Każdy z nas ma problem, kiedy jest skrzywdzony, obrażony, podeptany, obmówiony. Co zrobić? Przebaczyć? Powinienem? Nie potrafię. Odpowiedź daje dzisiejsza Ewangelia.
Liczba siedem jest idiomem i oznacza „dużo, wiele”. Liczba siedemdziesiąt siedem znaczy „zawsze”. Dzisiejszą Ewangelię można wyrazić następująco: „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, czy wiele razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie?». Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że wiele razy, lecz zawsze masz przebaczać»”.
Uczeń Jezusa jest wezwany, by zawsze wszystkim i wszystko przebaczać.
Aby nie było żadnej wątpliwości, że o takie przebaczanie chodzi, Jezus opowiada przypowieść.
Król przebacza słudze niewyobrażalny dług – dziesięć tysięcy talentów. Talent w starożytności był jednostką monetarną. W czasach Jezusa talent ważył 34,272 kg cennego kruszcu. Dziesięć tysięcy daje 342 tony 720 kg złota lub srebra. Król musi być niezmiernie bogaty, skoro jest w stanie stracić taki skarb, i niezwykle hojny, by tak ogromny dług darować.
Reklama
Królem jest Bóg, ja jestem owym dłużnikiem, któremu została darowana wina. Czy mogę postąpić jak ów sługa, któremu król tak dużo darował, a nie darować stu denarów, czyli stu dniówek roboczych? On nawet nie chciał poczekać na zwrot swoich pieniędzy. Nielitościwy sługa został skazany na zawsze, ponieważ niemożliwe jest oddanie tak wielkiego długu. Każdy z nas przez grzech zaciąga winę i dług wobec Boga. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki jest ten dług wobec miłosierdzia Bożego – dziesięć tysięcy talentów. Mnie i tobie Bóg przebacza za darmo. Czy ja i ty darujemy winy naszym winowajcom?
Jest jeszcze jedno bardzo ważne przesłanie: „I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu”. Dług więc musi być zwrócony. Jak? Przez kogo? Przez Jezusa Chrystusa – to Jezus został sprzedany, uwięziony, wydany katom. „Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża” (Kol 2, 13-14).
Dla wielu jest problemem przebaczyć z serca swemu bratu. Serce w języku Biblii nie oznacza uczuć, emocji. Serce w Biblii jest tym, co decyduje o życiu człowieka, wyraża umysł i wolę. Przebaczyć to niekoniecznie zapomnieć – przebaczyć to podjąć taką decyzję: W imię Jezusa – przebaczam. Znakiem przebaczenia będzie modlitwa za winowajcę. Zostawiam rozliczenie Jednemu, który ma prawo do sądu, Jedynemu Sprawiedliwemu, Jednemu, który nam wszystkim długi darował.
Do tego zachęcają nas pierwsze i drugie czytanie. Grzech gniewu i złości jest to świadome i dobrowolne trwanie w złości i w gniewie. Jeżeli nie chciałeś się gniewać, ale wzburzenie było reakcją na zło, na krzywdę, na czyjś grzech, to jest tylko pokusa. Jeżeli nie chcesz się złościć, walczysz z pokusą, to należy ci się medal za waleczność.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
Prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich kard. Claudio Gugerotti w rozmowie z mediami watykańskimi zachęca wiernych, by hojnie wzięli udział w dorocznej Wielkopiątkowej Kolekcie na rzecz Ziemi Świętej. Jak mówi, dla wielu chrześcijan na tym terenie, to kwestia zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych. Ostrzega przed tym, że chrześcijanie odejdą z Ziemi Świętej.
Hierarcha wskazuje, że w tym roku kolekcie towarzyszy wojna rozlewająca się na cały Bliski Wschód, co pociąga za sobą tragiczne konsekwencje dla wszystkich mieszkańców regionu. Dlatego zaapelował do całego Kościoła katolickiego i jego wiernych o hojność i głęboką refleksję nad coraz bardziej pogarszającą się sytuacją: „Odnoszę wrażenie, że ogromna część świata nie zdaje sobie sprawy z katastrofy, która dotknęła naszą cywilizację. Mania podporządkowania sobie innych siłą prowadzi ludzkość ku samobójstwu. Nie można wspierać podpalaczy świata”.
Kościół stacyjny pw. Zesłania Ducha Świętego w Łodzi
Potrzebujemy relacji z Bogiem, byśmy potrafili być szczęśliwi, potrzebujemy pomocy Pana Jezusa, byśmy mogli osiągnąć to szczęście. Sami z siebie jesteśmy słabi i tu potrzebuję serca skruszonego, serca świadomego swoich słabości, bezradności, grzechów, różnych błędów, które w życiu popełniłem – mówił bp Z. Wolkowicz.
W piątkowy wieczór pątnicy nawiedzili kościół pw. Zesłania Ducha Świętego na Placu Wolności, gdzie wielkopostnej liturgii stacyjnej przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz, administrator Archidiecezji Łódzkiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.