Reklama

Niedziela Legnicka

Historyczny moment

Niedziela legnicka 32/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

szlak

przystań

szlak rowerowy

Artur D. Grabowski

Wstęgę przecinają Burmistrz Olszyny, Sekretarz gminy i Ksiądz Proboszcz

Wstęgę przecinają Burmistrz Olszyny, Sekretarz gminy i Ksiądz
Proboszcz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla Karłowic dzień 21 lipca tego roku to ważny moment w historii ich miejscowości. W obecności władz samorządowych gminy Olszyna została otwarta i uroczyście poświęcona przystań dla turystów, znajdująca się przy szlaku rowerowym w Karłowicach.

Karłowice to jedna z niewielu miejscowości w gminie Olszyna, w której od lat brakowało miejsc spotkań dla mieszkańców i osób przyjezdnych. Okazja nadarzyła się przy realizacji projektu tras rowerowych pn. „Rowerem wokół Gór Izerskich”. Wtedy zapadła decyzja, aby wybudować w Karłowicach obiekt, który służyłby nie tylko mieszkańcom wsi, ale także turystom, dla których Karłowice coraz częściej są miejscem wypoczynku letniego, nad Jeziorem Złotnickim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Dotąd brakowało nam takiego miejsca. Nie mamy świetlicy wiejskiej, ani żadnego domu ludowego i od wielu lat prosiliśmy, jako mieszkańcy, o stworzenie nam dobrych warunków do wielskich spotkań, podczas których moglibyśmy świętować ważne dla wsi momenty – mówi Norbert Schindzielors, sołtys Karłowic. – Dlatego cieszymy się, że wspólnym wysiłkiem wielu osób udało się ten cel osiągnąć.

Reklama

W uroczystym otwarciu obok burmistrza Olszyny, sekretarz gminy Haliny Białoń, ks. proboszcza Jana Nowaka z Biedrzychowic, sołtysa Karłowic, licznie uczestniczyli mieszkańcy Karłowic i Biedrzychowic. Świąteczne spotkanie rozpoczęło się przed budynkiem. Przecięcia biało-czerwonej wstęgi dokonali: burmistrz, sekretarz gminy, ksiądz proboszcz, a także sołtys wsi i prezes Stowarzyszenia Klub Seniora „Bielany”, które solennie przyczyniło się do sfinalizowania przedsięwzięcia. Poświęcenia obiektu, który de facto pełnił będzie podwójną rolę przystani rowerowej i świetlicy wiejskiej, dokonał ks. proboszcz Jan Nowak, gdyż Karłowice to teren parafii w Biedrzychowicach.

Po modlitwie i złożeniu życzeń oraz gratulacji, wystąpił zespół „Bielanki 60+”, który dał koncert ludowych oraz biesiadnych pieśni i piosenek. Potem przyszedł czas na integrację, rozmowy i wspólną zabawę.

Przystań rowerowa w Karłowicach, otwarta w przedostatni weekend lipca, to kolejny rekreacyjny obiekt o funkcji turystycznej i społecznej nad brzegami Jeziora Złotnickiego. W ostatnich miesiącach przybyło tam aż 108 miejsc noclegowych, co stawia to sołectwo w czołówce turystycznej gminy Olszyna. Przyczyną tego zjawiska, jest z pewnością korzystne położenie wsi nad jeziorem, które od wielu dziesięcioleci cieszy się uznaniem przybyszów z zewnątrz, a w ostatnich latach ośrodek domków letniskowych stał się jednym z najbardziej ulubionych i cenionych w regionie. Jak mówią zgodnie uczestnicy uroczystości – Karłowice rosną w siłę i coraz bardziej przyciągają, a to sprawia, że oferta turystyczna i nowe obiekty rekreacyjne, które buduje gmina oraz prywatni inwestorzy, z pewnością wychodzą naprzeciw potrzebom mieszkańców i turystów.

2018-08-08 10:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tandemem po Galilei

Niedziela wrocławska 6/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

małżeństwo

rower

szlak rowerowy

Pielgrzymka Rowerowa

Małgorzata Trawka

Ola i Janek Spustkowie, małżonkowie od 7 lat, rodzice 6-letniego Stasia, fani podróżowania na dwóch kółkach

Ola i Janek Spustkowie, małżonkowie od 7 lat, rodzice 6-letniego Stasia, fani podróżowania na dwóch kółkach

Wiadomość o ich ślubie zaskoczyła prawie wszystkich: znajomych i najbliższych, nawet członków wspólnoty, do której razem należeli. – Wszyscy znali nas pojedynczo, ale nikt nie potrafił wyobrazić nas sobie razem – mówi Ola Spustek, patrząc na swojego męża, Janka. Nikt, oprócz Pana Boga.

Modliłem się na adoracji przed Triduum Paschalnym – wspomina Janek. – Rozmawiałem z Panem Bogiem o tym, że mam błędne wyobrażenie małżeństwa, ale wcale wtedy o małżeństwie nie myślałem. Przedstawiłem Panu Bogu to, co miałem w sercu. I On wszedł w to z wielką miłością, wszystko mi wyjaśnił, że On jest ze mną we wszystkim. Uleczył moje serce. Byłem zamknięty, myślałem, że nigdy w życiu nie będę w małżeństwie, a na tej adoracji poczułem miłość Jezusa i radość. Tak się cieszyłem przed Najświętszym Sakramentem! Na drugi dzień znowu stanąłem przed Panem Jezusem i znowu Bóg potwierdził, że to jest ta droga.
CZYTAJ DALEJ

Tak wygląda Kościół w drodze, ubogi, posłany, skuteczny mocą nie swoją

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Agur, autor tej części Księgi Przysłów, zaczyna od zdania, które mogłoby otwierać każdy traktat o Objawieniu: „każde słowo Boga w ogniu wypróbowane”. Metalurgiczna metafora mówi o słowie bez domieszek. Na takim słowie można się oprzeć jak na tarczy. Zaraz potem przychodzi przestroga, która przez wieki strzegła kanonu: „do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarcił i nie uznał za kłamcę”. Pismo zna własną klauzulę integralności (por. Pwt 4,2; Ap 22,18-19). Człowiek jest sługą Objawienia. Ta zasada nieprzekraczalności depozytu odezwie się po wiekach w kościelnym rozumieniu depositum fidei (por. glossę na 17 IX). Potem następuje modlitwa, jedna z najmądrzejszych w całej Biblii: „nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym”. Agur prosi o środek z trzeźwej znajomości serca. Sytość kusi pychą: „kto jest Pan?”. Nędza kusi rozpaczą i kradzieżą, „i splamię imię mego Boga”. Obie skrajności mają tę samą cenę, zapomnienie o Bogu. Prośba o „chleb niezbędny” jest starszą siostrą prośby z Modlitwy Pańskiej o chleb powszedni. Dzisiejszy patron dopisał do tej perykopy własny komentarz życiem. Ojciec Pio, kapucyn związany ślubem ubóstwa, człowiek, przez którego ręce przeszły miliony na Dom Ulgi w Cierpieniu, sam nie zatrzymał nic. Ubóstwo ewangeliczne jest wolnością od dóbr. Kto prosi o chleb niezbędny, temu Bóg może powierzyć wielkie dzieła, bo serce pozostaje puste dla Niego samego.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję