Reklama

Niedziela Lubelska

Chcemy więcej pomagać

Centrum Charytatywne Caritas w Krasnymstawie to placówka, którą Caritas Archidiecezji Lubelskiej uruchomiła 2 lata temu, aby służyć pomocą lokalnej społeczności. Historia budowy była długa i kręta, ale dzięki determinacji ks. Wiesława Kosickiego, dyrektora lubelskiej Caritas, zakończyła się sukcesem. Dziś w murach budynku i poza nimi pomoc otrzymuje blisko 10 tys. osób

Niedziela lubelska 8/2018, str. IV

[ TEMATY ]

Caritas

Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Centrum Charytatywne mieści się przy ul. Szkolnej 9 Krasnymstawie

Centrum Charytatywne mieści się przy ul. Szkolnej 9 Krasnymstawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Budowa Centrum Charytatywnego rozpoczęła się w 2008 r., ale po 3 latach prace zostały wstrzymane ze względu na brak środków finansowych. Dzięki wytrwałości i cierpliwości ks. Wiesława Kosickiego 2 grudnia 2014 r. została podpisana umowa o dofinansowanie budowy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013, współfinansowanego ze środków europejskich o wartości ponad 3 mln zł. Był to krok milowy w ukończeniu budowy centrum. Dzięki tym środkom z początkiem 2016 r. placówka rozpoczęła swoją działalność.

Cel to służyć

Reklama

Centrum Charytatywne w Krasnymstawie to nowoczesny budynek dwukondygnacyjny, w całości dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, o łącznej powierzchni 640 m2. W jego murach prowadzona jest działalność pomocowa na wielu płaszczyznach. – Jest to placówka, która oprócz specjalistycznej pomocy medycznej i opieki dla obłożnie chorych zapewnia wsparcie psychologiczne, rehabilitacyjne i duchowe dla każdego, kto tego potrzebuje – podkreśla Monika Kowalczyk, kierownik Centrum. – Od początku jej funkcjonowania zakładaliśmy, że najważniejszym elementem będzie domowe hospicjum, które zapewni opiekę medyczną obłożnie chorym w ich domach. Utworzyliśmy też Ośrodek Terapii i Rehabilitacji, świetlicę dla dzieci i seniorów, salę komputerową oraz Centrum Wolontariatu, tak aby wspierać i koordynować pomoc osobom zmarginalizowanym i zagrożonym wykluczeniem społecznym – wyjaśnia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Godne życie

Hospicjum Domowe Caritas to wyjątkowa działalność w Krasnymstawie, o bardzo dużym znaczeniu dla jego mieszkańców. Opieką obejmuje chorych w terminalnej fazie choroby nowotworowej, przebywających w swoich domach, w miejscu, które znają i gdzie czują się najlepiej. Zespół hospicjum składa się z lekarza, trzech pielęgniarek oraz psychologa. Grażyna Urbańska, pielęgniarka z ponad 20-letnim stażem pracy, obecnie pracująca w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie na oddziale hematoonkologii i transplantacji szpiku, z krasnostawskim hospicjum jest związana od początku działalności.

Reklama

– Stan terminalny nieuchronnie prowadzi do śmierci, nasze zaangażowanie i poziom empatii pomaga niejednokrotnie przetrwać ból i cierpienie, również w obliczu śmierci. Bardzo ważne w tych chwilach jest profesjonalne wsparcie personelu medycznego, zarówno wobec samego chorego, jak i jego najbliższych – tak Urbańska opisuje misję hospicjum. – Moim fundamentalnym obowiązkiem jest uśmierzanie bólu i łagodzenie cierpienia, by zredukować udrękę i podnieść jakość życia osobom umierającym i ich rodzinom. Wysoka jakość opieki podczas ostatniego etapu życia przyczynia się do spokojnej i godnej śmierci. Dodaje sił i wsparcia członkom rodziny. Sytuacja, w której nie można już liczyć na wyleczenie lub znaczne wydłużenie życia, wyzwala w człowieku wiele obaw o cierpienie ciała, utratę godności, bycie ciężarem dla innych, opuszczenie, rozstanie z bliskimi. Dlatego tak ważne jest wsparcie chorego, po prostu bycie z nim w tym tak bardzo trudnym czasie – podkreśla.

Z pomocy hospicjum może skorzystać każdy chory z postępującą chorobą nowotworową, wymagający systematycznej opieki, która koncentruje się przede wszystkim na zapewnieniu optymalnej jakości życia poprzez uśmierzenie bólu oraz leczenie objawowe. Chory otoczony jest opieką lekarza, który odwiedza go dwa razy w miesiącu, oraz pielęgniarki, która w zależności od potrzeby jest z nim nawet codziennie. Co ważne, pacjenci objęci opieką mają możliwość kontaktowania się z lekarzem i pielęgniarką przez całą dobę. Liczba pacjentów objętych pomocą wynosi ok. 20 osób.

Dzielne Amazonki

Tylko w 2016 r. z pomocy Ośrodka Terapii i Rehabilitacji skorzystało niemal 6,5 tys. osób, głównie seniorów. Dzięki działalności Caritas ich czas oczekiwania na rehabilitację skrócił się z ok. pół roku (średni czas oczekiwania w Krasnymstawie) do 2 tygodni. W tym przypadku czas ma ogromne znaczenie. Fizykoterapia, kinezyterapia, masaże lecznicze i wiele innych zabiegów pozwalają na powrót do zdrowia nie tylko seniorom. Tak było w przypadku Amazonek, które od grudnia 2017 r. spotykają się w Centrum.

Reklama

– Spotkałam się ze znajomą, która była w Centrum i powiedziała, że jest możliwość założenia Klubu Amazonek. Pocztą pantoflową rozeszła się informacja i tak się zaczęło. Dziś jest już nas 13. Dla nas jest to szczególnie ważne; jesteśmy po mastektomii piersi, mamy wycięte węzły chłonne. Musimy ćwiczyć, aby nie było obrzęków, a Centrum Charytatywne daje nam możliwość regularnej rehabilitacji. Ćwiczenia i nasze spotkania dają nam siłę, nie czujemy się chore, a pracownicy robią wszystko, abyśmy czuły się komfortowo – podkreśla pani Danuta, uczestniczka spotkań.

Helena, Danuta, Barbara, Maria, Irena i Zofia oraz pozostałe Amazonki pod okiem rehabilitanta pana Tomasza spotykają się raz w tygodniu, aby wspólnie ćwiczyć i wspierać się. Jak same podkreślają, choroba nowotworowa wpędza w poczucie samotności, stąd tak istotna jest grupa wsparcia. Ważne podkreślenia jest również to, że Amazonki regularnie korzystają z pomocy psychoterapeuty Joanny Dutkowskiej, która w placówce prowadzi psychoterapię.

Na pokładzie „Arki”

Świetlica dla dzieci i seniorów, sala komputerowa oraz centrum wolontariatu to kolejne ważne działania pomoce prowadzone przez pracowników Caritas. Pomoc w odrabianiu lekcji, zajęcia korekcyjne, rozmowy z psychologiem, zajęcia rozwijające wyobraźnię, pamięć i koncentrację czy półkolonie to tylko jedne z licznych atrakcji przygotowanych dla uczestników zajęć w świetlicy „Arka”. – Młodość w dzisiejszych czasach niesie ze sobą wiele wyzwań: edukacyjnych, w grupie rówieśniczej, a przede wszystkich wychowawczych. W naszej „Arce” zabieramy dzieci na pokład i staramy się im pokazać, jak przepłynąć przez życie, zachowując chrześcijańskie wartości – mówi Weronika Pazyna, koordynatorka świetlicy i wolontariatu. W minionym roku z pomocy świetlicy i centrum wolontariatu skorzystało blisko 1,7 tys. osób.

Codziennej działalności Centrum Charytatywnego Caritas przyświeca credo: „Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie” (Ga 5, 13-14). – Zależy nam, aby oprócz specjalistycznej pomocy medycznej i opieki dla obłożnie chorych, zapewnić wsparcie psychologiczne, rehabilitacyjne czy duchowe każdemu, kto będzie tego potrzebował. Jestem szczęśliwy, że już w pierwszym roku działalności wsparciem otoczyliśmy ponad 10 tys. osób chorych, niepełnosprawnych, potrzebujących, samotnych i dzieci. Chcemy więcej, jesteśmy łasi na pomaganie, ale aby tak się stało, potrzebujemy wsparcia darczyńców – apeluje ks. Wiesław Kosicki, dyrektor Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

2018-02-22 10:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnica ubogich

Niedziela kielecka 46/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Caritas

ubóstwo

Światowy Dzień Ubogich

Aneta Łyżwa

Dzień Seniora w Brzezinach

Dzień Seniora w Brzezinach

Nieracjonalne według logiki świata, aby słabi i ubodzy mogli coś ofiarować? A jednak

„Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – napisał papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Ubogich obchodzony 17 listopada. Bez ubogich nie byłoby naszego człowieczeństwa i tego dobra rodzącego się z wyobraźni miłosierdzia, mającego moc przemiany obdarowanych i obdarowujących.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Gietrzwałd to nie przeszłość, to znak ostrzegawczy dla nas dzisiaj przed próbami budowania świata poza Bogiem

2026-03-22 18:39

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Matka Boża Gietrzwałdzka

Ks. Mariusz Trojanowski

Abp Wacław Depo w Drezdenku

Abp Wacław Depo w Drezdenku

W Drezdenku, podczas uroczystej peregrynacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, abp Wacław Depo wygłosił poruszające kazanie. Metropolita częstochowski przypomniał, że orędzie z 1877 roku nie jest jedynie kartą z historii, ale palącym wezwaniem do ratowania współczesnego świata poprzez różaniec i powrót do Boga.

W niedzielę 22 marca, Mszy Świętej o godzinie 10:00 przewodniczył arcybiskup Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej przy Konferencji Episkopatu Polski. W jego słowach wybrzmiało wezwanie do głębokiej ufności i oddania się Maryi, która nieustannie prowadzi nas do swojego Syna. To właśnie Ona przypomina nam w ciszy serca: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”- ucząc posłuszeństwa, pokory i miłości, która przemienia życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję