Gąwedy na jubileusz” to pięknie wydany tom, w którym rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. prof. Antoni Dębiński wraca pamięcią do początków tej uczelni, a przede wszystkim do osób, które ją tworzyły.
Założony w 1918 r. uniwersytet musiał sobie poradzić z problemami materialnymi i organizacyjnymi, a także ze śmiertelnym zagrożeniem ze strony bolszewickiej nawały – jak przypomina autor, w 1920 r. do wojska zostali wcieleni niemal wszyscy studenci. Książka zawiera teksty o ludziach, dzięki którym uczelnia przetrwała, którzy u początku jej dziejów tworzyli jej koncepcję, wspierali ją na różne sposoby, nie pozwolili jej zniszczyć, swoją działalnością i twórczością rozsławili jej imię.
Wspominane w dziewiętnastu gawędach osoby są charakterystyczne dla różnych wymiarów stuletniej działalności KUL-u. Wśród przypomnianych są m.in.: ks. Idzi Radziszewski – współzałożyciel i pierwszy rektor uczelni, Karol Jaroszyński, który stał na czele Komitetu Organizacyjnego Uniwersytetu, Jerzy Szeligowski, który angażował się m.in. w zorganizowanie od podstaw biblioteki, hr. Aniela Potulicka, która należała do grona najbardziej szczodrych darczyńców, a także wykładowcy i rektorzy. Osobne gawędy autor poświęcił ks. Stefanowi Wyszyńskiemu, wpisanemu do albumu z numerem 1248, oraz ks. prof. Karolowi Wojtyle, którego wybór na głowę Kościoła uczelnia uczciła umieszczeniem na frontowej ścianie transparentu z napisem: „Nasz Profesor Papieżem”. Doprowadzenie przez ks. Radziszewskiego do założenia w Lublinie katolickiego uniwersytetu odmieniło oblicze miasta i wpłynęło na kształt intelektualnej historii Polski. „Gawędy” są formą uczczenia pamięci wielu osób, które miały w tym dziele swój udział, chociaż – jak z żalem konstatuje autor – powinno ich być więcej, bo „uniwersytet to ludzie, prawdziwie liczni, nie do zastąpienia”. Uwagę zwracają archiwalne fotografie i reprodukcje dokumentów, które stanowią dopełnienie tekstów.
Ks. prof. Antoni Dębiński, „Gawędy na jubileusz”. Wydawca: Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Al. Racławickie 14/29, 20-950 Lublin, pzm@kul.pl , www.muzeum.kul.pl .
"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.
Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna.
Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie.
Przeczytaj także: Monika i Augustyn
Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem.
Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
Za tym tekstem stoją korynckie frakcje skupione wokół imion nauczycieli (1,12) - dlatego Paweł odcina się od stylu, który mógłby budować jego stronnictwo: został posłany głosić Ewangelię „nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża”. Czasownik kenoō znaczy „opróżnić”: krzyż ubrany w błyskotliwą retorykę zostałby ogołocony z własnej mocy, bo słuchacz oklaskiwałby mówcę zamiast poddać się słowu.
Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Klesztowie powitała nowego duszpasterza.
Parafia klesztowska ma piękną i bogatą historię. Świątynia, wzniesiona w 1772 r., należy do najcenniejszych zabytków sakralnych Ziemi Chełmskiej. Parafia powróciła do Kościoła katolickiego wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości i od 1920 r. ponownie służy katolickiej wspólnocie. Tym razem w doroczne uroczystości odpustowe wpisały się wprowadzenie nowego proboszcza ks. Kaliksta Zacharuka oraz akcja „Badania laboratoryjne – trafna diagnoza”. Kanonicznego wprowadzenia na urząd 20. proboszcza dokonał ks. Andrzej Sternik, dziekan Dekanatu Chełm-Wschód. Nowego proboszcza w imieniu parafian przywitali członkowie Rady Duszpasterskiej i służby liturgicznej, a także przedstawiciele władz samorządowych i Katolickiego Stowarzyszenia Diagnostów Laboratoryjnych, w którym ks. Zacharuk pełni funkcję asystenta kościelnego. Wszyscy nowemu proboszczowi życzyli, by czas posługi w Klesztowie był dla niego źródłem radości i wielu duchowych owoców, a jego kapłańska praca przynosiła dobro całej wspólnocie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.