 r. przez administratora diecezji kielecko-krakowskiej bp. Tomasza Kulińskiego. W latach 1994-96 odnowiono zabytkową polichromię. W latach 1997-99 przeprowadzono prace konserwatorskie i złotnicze późnorenesansowego ołtarza głównego, czterech barokowych ołtarzy bocznych, barokowej ambony, dokonano renowacji i konserwacji barokowych organów.

Nowe wspólnoty

Do połowy XX wieku parafia przetrwała w niezmienionym składzie administracyjnym. Jednak już w latach 50. XX wieku z parafii sączowskiej zrodziły się nowe wspólnoty parafialne: w 1959 r. – parafia św. Barbary w Ożarowicach, w 1965 r. – parafia św. Stanisława Biskupa w Zendku, w 1985 – parafia św. Antoniego w Nowej Wsi, w 1989 – parafia św. Jana Chrzciciela w Tąpkowicach i w końcu w 2008 r. – parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Pyrzowicach. Obecnie do parafii św. Jakuba Apostoła w Sączowie należą: Celiny, Sączów i Myszkowice. W 1991 r. kościół w Sączowie został wpisany do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków.

Tagi:
parafia

Reklama

Zachować dziedzictwo wiary

2019-06-12 09:02

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 24/2019, str. 7

Parafia to nie tylko określone terytorium, lecz także miejsce spotkania z żywym Bogiem we wspólnocie. Ten dar doceniają wierni z Jaworzna k. Wielunia i świętują jubileusz

Beata Pieczykura/Niedziela
Młodzi są teraźniejszością parafii

Od pokoleń parafia pw. Trójcy Przenajświętszej jest świadkiem wiary, domem modlitwy, doświadczenia Bożego Miłosierdzia i zawierzenia Panu. W tym roku przeżywa 100-lecie ponownego powołania. Obchody przebiegają przede wszystkim w duchu wdzięczności za dar parafii i ludzi, którzy ją tworzyli i zachowali wierność Bogu, Kościołowi i Ewangelii, a także tych, którzy teraz niosą dziedzictwo wiary kolejnym pokoleniom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CIDSE apeluje o neutralność klimatyczną przed 2050 rokiem

2019-06-16 20:10

ts / Bruksela (KAI)

Sekretarz generalna Katolickiego Stowarzyszenia Międzynarodowej Współpracy dla Rozwoju i Solidarności (CIDSE) Josianne Gauthier zaapelowała o neutralność klimatyczną przed 2050 rokiem. W dniach 20 i 21 czerwca w Brukseli odbędzie się konferencja unijnych szefów państw i rządów przed planowanym na 23 września szczytem w sprawie zmian klimatycznych.

pixabay.com

Ludzie w Europie i Ameryce Północnej jeszcze nie odczuwają w swoim życiu codziennym, jak pilnym problemem jest kryzys klimatyczny, powiedziała Kanadyjka w rozmowie z niemiecką agencja katolicką KNA 16 czerwca w Brukseli. Ale – dodała – jeśli ktoś żyje w regionie Pacyfiku, w Ameryce Południowej czy Afryce, odczuwa to każdego dnia.

Pod pojęciem „neutralności klimatycznej” należy rozumieć taką formę działania człowieka na Ziemi, która nie powoduje żadnej emisji „netto” gazów cieplarnianych: chodzi o ograniczenie emisji i wyrównanie jej poziomu z poziomem pochłaniania (dotyczy to przede wszystkim CO2) oraz stosowanie (głównie w przemyśle) różnorodnych mechanizmów kompensujących emisję gazów cieplarnianych, takich jak limity emisji i różnorodne formy handlu nimi.

Sekretarz generalna CIDSE uważa, że „musimy odejść od modelu wzrostu gospodarczego, gdyż dokładnie wiemy, że ten model prowadzi nas do ściany”. Celem natomiast powinien być powolny i systematyczny wzrost. Jednocześnie zwróciła uwagę, że środki podejmowane przeciwko zmianom klimatycznym nie mogą naruszać praw człowieka, nie mogą też tworzyć nierówności społecznych: „Jeśli na przykład chcemy wspierać energie alternatywne, to dla budowy elektrowni wiatrowych nie możemy wykorzystywać surowców spornych”.

Jako organizacja katolicka CIDSE wprowadza do rozmów na ten temat kwestie moralne i podkreśla aspekt sprawiedliwości. Gauthier wyjaśniała, że „chodzi tu o niesprawiedliwości gospodarcze, historyczne i geograficzne, a także niesprawiedliwości międzypokoleniowe oraz między mężczyznami i kobietami”.

CIDSE jest związkiem 18 katolickich organizacji na rzecz rozwoju z Ameryki Północnej i Europy, działających w 120 krajach świata. Przed zaplanowanym na 23 września szczytem klimatycznym, w dniach 20 i 21 czerwca szefowie państw i rządów będą rozmawiali o roli Unii Europejskiej w walce ze zmianami klimatycznymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem