Reklama

Wiara

Między nami

A jeśli kryzys…?

Zakochanie, ekscytujące zaręczyny, ślub dopięty na ostatni guzik. A co, jeśli potem zabraknie happy endu? Co, jeśli kryzys dotyka również wasze małżeństwo, liczące zaledwie 5 czy więcej lat? Polecamy zaprzyjaźnienie się z... młodymi z Kany Galilejskiej. Oni mają wasze imiona

Niedziela Ogólnopolska 34/2017, str. 50-51

[ TEMATY ]

młodzi

Niedziela Młodych

vectorfusionart/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pewnego dnia lub nocy, w uroczej leśnej scenerii, na szczycie góry lub po prostu w restauracji poprosiłeś ją o rękę. Była wzruszona, zakłopotana, szczęśliwa, z rumieńcami na policzkach lub bez. Usłyszałeś: tak, zgadzam się, chcę być twoją żoną, czekałam na tę chwilę. Byłeś szczęśliwy, a ona prawie „wniebowzięta”. Nawet przez chwilę nie pomyślałeś o tym, że pierścionek kosztował pół twojej pensji, a w restauracji trzeba zapłacić wysoki rachunek. Kto by się tym przejmował, przecież ukochana jest warta każdego poświęcenia i wszystkich pieniędzy. Ty rozpromieniona nie szczędziłaś słów radości i szczęścia.

Przygotowania

Reklama

Rozpoczęliście intensywny czas przygotowań do dnia zaślubin. Wybraliście datę, salę, zespół, operatora kamery, fotografa, oczywiście wszystko naj. Nie zapominajmy o sukience i garniturze. Musiałeś być najprzystojniejszy, a ona najpiękniejsza. Lista gości przygotowana, zaproszenia na najlepszym papierze z najmodniejszymi zdobieniami. Żadna odległość nie była przeszkodą do wspólnego wyjazdu, by zaprosić rodzinę, przyjaciół czy znajomych z piaskownicy. Rozpoczęliście mozolną naukę pierwszego tańca i nie przeszkadzało ci jego deptanie po palcach. A nawet kiedy zwracałaś mu uwagę, on z uśmiechem przyjmował twoje narzekania. Wcześniej lub później odwiedziliście również księdza w parafii. Na pytanie, dlaczego zdecydowaliście się zawrzeć sakramentalny związek małżeński, było słychać: bo jesteśmy wierzący, taka tradycja, w takich rodzinach się wychowaliśmy, bo tak trzeba, inaczej sobie tego nie wyobrażamy, z Bogiem chcemy budować naszą przyszłość. Prawie wszystko malowało się w najpiękniejszych barwach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzień najważniejszy

I przyszedł ten dzień, wyczekany, upragniony, wyśniony. Radości nie zburzyła nawet odbyta dzień wcześniej spowiedź, chociaż czasem wcześniej było ci ciężko przyznać się do winy. Ale czego się nie robi, by ten dzień był wyjątkowy i niezapomniany? Intensywny poranek był wstępem do najważniejszego dla ciebie dnia. Kilka godzin u fryzjera i kosmetyczki miały rozpromienić twoją twarz, olśnić pana młodego i przyćmić każdą inną niewiastę. Twoje buty w najnowszym fasonie, z najmodniejszą podeszwą stały obok wiszącego garnituru, gdy doglądałeś samochodu, którym miałeś przyjechać po swoją wybrankę, po prostu księżniczkę. W prognozie pogody zapowiadano przelotne opady deszczu lub śniegu, suszę lub burzę z piorunami, ale co tam anomalie pogodowe, byliście pewni, że razem pokonacie każdą nawałnicę, tornado, trzęsienie ziemi lub wybuch wulkanu.

I ślubuję ci...

Reklama

Gdy stanęliście w progach kościoła, mogłoby się wydawać, że świat zawirował, nogi ugięły się lekko, serce zaczęło bić szybciej. Z przejęciem, na bezdechu, z zaschniętym gardłem, wpatrzonymi oczami, w atmosferze chlipiących ze wzruszenia rodziców powtórzyliście słowa przysięgi małżeńskiej: „Ja ... biorę Ciebie ... za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci”. Kapłan ogłosił: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Małżeństwo przez was zawarte ja powagą Kościoła katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego”. Wszystko dopełniliście gestem ofiarowania obrączek i słowami: „... przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Już nie dwoje, ale jedno wspólnie przyjęliście Komunię św., pomodliliście się w kaplicy Matki Bożej, by za chwilę w takt marszu Mendelssohna wyjść na spotkanie życzących najlepiej wam gości z grubymi lub mniej kopertami, bombonierkami czy malakserami w ręku. Przyjęcie w większym lub mniejszym gronie trwało do północy, rana lub nawet dwa dni. I można by teraz dodać najbardziej popularne zakończenie bajki: „I żyli długo i szczęśliwie”.

