Reklama

Niedziela Lubelska

Olchowiec

Trwają przy Chrystusie

Niedziela lubelska 32/2017, str. 5

[ TEMATY ]

parafia

Grzegorz Jacek Pelica

Podczas promocji książki o Olchowcu

Podczas promocji książki o Olchowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z licznym udziałem parafian i gości, którzy mają tu swoje korzenie, pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło parafia pw. św. Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy w Olchowcu przeżywała uroczystości patronalne. Dominantą odpustu w trzecią niedzielę lipca było 560-lecie erygowania parafii. – Św. Małgorzata złożyła w ofierze swoje życie. My składamy dzisiaj na ołtarzu swoje serca – mówił proboszcz ks. Robert Drzewiecki, witając Pasterza w progach świątyni, którą niegdyś parafianie, dzisiaj należący także do parafii Wierzbica, Syczyn i Sawin, odrestaurowali własnym wysiłkiem 30 lat temu. Trud generalnego remontu podjął ówczesny proboszcz ks. kan. Henryk Szymański.

Przez wieki

Parafia pw. św. Małgorzaty w Olchowcu to jedna z dziesięciu najstarszych parafii rzymskokatolickich na Lubelszczyźnie. Niegdyś obejmowała obszar pomiędzy Chełmem, Puchaczowem, Łyszczem (Pawłowem) i Wolą Wereszczyńską. Gdy parafia powstawała, w tej i w sąsiednich miejscowościach istniały liczne przeważnie jednowioskowe parafie obrządku wschodniego. Do II wojny światowej na obszarze parafii Olchowiec było 7 cerkwi prawosławnych. Tytuł kościoła ulegał zmianom: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (1681 r.), św. Leonarda i św. Jana Chrzciciela (XVIII wieku) i św. Małgorzaty. Drugim patronem parafii jest św. Walenty, którego relikwie znajdowały się przy zabytkowym obrazie patrona.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Najstarszy dokument wymieniający Olchowiec datowany jest na rok 1359. Od 1413 r. Władysław Jagiełło nadał dobra olchowieckie Michałowi Bazankowi, a jego syn Mikołaj wystąpił do biskupa krasnostawskiego Jana Kraski o reaktywowanie tutejszej świątyni, gdyż poprzednia została zniszczona prawdopodobnie podczas jednego z najazdów tatarskich w XIV wieku. Reaktywowanie nastąpiło dekretem biskupa z 14 czerwca 1547 r. Obszerniej pisze o tym Stanisław Lipiński w książce „Zarys dziejów parafii Olchowiec od XV do XXI wieku”, wydanej staraniem proboszcza ks. Roberta Drzewieckiego. Promocja książki miała miejsce z udziałem Księdza Biskupa przed niedzielną Sumą.

Więź wdzięczności

– Dziękuję za wasze świadectwo trwania przy Chrystusie. Jesteśmy Kościołem wędrującym poprzez czas i ogniwem w łańcuchu pokoleń dzięki wierze i niezłomności naszych przodków – mówił bp Mieczysław Cisło. – Odwiedzając cmentarz i modląc się przy grobie śp. ks. Stanisława Kozyry, wzruszyłem się, widząc tyle kwiatów i lampionów, które świadczą o więzi wdzięczności. Gdy kwiat zwiędnie, a płomień zgaśnie, modlitwa trwa na zawsze, bo skierowana jest ku Bogu. A Bóg ze skarbca modlitwy Kościoła rozdziela łaski według swojego zamysłu – kontynuował.

Bp Mieczysław Cisło podkreślał, że z radością powraca do parafii, w której tyle zapału i kapłańskiego entuzjazmu proboszcza owocuje inicjatywami duszpasterskimi. Nie jest to tylko dbałość o materialną stronę parafii, administrowanie cmentarzem, lecz także działania podnoszące poziom formacji religijnej i praca z młodzieżą. Ks. Robert Drzewiecki utworzył i prowadzi scholę dziewczęcą, która śpiewem przy gitarowym akompaniamencie proboszcza uświetnia Msze św.

Perła wierności

Ewangelię podczas uroczystej Sumy proklamował ks. Zdzisław Kuczko. W procesji eucharystycznej i posłudze sakramentalnej uczestniczyli księża ze wszystkich parafii dekanatu z dziekanem ks. Krzysztofem Proskurą. Bp Cisło wskazał na konieczność zainteresowania się rodziców życiem religijnym dorosłych dzieci, oddalonych przez studia lub pracę zarobkową od rodzinnego domu. Dramatem wielu wspólnot jest rozbicie małżeństw na skutek niewierności małżeńskiej w warunkach pogoni za zagranicznym szczęściem, rozumianym jako lepszy zarobek. – Matka i ojciec mają nie tylko prawo, lecz także obowiązek do swojego dziecka i jego sumienia przez całe życie. A dziecko nie może powiedzieć: Dlaczego się wtrącasz w moje życie prywatne? Takie są prawa życia – podkreślał. W okolicznościowej homilii Ksiądz Biskup przypomniał biografię i kult św. Małgorzaty, ta dziewczyna świadomie poszła na śmierć i zachowała wierność Chrystusowi. Zwyciężyła dzięki modlitwie i Bożej łasce, która ją wspierała. Została ścięta mieczem 20 lipca 303 r. Jej imię znaczy „perła”. – Patronka stawia nam pytania o naszą wierność. Czy jesteśmy gotowi do największych poświęceń za wiarę? Czy młode pokolenie przejmie to dziedzictwo wiary? Młodzi często pytają: A co będę miał z tego? Modlimy się, aby młode pokolenie dochowało wierności wobec materializmu, laicyzacji i nastawienia na doraźne przyjemności bez perspektywy wieczności – mówił Pasterz.

2017-08-03 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileusz 50-lecia parafii w Różańcu

W niedzielę 14 czerwca parafia św. Antoniego Padewskiego w Różańcu obchodziła jubileusz 50-lecia istnienia. Parafia powstała w początkach XX wieku, a wszystko zaczęło się od wybudowania małej kaplicy pw. św. Antoniego Padewskiego. Losy mieszkańców Różańca splotły się z tą małą kapliczką, szczególnie podczas I wojny światowej i w początkach Polski niepodległej. To tam skupiało się życie duchowe mieszkańców wsi. Wydarzenia II wojny światowej mocno odcisnęły się na różanieckiej społeczności, ponieważ wielu jej mieszkańców zginęło, a sama kapliczka stała się miejscem pochówku, małego cmentarza – miejscem pamięci otaczanym kultem i szacunkiem. Parafia w Różańcu została erygowana 30 września 1975 r. dekretem ówczesnego biskupa lubelskiego Bolesława Pylaka. Jak podkreśla Piotr Kupczak, autor monografii o parafii zatytułowanej „Paciorki Różańca”, jest to miejsce, o które mieszkańcy walczyli przez wiele lat, począwszy od małej kapliczki, aż po budowę obecnego kościoła parafialnego.
CZYTAJ DALEJ

"Król, który klękał". Jadwiga Andegaweńska - jedyna święta, która była koronowanym królem Polski

2026-03-02 08:27

[ TEMATY ]

Królowa Jadwiga Andegaweńska

pl.wikipedia.org

Jadwiga Andegaweńska

Jadwiga Andegaweńska

Jak pisze kronikarz tamtych czasów - Janko z Czarnkowa - nareszcie w środę po niedzieli „Invocavit", dnia drugiego miesiąca marca, przedniejsi panowie polscy oraz Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński, zjechawszy się w Radomsku, jednomyślną zgodą i wolą postanowili posłać po Jadwigę, córkę śp. zmarłego króla z prośbą, aby przyjechała do Polski na królowanie. Takim sposobem kolejny zjazd w Radomsku z 2 marca 1384 r. zadecydował o powierzeniu jej tronu. Dopełnieniem tego była koronacja zaledwie 10-letniej księżniczki na króla Polski w październiku tego samego roku.

Podnoszące się z kolan po rozbiciu dzielnicowym zjednoczone Królestwo Polskie, odbudowane wysiłkiem Kazimierza III Wielkiego, po jego bezpotomnej śmierci w 1370 r. stanęło w obliczu wyboru nowego władcy. Na mocy wcześniejszych układów sukcesyjnych tron powierzono więc siostrzeńcowi „króla chłopów”, panującemu wówczas na Węgrzech Ludwikowi z dynastii Andegawenów. Monarcha miał jednak poważny problem. Mimo dwukrotnie zawieranych związków małżeńskich, najpierw z Małgorzatą Luksemburską (krewną cesarza Karola IV), a później Elżbietą Bośniaczką nie doczekał się męskiego potomka. Taki stan rzeczy spowodował, że zapewnienie ciągłości rządów stało się dość trudne. Jego trzy córki z drugiej żony: Katarzyna, Maria i Jadwiga nie mogły odziedziczyć tronu. W Polsce prawo do tego posiadało wyłącznie potomstwo „po mieczu”, a nie „po kądzieli”- dziedziczyć mogli zatem mężczyźni z dynastii, nie córki. Rozwiązaniem okazało się zaproponowanie szlachcie polskiej przywileju. 17 września 1374 r. w Koszycach Ludwik Węgierski zwolnił rycerstwo z podatku od gruntów oprócz 2 groszy z łana. W zamian możni zgodzili się, aby po jego śmierci sukcesja przeszła na jedną z córek.
CZYTAJ DALEJ

Angola: czekając na Leona XIV, nie zapominają o św. Janie Pawle II

2026-03-02 16:57

ks. Joâo Netinho Francisco Afonso

Angolą oczekuje na spotkanie z Leona XIV

Angolą oczekuje na spotkanie z Leona XIV

Jeden z najbardziej katolickich krajów Afryki żyje przygotowaniami do wizyty Leona XIV. Jednocześnie w zbiorowej pamięci narodu wciąż bardzo mocno obecna jest postać papieża z Polski. O duchowym klimacie oczekiwania i o wyzwaniach, przed jakimi stoi Kościół w tym kraju, opowiada dla polskiej sekcji Vatican News, ks. Joâo Netinho Francisco Afonso - angolski kapłan studiujący w Rzymie.

„Zdecydowanie pamiętamy”, mówi bez wahania ks. Joâo, pytany o obecność Papieża Polaka w świadomości Angolczyków.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję