Reklama

Niedziela Sandomierska

Otwarci na Bożą łaskę

Pod inspirującym tytułem: „Życie w mocy Ducha Świętego” odbyło się w Sulisławicach spotkanie z młodym ewangelizatorem Marcinem Zielińskim

Niedziela sandomierska 50/2017, str. 4

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Ks. Adam Stachowicz

Spotkanie ewangelizacyjne

Spotkanie ewangelizacyjne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Wszystko zaczęło się w 2007 r., kiedy poszedłem na czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego w Skierniewicach, skąd pochodzę. Kiedy słuchałem, jak pewien ksiądz mówił o Jezusie, z którym nie miałem osobistej relacji, to wiedziałem, że jest coś w nim, co sam chciałem mieć. To była żywa relacja z Bogiem. Bardzo chciałem Go spotkać. To był moment zawierzenia Panu Bogu i doświadczyłem Bożej miłości. Później powstała moja wspólnota „Głos Pana” przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Skierniewicach. Kiedy miałem 16 lat przyjechała świecka misjonarka ze Stanów Zjednoczonych i zapytała mnie, czy wiem, że Bóg chce mnie posłać do wielu narodów. To było dla mnie wtedy nie do pomyślenia. Byłem w gimnazjum. Minęło 9 lat, a ja byłem w tym czasie w 10 krajach, by głosić Słowo Boże. Pan Bóg dał słowo i je realizuje – opowiada Marcin Zieliński.

Ewangelizator przybył do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach na zaproszenie Księży Zmartwychwstańców. – Przyszedł do mnie młody człowiek i zapytał, czy moglibyśmy zaprosić Marcina Zielińskiego ze świadectwem. Wystosowałem zaproszenie do księdza proboszcza, który jest jego opiekunem duchowym w Skierniewicach – mówi o. Artur Traczewski CR, kustosz sanktuarium w Sulisławicach. Podczas całodziennego spotkania, modlitw, adoracji, konferencji i wieczornej Eucharystii świątynia była pełna wiernych. – Dziś jest otwarty dzień rekolekcji, każdy mógł przyjść. Były osoby ze wspólnot, ale też osoby z małym doświadczeniem wiary. Zwykle jest modlitwa o uzdrowienie, warsztaty ze słyszenia Bożego głosu, z daru poznania. Dzisiaj dzieliłem się doświadczeniem Boga, chodzeniem w wierze, życiem z Duchem Świętym. Staram się przekazać, jak żyć na co dzień z Bogiem – podkreśla młody ewangelizator. – Marcin Zieliński mówi bardzo prosto, ale bardzo konkretnie. Czuć tu bardzo mocno działanie Pana Boga. Przyjechali ludzie z różnych części Polski. Odbyły się 3 konferencje. To taki jeden dzień rekolekcji uwielbienia – zaznacza ojciec kustosz.

Ewangelizator zapytany o młodych poszukujących Boga i fenomen tego, że nie brakowało takich ludzi w dniu dzisiejszym w kościele oraz, że potrafili kilka godzin modlić się wspólnie, odpowiada: – My jako Kościół musimy uderzyć się w piersi. Młodzi pójdą tam, gdzie zobaczą żywego Boga. W głębię wchodzi się później, najpierw trzeba dać doświadczenie. Najpierw powinna być ewangelizacja, a później katechizacja. A problem w tym, że katechizujemy młodych, którzy nie chcą słyszeć o teorii. Młodym potrzeba żywego świadectwa i pokazania im miejsca w Kościele, które jest dla nich. Trzeba pokazać, że można żyć z Bogiem. Potrzeba współpracy duchownych ze świeckimi i zaufania młodym ludziom, którzy chcą ewangelizować – zaznacza Marcin. Potem dodaje: – Większość moich wyjazdów to są warsztaty, gdzie chcemy uczyć, jak posługiwać, jak wyjść do ludzi, przygotować do posłania do wspólnot, gdzie Bóg się będzie nami posługiwał. Żywa relacja z Bogiem popycha do dawania świadectwa, dzielenia się z Chrystusem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-12-06 13:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejna „Ewangelizacja na Barce”

Radio nowohuckie.pl wraz z Pallotyńską Wspólnotą Ewangelizacyjną oraz Krakowską Żeglugą Pasażerską zapraszają na rejsy ewangelizacyjne po Wiśle.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś do młodzieży: Bóg obiecuje, że dokona rzeczy niemożliwych, jeśli...

2026-08-04 20:59

Archidiecezja Krakowska

Kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu Welcome to Paradise

Kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu Welcome to Paradise

- Bóg nie wymaga od Ciebie czynienia rzeczy niemożliwych. Bóg obiecuje, że dokona tego w Twoim życiu, jeśli powiesz Mu „tak”. Jeśli odpowiesz na Słowo Boże, które wydaje się niemożliwe - mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. odprawianej na festiwalu dla młodzieży Welcome to Paradise, który odbywa się w dniach 2-7 sierpnia we francuskim opactwie Hautecombe i jest organizowany przez Wspólnotę Chemin Neuf.

Kard. Grzegorz Ryś w czasie homilii zwrócił uwagę, że wierzyć w Boga, to nie znaczy wiedzieć, że On istnieje, bo wszystkie złe duchy to wiedzą, ale wierzyć to odpowiadać na Boże Słowo - tak jak Piotr, który po jeziorze ruszył w stronę Jezusa na Jego wezwanie. Metropolita krakowski przywołał słowa papieża Franciszka z jego pierwszej encykliki, w której napisał, że człowiek ma tyle wiary, ile idzie naprzód. - Zobaczysz po tym tygodniu, czy stoisz w tym samym miejscu, czy też przesunąłeś się trochę z miejsca, w którym byłeś przed przybyciem do Hautecombe. Wiara to Słowo Boże, które Cię prowadzi naprzód - mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję