Reklama

Rodzice Maryi

Życie Rodziców Maryi – Joachima i Anny pokryte jest biblijnym milczeniem. Dlaczego? Czy było coś, co sprawiło, że Autor Pisma postanowił o nich milczeć? Być może z szacunku dla dziadków Jezusa wpuszczono ich do zaszczytnych kręgów nieba? Czy też przeciwnie, ich cnoty zasługują na wspomnienie, nadzwyczajny podziw i oddanie czci?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozpisywały się o nich apokryfy, tradycja chrześcijańska wypowiadała się w licznych kazaniach wygłaszanych przez Ojców Kościoła i świętych, a odbiła się szerokim echem w kulcie, jakim otaczano rodziców Maryi.

Dlaczego święci?

Już w V wieku przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu jerozolimskiej świątyni istniał kościółek zbudowany w miejscu, w którym stał dom Joachima i Anny, gdzie w XII wieku krzyżowcy wybudowali kościół im poświęcony. Trudno jest natomiast zliczyć współcześnie istniejące świątynie, kapliczki i bazyliki. Ale może chodziło tylko o to, by przypodobać się rodzinie, poszukać u nich protekcji? Dziadkom Wnuczek przecież niczego nie odmówi, gdy Go poproszą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dlaczego są święci i co mówią nam dzisiaj? Oboje nie znali jeszcze Chrystusa, podobnie jak wielu dzisiaj już Go nie zna. Oni jednak czekali na Jego przyjście, mieli nadzieję, że szybko przybędzie. Dziś człowiek boi się powrotu Boga, bo mógłby On upomnieć się o zajęte miejsce. Byli religijni, ale w tamtych czasach nikt się temu nie dziwił. Dziś wiemy, że ich wiara była bardzo silna, nie taka jak większości z nas, wpisanych do kościelnych kartotek. Po wiekach możemy uznać, że ich bogobojność nie miała równych sobie, ale wówczas taki osąd budził wątpliwości.

Bolesna nadzieja

Reklama

Było coś, co stawiało Joachima i Annę w konflikcie sumienia. Robili więcej, niż mogli, by przypodobać się Bogu, by wybłagać łaskę, ale ich życie, nie wiedzieć czemu, w opinii społecznej nie podobało się Stwórcy. Nie mieli potomstwa, a to był znak, że Bóg nie chciał ich ofiar, że miał o coś pretensje. Ukryty grzech, rodzinna tragedia, domowa tajemnica, niewidoczna dla świata?

Na nic wysiłki, ofiary, dobroć serca. Byli pogardzani przez ludzi, być może sami też nie wiedzieli, o co Pan Bóg się gniewa. To przyprawiało ich o smutek, zniechęcenie, dodawało im cierpienia. Im bardziej cierpieli, tym bardziej się modlili, prosili, błagali. Wszystko na nic. Lata mijały, coraz bardziej było jasne, że po ludzku ich czas minął.

Joachim i Anna to przykład na życie w nadziei ukrytej. Takiej, którą się czuje w starych kościach, a której gołym okiem na pomarszczonej skórze nie widać. Ukryta jest w tajemnicy wybrania, na którą się odpowiada jak na giełdzie życia, ryzykując tak lub nie. Joachim i jego żona Anna przez całe lata czekali, aż Bóg na nich spojrzy łaskawym okiem, a On milczał. Nadzieja wbrew logice, faktom graniczy z naiwnością – całymi latami można człowieka zwodzić i tak czyni człowiek, ale Bóg? Nadzieja wbrew logice, faktom jest bolesna, rozrywa duszę, płonie ogniem, który wypala. Jeśli przetrwa, przeradza się w heroizm.

Racjonalność wiary

Dziś wiadomo, że Bóg jest miłosierny, że się nie obraża, że się wiecznie nie gniewa. Oni to czuli, ale Jezus jeszcze się nie urodził, nie umarł na krzyżu. Dlaczego zatem Bóg ich nie chciał wysłuchać, skoro tak prosili?

Reklama

Ludzie wierzący w Ojca, którego Syn objawił, wiedzą, że wszystko pochodzi z mądrości Bożej. Są racjonalni, a nieracjonalną nadzieję słusznie odrzucą. Na glebie rozumu jednak rozwija się coś, co pożera wiarę i ducha modlitwy. Czasem można zapomnieć, że racjonalność obietnicy Boga dla tych, którzy Mu ufają, opiera się na pozornej grze paradoksów. Ich rozwiązanie czasem znajduje się poza ludzkim horyzontem. Dlatego też obietnica ziemi wpisuje się w pejzaż pustyni, marzenia o domu potykają się na piasku, pragnienie bogactw wiatr smaga i roznosi, a dar zdrowia i życia wybija się pośród kąsających węży. Prorocy byli ludźmi nadziei, czasem budowanej na wierze pozornych iluzji. Pozostać w ufnej wierności do Poranka Zmartwychwstania mogła tylko Maryja. Kto ją tego po ludzku nauczył, kto pokazał, dając przykład? Ci, których modlitwy były wysłuchane, choć widzieć tego długo nie mogli.

Moc obietnicy

Joachim żyje zgodnie z wytycznymi Boga, lecz w dominującej świadomości swej epoki jest przegrany. Jest o tym przekonany nawet kapłan w świątyni i nie pozwala mu złożyć ofiary, gdyż Bogu nie jest miła. Ten cios niejednego zraniłby śmiertelnie. Joachim nie wraca do domu, idzie na pustynię, Anna sądzi, że nie żyje, a on z głębokiej rozpaczy ratuje się postem, modlitwą i wiarą, że Bóg jest miłosierny i że Jego dobroć zwycięży. A potem, choć są starzy, rodzi się Maryja.

Może i dziś wielu, osądzając siebie i innych, musi uporać się z pytaniem: Kim jest ten Bóg pozornie nieobecny, czasem nieczuły, głuchy albo śpiący? Jahwe – kto to jest, jeśli jest? Czy to On kieruje życiem, czy chroni? On nie śpi, tylko czuwa.

Obietnica dana przez Boga się spełni, Bóg jest wierny, nawet jeśli człowiek zwątpi. Nikt dziś nie wierzy, że Anna czy Joachim upadli, ale wtedy nawet oni sami nie byli tego pewni.

Pełnić wolę Boga

Skoro Joachim i Anna byli ludźmi nadziei, wiary i miłości, tak bliskimi Jezusowi i Jego Matce, to dlaczego Biblia o nich milczy? W swojej heroicznej wierze przygotowali grunt na przyjście Zbawiciela.

Reklama

Odpowiedzi szukać możemy m.in. u św. Marka, gdy rodzina przychodzi do Jezusa, by skłonić Go, żeby przerwał swoją misję. A On w odpowiedzi mówi im: kto spełni wolę Boga, ten będzie moim bratem, siostrą i matką (por. Mk 3, 35). To prawda – w judaizmie więzy łączące społeczność religijną przeważały nad więzami rodzinnymi, ale prawdą jest także, że zgodnie z wolą Jezusa Matkę Jego honorować trzeba nie dlatego, że wydała Go na świat, lecz ponieważ pełni wolę Boga, a więc ma swoje własne „zasługi” względem Boga, ludzkości i świata.

Ewangelia jest o Słowie Bożym, nie o ludziach, nie o konkretnym człowieku. Słowo Boże żyje, przemienia i zbawia. Ono przenika Annę i Joachima tak samo jak każdego, kto się Nim nakarmi. W Nim jak w sadzawce z grzechów obmywa się grzesznik, jak w zwierciadle przegląda się święty.

Rola krewnych

Ziemskim krewnym Jezusa nie było łatwiej. Żyli prosto, kierując się nadzieją, że Bóg ich zbawi, że da im łaskę. Fakt rodzinnych związków z Jezusem nie wpływa na szybszą, wygodniejszą i prostszą drogę do nieba, choć dla nas po ludzku jest ważny.

Dzisiaj więc o dziadków Jezusa pytamy. Chcemy ich znać i cieszyć się ich dumą i szczęściem. Dziadkowie są zaginioną pamięcią, która się odradza, częścią osobistej i wspólnej historii. Dzieje ludzkości są jak naszyjnik, który niczym z korali składa się z pokoleń. Spojone są one nadzieją życia, które się dzieli, odradza, ta ciągłość jest otwarta, aż czas się wypełni, a obieg się zamknie.

Świętość polega więc na pełnieniu woli Bożej zgodnie z zamysłem Boga Stwórcy i Zbawcy, wynika z posłuszeństwa, które nie jest ślepe. Świętość opiera się na nadziei zanurzonej w miłości Boga. To ona świętym bliższym i dalszym pozwala kroczyć pewnie po prostych drogach do nieba, bez niepokonalnych przeszkód i bez zbędnych protekcji.

2017-07-19 10:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże zostaną zamontowane jesienią

2026-07-24 15:57

[ TEMATY ]

Notre‑Dame

Adobe Stock

Pomimo utrzymującego się od ponad dwóch lat sprzeciwu społecznego, tworzenie nowych, współczesnych witraży w katedrze Notre-Dame w Paryżu wkracza w ostatnią fazę. Publiczna instytucja Rebâtir Notre-Dame de Paris (Odbudować Notre-Dame de Paris) potwierdziła, że ​​prace Claire Tabouret zostaną zamontowane w październiku i listopadzie, a ich oficjalne odsłonięcie nastąpi w grudniu br.

Podczas wizyty w pracowni Simon-Marq w Reims, gdzie powstaje sześć nowych witraży do katedry Notre-Dame, Philippe Jost, szef Rebâtir Notre-Dame de Paris ogłosił, że witraże zostaną ukończone we wrześniu, a następnie zainstalowane „w październiku-listopadzie, aby wszystko było gotowe do odsłonięcia w grudniu”. Według Anne-Catherine Perreau, kierowniczki pracowni Simon-Marq, projekt jest obecnie ukończony w około 70%. Trzy z sześciu są już ukończone, czwarty ma zostać ukończony w najbliższych dniach, a dwa pozostałe są „w trakcie realizacji”.
CZYTAJ DALEJ

Syn Gromu

Taki przydomek św. Jakub otrzymał od Jezusa ze względu na swój popędliwy charakter.

Z imieniem tego świętego łączy się jeden z najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych, obok tych prowadzących do Rzymu i Jerozolimy. Droga św. Jakuba (Camino de Santiago) to szlak pielgrzymkowy istniejący od ponad tysiąca lat.
CZYTAJ DALEJ

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny chłodzące w czasie upałów

2026-07-24 20:13

[ TEMATY ]

Japonia

Adobe Stock

Japońska firma odpowiedziała na ostatnią falę upałów wprowadzeniem na rynek „ludzkiej lodówki” - przenośnej jednoosobowej kabiny chłodzącej o nazwie Do Hiemon Box - przekazała agencja UPI.

Kabina może obniżyć temperaturę ciała, przebywającego w niej człowieka, w ciągu 5-10 minut - wyjaśnił w piątek portal handlowy Hypebeast.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję