O takich ludziach mówi się, że ich biografia to gotowy scenariusz na film. To z pewnością przypadek Jana Nowaka-Jeziorańskiego, polityka, dziennikarza, ale przede wszystkim kuriera i emisariusza Armii Krajowej i Rządu RP w Londynie, a potem przez wiele lat szefa polskiej rozgłośni Radia Wolna Europa. Tyle że z jego biografii dałoby się wykroić kilka scenariuszy – tylko wybierać. Wybrać musiał Władysław Pasikowski, który za namową i pomysłem Muzeum Powstania Warszawskiego wyreżyserował film „Kurier” o Nowaku-Jeziorańskim.
O takich reżyserach mówi się, że samo ich nazwisko przyciąga do kin. Tak może być w tym wypadku, ale ci, którzy zdecydują się na obejrzenie filmu, dostrzegą, że ich ulubiony reżyser tylko do pewnego stopnia stanął na wysokości zadania, bo być może nie był w formie. Z przebogatej biografii Nowaka-Jeziorańskiego Pasikowski do sfilmowania wybrał czas poprzedzający wybuch Powstania Warszawskiego, gdy kurier, jako ostatni emisariusz rządu emigracyjnego, przebijał się z Anglii do Warszawy.
Mankamentem filmu jest to, że Władysław Pasikowski – reżyser i współscenarzysta – za dużo chce jednocześnie opowiedzieć. Nie tylko o kurierze i jego przygodach, nie tylko o sytuacji przed wybuchem Powstania Warszawskiego i nie tylko o wielkiej polsko-brytyjskiej polityce. I z żadnego z wątków nie wyciska wszystkiego. Z materiału, którymi dysponowali twórcy filmu, dałoby się zrobić serial – na pewno nie jest to materiał tylko na jeden film.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.
6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.