Szarzyzna i rutyna

Coraz częściej jednak spotykamy inne zakończenie. Po fali radosnego uniesienia w różowych okularach, ekscytacji niesionej przez pożycie seksualne często wyprzedzającej lub eliminującej intelektualne poznanie współmałżonka przyszła szarzyzna i rutyna, zniechęcenie i złość, zniecierpliwienie i rozczarowanie, zdrada i nałóg lub wszystko naraz i jeszcze więcej. Pojawiające się trudności wywołały strach lub wstyd, dezercję lub samoobronę, poddanie się lub pragnienie rozwiązania trudności, kryzysu, który wpisany jest w ludzie życie. Nic innego nie przytrafiło się młodym podczas uroczystości weselnych w Kanie Galilejskiej. Już na początku brakło im wina, które symbolizuje miłość cechującą się cierpliwością, wyrozumiałością, ufnością, wiernością, łagodnością...

W kryzysie

Nieznani z imion młodzi z Kany Galilejskiej otrzymują imiona każdego małżeństwa w kryzysie, niezależnie od stażu małżeńskiego, jednego miesiąca czy 30 lat razem. I jeśli tylko i aż małżonkowie przypomną sobie, że data ich ślubu, konkretne miejsce i godzina to Kana Galilejska, na którą również zaprosili Boga w Trójcy Jedynego i Wszystkich Świętych z Matką Bożą na czele, to ich puste stągwie mogą na nowo wypełnić się najlepszym winem o nazwie „Małżeńska Miłość”. Bóg Ojciec jest Miłością, której udziela wszystkim spragnionym i utrudzonym. Jest Ożywicielem, który daje życie martwym miejscom, szepcząc: Wróć do Ojca.

2017-08-16 10:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoła zaufania

Niedziela łódzka 20/2019, str. 8

[ TEMATY ]

szkoła

młodzi

młodzież

Młodzi w Kościele

Archiwum DŚ

Cenny jest czas spędzony wspólnie

Cenny jest czas spędzony wspólnie

W centrum miasta tuż przy trasie W-Z, u stóp hotelu z wielkiego świata stoi nieduży drewniany dworek. Co roku na 9 miesięcy staje się domem dla kilkunastu młodych, którzy zostawiają swoje dotychczasowe życie i wyruszają na pustynię. To tu działa Szkoła Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych „Dzieci Światłości”, która 11 maja świętowała 15-lecie swojego istnienia

Jest rok 2004, gdy abp Władysław Ziółek po spotkaniu z o. Danielem Ange – mnichem i twórcą międzynarodowej wspólnoty Jeunesse-Lumiere we Francji – wyraża zgodę na powstanie szkoły i oferuje pomoc w znalezieniu odpowiedniego miejsca. – W tamtych czasach byłem odpowiedzialny za duszpasterstwo młodzieży i duszpasterstwo powołań. Wiele się działo, organizowaliśmy różne akcje, ewangelizacje, spotkania, próbowaliśmy wydawać biuletyn dla młodych. Jednak po kilku latach wyraźnie widzieliśmy, że to wszystko jest tylko na chwilę, nie wiadomo, czy to przynosi owoc. Dlatego szukałem jakiejś propozycji stałej formacji dla młodych – opowiada ks. Grzegorz M. Korczak, który poznawszy szkołę francuską, we współpracy z jej absolwentką Marią Bołtruszko, zaadaptował pomysł O. Daniela na polskie warunki. – Myślę, że ten rok daje taką możliwość spojrzenia na wiarę, żeby wybór Chrystusa był bardziej świadomy. Można na niego spojrzeć jak na uzupełnianie braku katechumenatu, którego nie doświadczyliśmy przyjmując chrzest jako dzieci – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Stanisława Kostki

[ TEMATY ]

nowenna

św. Stanisław Kostka

Karol Porwich/Niedziela

Nowennę do św. Stanisława Kostki odmawiamy między 9 a 17 września lub w dowolnym terminie.

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (Wj 20,3; Pwt 5,7)
CZYTAJ DALEJ

Kozaki na obcasie – klasyczna elegancja na zimowe uroczystości i na co dzień

2026-09-21 14:03

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

envato.com

Kiedy temperatura za oknem spada, wcale nie musisz rezygnować z wyrafinowanego szyku na rzecz czysto praktycznych rozwiązań. Chłodniejsza aura stawia przed kobiecą garderobą niemałe wyzwania, wymagając harmonijnego połączenia ciepła, wygody oraz nienagannej estetyki. Odpowiednio dobrane obuwie potrafi całkowicie odmienić charakter Twojego ubioru, dodając mu lekkości i subtelnego powabu. Niezależnie od tego, czy szykujesz się na uroczyste przyjęcie w gronie bliskich, czy kompletujesz zestaw do biura, możesz stworzyć zachwycający zestaw na chłodne dni.

Formalne okazje zimą wymagają kreacji, w których każdy detal współgra z dostojnym charakterem uroczystości. Sięgając po wieczorową sukienkę midi lub garnitur z miękkiej wełny, z powodzeniem możesz wybrać wysokie kozaki na obcasie, które pięknie modelują nogi. Doskonałym wyborem na wyjątkowe wyjścia będą modele ze szlachetnej skóry licowej lub zamszu, jakie proponuje ceniona marka Lasocki. Ich ponadczasowa forma oraz staranne wykończenie sprawiają, że eleganckie kozaki rewelacyjnie komponują się z długim płaszczem z domieszką kaszmiru. Zwróć uwagę na subtelne detale, takie jak zgrabny nosek w szpic czy dyskretne zapięcie, które nadają całej figurze lekkości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję