Reklama

Wiara

Pierwsza Komunia Święta

W tym roku nasza najmłodsza córeczka przystępuje do Pierwszej Komunii św. Od dawna bardzo tęskniła za tą chwilą. Zachwycam się wiarą ośmioletniego dziecka, które doskonale wie, co się dzieje na ołtarzu podczas Przeistoczenia, i nie ma wątpliwości, że to się dzieje z miłości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najcenniejszym dla każdego człowieka doświadczeniem jest to, że ktoś go nieodwołalnie kocha – bezwarunkowo, na dobre i na złe, na zawsze.

Potrzeba Przyjaciela

Człowiek tęskni za spotkaniem z kimś, kto we wszystkim go zrozumie i kto będzie potrafił wspierać w każdej sytuacji. Dla małego dziecka kimś takim są rodzice, ale później, w miarę dorastania, odkryje ono, że nawet bardzo kochający i czuli rodzice nie wystarczą mu do szczęścia. Nawet oni nie będą w stanie być przy dziecku dzień i noc. Nawet oni nie są w stanie swojego dziecka we wszystkim rozumieć i uchronić przed każdym zagrożeniem. W którymś momencie dziecko zorientuje się, że jego rodzice też mają swoje problemy, że nie są doskonali, że borykają się z własnymi wątpliwościami czy słabościami, że nie zawsze mają dla dorastających dzieci tyle czasu, cierpliwości, czułości czy empatii, ile one potrzebują.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

To, że dzieci szykują się do Pierwszej Komunii św. właśnie w wieku ośmiu czy dziewięciu lat, jest dla nich wielkim błogosławieństwem, gdyż chroni je przed zbytnim przywiązaniem się do ludzi – nie tylko rodziców – którzy nie są w stanie dać im całkowitego poczucia bezpieczeństwa ani zaspokoić ich nieskończonego wręcz głodu bycia rozumianymi i kochanymi. W moim przekonaniu, przygotowanie dziecka do Pierwszej Komunii św. to przygotowanie do spotkania z najbardziej kochającym Przyjacielem, który – w przeciwieństwie do nawet bardzo dobrych ludzi, nawet najlepszych rodziców – nigdy nie zawiedzie i nigdy nie rozczaruje. Dobre, radosne i pogłębione w formie przygotowanie dziecka do Pierwszej Komunii św. to wyjątkowy dar, który my – kochający rodzice – możemy mu ofiarować właśnie teraz, gdy przestajemy być dla niego całym światem i gdy zaczyna ono potrzebować mocnej więzi z kimś większym od rodziców, kto dzień i noc będzie z miłością przy nim czuwał, kto będzie ostrzegał przed zagrożeniami, chronił i nieomylnie wskazywał najlepsze sposoby postępowania. Od tego momentu zaczyna się świadome życie chrześcijańskie dziecka. Na to właśnie teraz czekamy i z tego powodu bardzo się cieszymy.

Pomoc w przygotowaniu do spowiedzi

Ważnym elementem owocnego przygotowania do Pierwszej Komunii św. jest pomaganie dziecku w dobrym przeżyciu sakramentu pokuty i pojednania. W wieku ośmiu, dziewięciu lat dziecko zaczyna świadomie doświadczać swoich słabości. Czuje się winne wtedy, gdy nie dotrzyma słowa, gdy ulegnie jakiejś słabości czy gdy zada komuś ból. Na tym etapie rozwoju dziecko nieraz z płaczem opowiada rodzicom o tym, że komuś wyrządziło przykrość, że skłamało, że uległo lenistwu. Nic dziwnego, że dla każdego dziecka pierwsza spowiedź wiąże się z trudem i lękiem. Dzieci są wyjątkowo wrażliwe na punkcie swoich słabości i win, gdyż są jeszcze bardzo niepewne swojej wartości. Myślą, że na miłość muszą zasługiwać. Boją się, że przestaną być kochane wtedy, gdy rozczarują ludzi czy Boga. To dlatego potrzebują taktownej i subtelnej pomocy ze strony rodziców w przygotowaniu do spowiedzi. Dorośli powinni wyjaśniać dziecku, że rachunek sumienia i sama spowiedź nie są po to, by dziecko siebie potępiło, lecz żeby zobaczyło, co mu przeszkadza w byciu szczęśliwym i jak należy postępować, żeby stawać się kimś coraz bardziej podobnym do Boga. Pierwsza spowiedź to ważna pomoc wychowawcza dla rodziców. To mądre poruszenie sumienia dziecka i początek świadomej pracy dziecka nad sobą.

Radość z przebaczenia

Reklama

Już kiedyś dzieliłam się z Państwem, że bardzo lubię przypowieść o synu marnotrawnym. Opowiadanie o spowiedzi marnotrawnego syna z przypowieści Jezusa jest dla mnie ważnym elementem przygotowania dziecka do sakramentu pokuty. Ów syn uświadomił sobie swoje grzechy i zrobił uczciwy rachunek sumienia. Uznał, że zgrzeszył przeciw Bogu i przeciw swojemu rodzicowi. Postanowił wrócić do kochającego ojca, żeby go przeprosić. Warto wiele razy opowiadać dziecku o tym, jak zareagował ojciec powracającego syna. To jest kluczowy moment dla całego dalszego duchowego życia dziecka. Zanim syn zdążył powiedzieć na głos o swoich winach, ojciec podniósł go z kolan, rzucił mu się na szyję, przytulił go z czułością i potwierdził, że nigdy nie przestał go kochać. Ojciec, który jest symbolem Boga, nawet słowem nie wypomniał swojemu synowi jego grzechów. Nie powiedział też nic o tym, ile sam się nacierpiał, gdy syn jeszcze grzeszył. Koniecznie trzeba wyjaśniać dziecku, że Bóg nie obraża się na nas i nie karze, gdy grzeszymy, lecz utożsamia się z naszym losem i szuka nas jak dobry pasterz, który idzie za zagubioną owieczką i wyplątuje ją z cierni, w które się uwikłała. Bóg cierpi, gdy my cierpimy, i cieszy się, gdy się nawracamy. My, rodzice, powinniśmy być świadkami przebaczającej miłości Boga. Obydwoje z mężem będziemy przy naszej córce w kościele w dniu jej pierwszej spowiedzi. Przytulimy ją, gdy odejdzie od konfesjonału, powiemy, że cieszymy się razem z Bogiem, że nasze dziecko jest w stanie łaski. W ten sposób nieunikniony niepokój związany z rachunkiem sumienia zamienimy u dziecka w radość z otrzymanego przebaczenia i doświadczenia, że nadal jest kochane.

Błogosławiona bliskość

Bóg przyszedł do nas w ludzkiej naturze, byśmy wiedzieli, że nie kocha nas z zaświatów, z wygodnego nieba, lecz że jest tuż przy nas. Jezus okazywał ludziom miłość z bliska, często dosłownie – dotykając ich. To samo powtarza się w Pierwszej Komunii św. Dziecko po raz pierwszy wchodzi w fizyczny kontakt z Bogiem-Miłością. Tak bliski, wręcz cielesny kontakt z Jezusem to dla dziecka konieczny warunek, by czuło się całkowicie bezpieczne i naprawdę kochane. Ewangelia opisuje, że Jezus brał dzieci w ramiona i swoją miłość do nich potwierdzał fizycznym dotykiem. Dla dziecka fizyczna bliskość tych, którzy okazują mu serce, jest warunkiem doświadczenia, że jest ono kochane i cenne. To dlatego dzieci tak chętnie wtulają się w rodziców. A rodzice powinni wyjaśniać swoim córkom i synom, że Pierwsza Komunia św. to wtulanie się w serce Boga, czyli początek nieba na ziemi.

Typowe wątpliwości

Reklama

W mediach i osobistych rozmowach spotykam się z krytycznymi wypowiedziami na temat Pierwszej Komunii św. Niektórzy twierdzą, że to tylko pusta formalność, niepotrzebna do szczęścia tradycja czy zbyt duży i zbędny wydatek. Dla innych to głównie stresujące udawanie w kręgu rodziny i znajomych, że mają powód do radości i że naprawdę coś ważnego świętują. Kto tak myśli, ten nie odkrył jeszcze sensu i wagi najbardziej osobistego spotkania dziecka z Bogiem, jakie jest możliwe na tej ziemi. Ja nie mam tego typu wątpliwości. Coraz częstszy „argument” przeciw Pierwszej Komunii św. to twierdzenie, że rodzice powinni poczekać, aż dziecko będzie pełnoletnie i samo wybierze, czy w ogóle chce mieć więź z Bogiem, a jeśli tak, to jaką. Rodzic, który tak rozumuje i chce być konsekwentny, nie powinien budować żadnej bliskości ze swoim dzieckiem, lecz poczekać, aż ukończy ono osiemnaście lat i samo zdecyduje, czy i jaką chce mieć więź z mamą i tatą. To oczywiste, że dziecko samo będzie decydować o swoim dorosłym życiu. Zadaniem kochających rodziców jest wprowadzanie dziecka tu i teraz w więzi, które dają mu szansę na uchronienie się przed toksycznymi więziami z ludźmi, którzy nie kochają. Przygotowanie dziecka do Pierwszej Komunii św. to dzielenie się z nim skarbem wiary. A wiara – jak wyjaśnia o. Jacek Salij OP – jest czymś więcej niż światopoglądem. Jest wchodzeniem w relację z Chrystusem, który żyje, kocha nas i zbawia.

Nadprzyrodzona pomoc

Pierwsza Komunia św. to przełomowy moment w nawiązywaniu przyjaźni dziecka z Bogiem. To fizyczne związanie się dziecka z Przyjacielem, przy którym nigdy się ono nie zagubi i nie poplącze dróg w dorosłym życiu. Jestem tego pewna w oparciu o swoje własne doświadczenie. Spotkanie z Jezusem w Pierwszej Komunii św. było momentem przełomowym również w moim uczeniu się niezależności od ludzi i w respektowaniu Dekalogu także w tych środowiskach, w których nikt oprócz mnie nie traktował poważnie Boga i Jego przykazań. Dzień Pierwszej Komunii św. to dzień, w którym rodzice i inni bliscy przeżywają z dzieckiem nadprzyrodzoną radość. Pierwsza Komunia św., a w jej konsekwencji możliwość stałego kontaktu z Bogiem, rachunek sumienia, życie sakramentem pokuty i pojednania to w moim odczuciu najlepsza pomoc wychowawcza.

Święto radości

Nasze doświadczenie pokazuje, że na Eucharystię i uroczysty obiad najlepiej zaprosić tych, przez których nasze dziecko czuje się najbardziej kochane i z którymi ma więź. Nie zapraszamy dalekich ciotek i kuzynów, których nie widzieliśmy od dnia naszego ślubu. Lubię spontaniczność, ale w tym dniu to będzie spontaniczność kontrolowana. Plan wspólnego świętowania już mam. Do naszych zwyczajów należy przedstawianie wszystkich gości, by każdy poczuł się ważny i zauważony. Mąż na każdą ważną okoliczność rodzinną układa rymowankę, więc i tego dnia córka dostanie wierszyk o sobie; o tym, kim jest dla nas, co wniosła do naszego domu, co jest dla niej ważne. Przygotuję też konkurs wiedzy o naszej córce. Zorganizujemy zabawy i inne zajęcia dla dzieci. Prezentów nie otworzymy w czasie przyjęcia, lecz dopiero później. Już wiem, że na końcu uroczystości złożymy naszej córce życzenia, by już nigdy nie rozstała się z Jezusem, żeby jej więź z Bogiem była silniejsza od jej najsilniejszej więzi z ludźmi i żeby zawsze postępowała jak ukochane dziecko Boga. Już teraz modlę się, by te życzenia spełniły się jeszcze bardziej i jeszcze piękniej, niż ja sama potrafię to sobie wyobrazić.

* * *

Agnieszka Porzezińska
Dziennikarka, scenarzystka, w TVP ABC prowadzi program „Moda na rodzinę”

2017-05-09 13:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsza Komunia św.

Niedziela Ogólnopolska 21/2000

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

Bożena Sztajner/Niedziela

Modlitwa przy kapliczce Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Modlitwa przy kapliczce Matki Bożej Nieustającej Pomocy
Maj oraz czerwiec są miesiącami szczególnie ważnymi dla dzieci oraz rodziców drugich klas. Najczęściej w tych miesiącach rodziny drugoklasistów przeżywają z nimi uroczystość Pierwszej Komunii św., nazywanej także pierwszym pełnym uczestnictwem w Eucharystii.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz Bazyliki św. Piotra. 400. rocznica konsekracji

2026-02-17 08:17

[ TEMATY ]

Watykan

Bazylika Świętego Piotra

Vatican News

Nowa Droga Krzyżowa, szlak Quo Vadis śladami Apostoła Piotra w Rzymie, aplikacja do przeżywania liturgii z tłumaczeniem na 60 języków, elektroniczny system angażowania pielgrzymów, spotkania z ekspertami i historykami sztuki – te i wiele innych wyjątkowych wydarzeń zaplanowano w 2026 roku w Bazylice św. Piotra z okazji 400-lecia konsekracji tej wyjątkowej świątyni. Jak informuje Vatican News, kulminacją będzie Msza św. pod przewodnictwem Papieża, w rocznicę konsekracji – 18 listopada.

O obchodach 400-lecia konsekracji Bazyliki św. Piotra opowiedział w Rzymie jej archiprezbiter kard. Mauro Gambetti. Jak mówił, to okazja do ponownego zrozumienia Bazyliki jako wydarzenia autentycznego w historii ludzkości. Archiprezbiter Bazyliki św. Piotra dodał, że decyzja papieża Juliusza II z 1506 r. o zburzeniu starej bazyliki konstantyńskiej i wzniesienia w jej miejscu nowej stanowiła odnowę w ciągłości. Grób Apostoła Piotra pozostał nienaruszony i stanowił centrum nowego projektu, zgodnie z kulturą i teologią renesansu.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ważny: milczenie i zakrywanie ran oznaczałoby powolną śmierć Kościoła

2026-02-17 15:00

[ TEMATY ]

milczenie

bp Artur Ważny

zakrywanie ran

Diecezja sosnowiecka

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

- Wybór milczenia i zakrywania ran byłby wyborem powolnej śmierci naszego lokalnego Kościoła - napisał w liście do diecezjan biskup sosnowiecki Artur Ważny. Opublikowany w czwartek raport Komisji “Wyjaśnienie i Naprawa”, badającej przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich nazwał “krzykiem rozpaczy zapisanym na papierze”. Zapowiedział też zwołanie II Synodu diecezjalnego wyrażając nadzieję, że z obecnych zgliszcz “wyrośnie Kościół czystszy, pokorniejszy i bliższy człowiekowi”.

Bp Ważny stwierdził, że raport powołanej przez niego Komisji kryje konkretne imiona i twarze skrzywdzonych ludzi i ich oprawców. Przede wszystkim jednak jest to “bolesny zapis pękniętych życiorysów, zdradzonego zaufania i wołania o sprawiedliwość, które zbyt długo pozostawało bez odpowiedzi”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję