Tygodnik katolicki „Gość Niedzielny” ma nowego redaktora naczelnego. Przez blisko 15 lat funkcję tę pełnił ks. dr Marek Gancarczyk. Jednocześnie był on dyrektorem Instytutu Gość Media i prezesem Fundacji „Gość Niedzielny”. Abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, powołał na to stanowisko ks. dr. Adama Pawlaszczyka, dotychczasowego wikariusza sądowego archidiecezji katowickiej. Zwolnienie ks. Gancarczyka nastąpiło w odpowiedzi na jego prośby – poinformował KAI Archidiecezjalny Serwis Informacyjny Archidiecezji Katowickiej.
Ks. Pawlaszczyk święcenia kapłańskie przyjął w 1998 r. W latach 1998 – 2005 pracował w duszpasterstwie parafialnym, następnie podjął posługę w Sądzie Metropolitalnym w Katowicach. W latach 2012-14 był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. W 2014 r. został mianowany oficjałem Sądu Metropolitalnego. W 2010 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie i uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Jest archidiecezjalnym duszpasterzem prawników i ich rodzin.
Ks. Pawlaszczyk interesuje się literaturą i muzyką, jest autorem poezji, tekstów pieśni religijnych, artykułów i felietonów. Współpracował z Telewizją Polską, Radiem Katowice, Radiem eM i „Gościem Niedzielnym”. Zna języki obce: francuski, włoski, angielski i łaciński.
KAI
***
Reklama
Nowemu redaktorowi naczelnemu „Gościa Niedzielnego” – ks. dr. Adamowi Pawlaszczykowi – życzymy Bożego błogosławieństwa i szczególnej opieki św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, w pracy ewangelizacyjnej przez środki społecznego przekazu.
Ks. dr. Markowi Gancarczykowi – dotychczasowemu redaktorowi naczelnemu – dziękujemy za wspólne działania i medialne spotkania.
Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna z Zespołem Redakcyjnym „Niedzieli”
***
Promocja Polski
Davos z efektami
Przedstawienie polskich racji i promocja naszego kraju – takie były cele silnej reprezentacji Polski na Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos. I najpewniej zostały osiągnięte. Jak co roku do Davos przybyli najważniejsi politycy i przedsiębiorcy, w tym prezydenci Donald Trump i Emmanuel Macron, kanclerz Angela Merkel, prezesi i przedstawiciele największych spółek świata. Dla prezydenta Andrzeja Dudy podczas takich spotkań najważniejsze są promocja kraju i kontakty. – Przyjeżdżają tu przywódcy wielu krajów świata. Musiałbym spędzić kilka tygodni w podróży, żeby się z nimi spotkać – powiedział. – Efektem rozmów mogą być kolejne inwestycje w Polsce – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki, który miał w Davos okazję rozmawiać m.in. z przedstawicielami firm Philips, Google czy AccelorMittal o zwiększeniu ich obecności w Polsce. Jak podkreślił premier, w trakcie rozmów szukał sojuszników m.in. w sprawach bezpieczeństwa w Europie Środkowej, zablokowania budowy Nord Stream 2 i projektu Baltic Pipe.
wd
***
Modlitwy o trzeźwość
Egzamin z wolności
Reklama
Pod hasłem: „Trzeźwość egzaminem z wolności” w dniach 11-17 lutego br. obchodzony będzie 51. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. – Dziękując za wolność Ojczyzny, powinniśmy równocześnie rozważać, „co robić, aby nadawać jej ewangeliczny i ludzki kształt” – przypomina za św. Janem Pawłem II bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.
Tegoroczne modlitwy w intencji trzeźwości Polaków odbędą się w kontekście obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Modlitwy będą nawiązywać m.in. do słów wypowiedzianych przez św. Jana Pawła II: „Egzamin z naszej wolności jest przed nami. Wolności nie można tylko posiadać. Trzeba ją stale, stale zdobywać”.
KAI
***
Myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego
Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich, które stoją plecami do Niego.
***
Krótko
• Przewaga PiS nad całą opozycją wzrasta w sondażach. Według Kantar Public, na PiS chce głosować 42 proc. wyborców. Na 4 pozostałe partie, które w tym sondażu weszłyby do Sejmu – tylko 33 proc.
• W Senacie trwają prace nad zmianą regulaminu. Chodzi o zniesienie tajnych głosowań. Ma to związek ze sprawą senatora Stanisława Koguta i tajnym głosowaniem, w którym senatorowie nie zgodzili się z wnioskiem prokuratury o aresztowanie polityka w związku z wysuwanymi zarzutami o przyjęcie korzyści majątkowej.
• Małą burzę wywołał reportaż wyemitowany przez TVN, przedstawiający nagranie sprzed kilku miesięcy, na którym widać, jak pod Wodzisławiem kilku członków stowarzyszenia Duma i Nowoczesność obchodziło urodziny Adolfa Hitlera. Sprawą natychmiast zajęła się prokuratura, która zatrzymała bohaterów nagrania, a Ministerstwo Sprawiedliwości rozpoczęło działania w kierunku delegalizacji stowarzyszenia.
Reklama
• Według „Newsweeka”, kierownictwo Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej zorganizowało szkolenie dla polityków tego ugrupowania. Parlamentarzyści dowiedzieli się, jak postępować w czasie przeszukania prowadzonego przez funkcjonariuszy CBA.
• 17 albo 24 marca będzie prawdopodobnie w Polsce dniem upamiętniającym Polaków, którzy ratowali Żydów. Rząd pozytywnie zaopiniował pomysł. Teraz pora na decyzję Sejmu. Polacy stanowią największą grupę wśród odznaczonych medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.
• Pociągi Pendolino kupowane z wielką pompą nie za często mogą nam służyć. Tylko 12 z 20 zakupionych jeździ obecnie po polskich torach. Pozostałe są w naprawie. 6 składów zostało uszkodzonych przez tłuczeń, którym wysypywane są torowiska.
Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.
Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot.
Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec.
W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta.
Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
Papamobile wyruszy latem w niezwykłą podróż przez Stany Zjednoczone, by zwrócić uwagę na dramat dzieci dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Inicjatywa wspierana przez Dykasterię ds. Posługi Miłosierdzia oraz organizację Cross Catholic Outreach połączy pomoc humanitarną z modlitwą i refleksją - podaje Vatican News.
We wtorek 28 kwietnia papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín przekazał klucze do papamobile prezes organizacji Michele Sagarino. Dzień później spotkała się ona z Papieżem Leonem XIV po audiencji generalnej. To symbolicznie rozpoczęło projekt „American Catholic Heroes: The Road Trip for Hope”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.