Koniec z nadziejami na autokefalię dla Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego i Ukraińsiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego? Na to pytanie trudno odpowiedzieć wiążąco i stanowczo, ale na pewno decyzja się oddala.
Święty Synod Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopolitańskiego na razie nie będzie się zajmował tą sprawą. Przypomnijmy, że niedawno obydwie wspólnoty z Ukrainy wystąpiły o przyznanie autokefalii, co w praktyce oznacza całkowite uniezależnienie się od patriarchatu moskiewskiego, czyli de facto od Rosji. Prośby prawosławnych hierarchów zostały wsparte przez ukraińską władzę – zarówno wykonawczą w osobie prezydenta Petra Poroszenki, jak i ustawodawczą przez decyzję Rady Najwyższej Ukrainy, czyli parlamentu. Początkowo wydawało się, że wbrew twardemu stanowisku patriarchatu moskiewskiego, który traktuje tereny Ukrainy jako obszar swojej jurysdykcji, patriarcha Konstantynopola wdroży procedurę. Teraz zrobiono jednak krok w tył. Wpływ na to może mieć stan zdrowia patriarchy Bartłomieja I, który niedawno, na krótko, trafił nawet do szpitala z powodu zasłabnięcia.
Palermo po raz 402. będzie obchodzić „Festino di Santa Rosalia” (Uroczystości ku czci św. Rozalii)– jedno z najważniejszych świąt religijnych i zarazem największych wydarzeń w sycylijskiej stolicy. Setki tysięcy mieszkańców i pielgrzymów przejdą w proceji, aby uczcić patronkę miasta, której wstawiennictwu przypisuje się ocalenie Palermo od epidemii dżumy. Tegoroczne obchody mają przypominać, że z cierpienia może rodzić się wspólnota, a wiara pozostaje źródłem nadziei i odnowy.
Dla mieszkańców Palermo św. Rozalia nie jest jedynie historyczną patronką. Od wieków pozostaje ich ukochaną świętą, do której zwracają się w chwilach trudnych i radosnych. Według tradycji to właśnie jej wstawiennictwu przypisuje się ustanie epidemii dżumy, która w 1625 r. ciężko dotknęła miasto. Po odnalezieniu jej relikwii i uroczystej procesji ulicami Palermo zaraza miała ustąpić, a wydarzenie to na trwałe wpisało się w religijną tożsamość miasta.
Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała w poniedziałek ominięcie weta prezydenta Karola Nawrockiego i powołanie Rzecznika Praw Ucznia procedurami resortu. Dodała, że komponent seksualny przedmiotu edukacja zdrowotna będzie nieobowiązkowy, by uniknąć „szkolnych awantur”.
Wypowiedź szefowej resortu edukacji w Radiu Gdańsk to odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku lipca zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przepisy te miały skatalogować prawa uczniów i powołać system rzeczników ich ochrony. Barbara Nowacka zapowiedziała, że resort nie złoży nowego projektu, a zamiast tego wdroży administracyjny „plan B” przed 1 września.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.