Reklama

Do Aleksandry

Sztafeta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szanowna Pani,

Dziękuję za pamięć. Przytoczone przez Panią moje myśli są wzięte z moich doświadczeń życiowych. Przecież każdy z nas doświadcza wiele, lecz z różnych powodów nie stara się o tym napisać. Nie są to rzeczy nowe i nieznane. Pomagamy sobie wzajemnie i dzięki temu przetrwaliśmy na tym pięknym świecie już tysiące lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ale zastanawia mnie, czy ta pokoleniowa sztafeta nie zakończy się na moim potomstwie. A przecież przez całe swoje dorosłe życie tak się starałem, żeby to wszystko było zgodne z tradycją i wolą Bożą.

Wiem, że żadne bunty i narzekania nie są w stanie tu nic zmienić. Tego, co już przeminęło, nie da się cofnąć. Tyle pokoleń odchodzi z tej ziemi bezpotomnie i wszyscy muszą się z tym pogodzić. Taki jest los człowieka. Żeby nie być zaskoczony, napisałem już „ostatnie pożegnanie” w formie wiersza. Ten wiersz przesłałem Redakcji tygodnika „Niedziela” w Częstochowie, naiwnie myśląc, że tak ujęte „ostatnie pożegnanie” może posłużyć nie tylko mnie, ale także innym, którzy nie zdążą pożegnać się z tym światem lub nie są w stanie sformułować i przekazać swoich myśli.

Z szacunkiem – Antoni

Drogi Panie Antoni! Dziękuję za pamięć, za dzielenie się swoimi przemyśleniami, ale jednocześnie przepraszam, że nie mogę zawsze wszystkiego publikować. Po prostu nie mam takiej mocy. Miejsca mamy mało, a i częstotliwość ukazywania się rubryki listów niekiedy słabnie, z przyczyn wyższych. Mogę natomiast zapewnić, że żadna myśl, żadne przemyślenie nie ginie, ale ma możliwość powrotu niejako w moich odpowiedziach. Bo korzystam w nich z całego Państwa życiowego doświadczenia, którym się ze mną wszyscy dzielicie. Państwa mądrości życiowe zamieniają się w moją życiową mądrość.

Aleksandra

2017-07-05 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prałat na koniu z wielkim krzyżem. Góralska banderia konna - w drodze do Emaus

2026-04-07 08:46

[ TEMATY ]

Emaus

prałat

na koniu

wielki krzyż

góralska

banderia konna

Parafia św. Marcina w Klikuszowej

Ks. prałat Władysław Zązel i góralska banderia konna

Ks. prałat Władysław Zązel i góralska banderia konna

Ponad 40 jeźdźców z banderii konnej wyruszyło w lany poniedziałek 6 kwietnia z Klikuszowej koło Nowego Targu do Morawczyny niedaleko Ludźmierza w góralskiej procesji z Chrystusem Zmartwychwstałym - w drodze do Emaus. Na jednym z koni podążał, trzymając w ręku wielki drewniany krzyż, ks. prałat Władysław Zązel.

Zanim jeźdźcy uformowali procesję, spotkali się na wspólnej modlitwie - koronce do Miłosierdzia Bożego w kościele św. Marcina w Klikuszowej koło Nowego Targu. Potem wyruszyli na trasę. Wszyscy byli ubrani w stroje regionalne. Na czele podążał na swoim koniu ks. prałat Władysław Zązel, który trzymał w ręku wielki drewniany krzyż z czerwoną stułą. Z kolei w lando była wieziona figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Siedział koło niej proboszcz z Klikuszowej ks. Stanisław Szklany.
CZYTAJ DALEJ

Była radna KO cieszyła się ze spalenia krzyża. Teraz wydała oświadczenie

2026-04-07 12:46

[ TEMATY ]

oświadczenie

Stargard

Koalicja Obywatelska

była radna KO

spalenie krzyża

Monika Kirschenstein

piękny widok

Parafia Rzymskokatolicka Świętego Maksymiliana Kolbego w Warszawie / x.com/DariuszMatecki

Wpis radnej wywołał powszechne oburzenie

Wpis radnej wywołał powszechne oburzenie

Radna miejska ze Stargardu Monika Kirschenstein podczas Świąt Wielkanocnych wstawiła na Facebook post ze zdjęciem płonącego papieskiego krzyża w Warszawie i dodała do niego opis: „Piękny widok”. Teraz twierdzi, że padła ofiarą... nagonki.

Przypomnijmy: Do groźnego incydentu doszło w Wielki Piątek ok. godz. 15:30 przed kościołem pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Rzymowskiego na warszawskim Mokotowie. Zapalił się tam krzyż przed świątynią, pod którym w św. Jan Paweł II wygłosił słynną homilię w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski.
CZYTAJ DALEJ

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

2026-04-07 16:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Tradycja polewania się wzajemnie wodą w Wielkanocny Poniedziałek przetrwała do dziś. Śmigus Dyngus to oblewanie się wodą jeden drugiego. Kultywuje się tę zabawę na łódzkim Manhattanie.

Już po raz trzeci odbyła się tutaj Galanta Bitwa Wodna. - Piękna tradycja połączona z super zabawą. Jak pamiętam z dzieciństwa biegałem po osiedlu, wtedy jeszcze z wiadrami i z grupą chłopaków. Nie było to takie ucywilizowane jak dzisiaj. Teraz na Manhattanie mamy prawdziwą bitwę wodną w centrum miasta, blisko ul. Piotrkowskiej. Każdy może wziąć udział, przychodzi ze swoim sprzętem, a my mamy balony z wodą i pamiątkowe koszulki – powiedział Marcin Gołaszewski radny Rady Miejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję