Święty Stanisław Szczepanowski, biskup i męczennik, który razem ze św. Wojciechem patronuje Polsce, i którego wspomnienie obchodzimy 8 maja, jest jedną z najważniejszych postaci naszej historii. I choć życie i działalność publiczna św. Stanisława są związane z Krakowem – na Wawelu znajduje się jego mauzoleum – także we Wrocławiu i na Śląsku święty od wieków odbiera szczególną cześć, a w katedrze wrocławskiej znajduje się relikwia ramienia św. Stanisława. Relikwie te od powodzi w 1997 r., decyzją kard. Henryka Gulbinowicza, niesione są we wrześniu każdego roku w uroczystej procesji przez miasto, z wdzięczności za uratowanie znacznej części Wrocławia przed zatopieniem oraz z prośbą o wstawiennictwo świętego przed jakimkolwiek zagrożeniem. Św. Stanisław już w średniowieczu był czczony jako patron chroniący mieszkańców Dolnego Śląska przed burzami, gradobiciem, a zwłaszcza powodziami. – Relikwie św. Stanisława męczennika, biskupa krakowskiego, znajdują się w katedrze wrocławskiej od 1467 r. – mówił podczas ubiegłorocznej procesji ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz parafii katedralnej i kustosz relikwii św. Stanisława. – Są umieszczone w gotyckim relikwiarzu. Ma on kształt ręki, z pierścieniem na palcu, trzymającej figurę św. Stanisława. W jego przeszklonej części znajduje się niezwykle cenna relikwia: palec wskazujący prawej ręki – tej, którą kapłan błogosławi. To jeden z dwóch palców, który dotyka Najświętszego Sakramentu, gdy dokonuje się konsekracja w czasie Mszy św., unoszona jest Hostia, rozdzielana Komunia św. – podkreślał ks. Cembrowicz.
Mało kto wie, że do rozpropagowania kultu św. Stanisława na Dolnym Śląsku przyczyniła się inna święta – Jadwiga Śląska. – Warto zauważyć, że kult św. Stanisława najwcześniej na świecie odnotowany był na Śląsku. Jedną z jego propagatorek była św. Jadwiga, która już na 14 lat przed wyniesieniem św. Stanisława na ołtarze, wskazywała w Trzebnicy na miejsce, gdzie stanie jego ołtarz – mówi ks. prof. Józef Pater, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. – Również pierwsze kościoły pod wezwaniem św. Stanisława powstały na Śląsku: w Starym Zamku, Świdnicy i we Wrocławiu. Według tradycji modlono się w nich między innymi o jedność między Niemcami, Czechami i Polakami. We Wrocławiu w XIV i XV wieku wspomnieniu św. Stanisława przysługiwało przez ok. 150 lat najwyższe zaszeregowanie liturgiczne tzw. triplex. Poświęcony mu dzień był wolny od pracy. Podczas niego odbywała się procesja z relikwiami świętego z katedry do jednego z wybranych pięciu kościołów na Ostrowie Tumskim, w której uczestniczyli hierarchowie Kościoła i władze miasta. W trakcie jej trwania bił drugi co do wielkości dzwon w mieście. We Wrocławiu były wówczas co najmniej trzy kościoły, które posiadały po dwa duże ołtarze św. Stanisława, a w kilku innych były wizerunki św. Stanisława w postaci figur i obrazów. W katedrze wrocławskiej do dziś przechowywana jest relikwia ramienia świętego – opowiada ks. prof. Pater.
Biskup Grzegorz Kaszak przewodniczył Mszy św. z okazji wspomnienia patrona parafii św. Stanisława w Czeladzi. Podczas liturgii, celebrowanej 9 maja, Pasterz Kościoła sosnowieckiego udzielił także sakramentu bierzmowania 84 kandydatom.
W homilii bp Grzegorz przywołał postać św. Stanisława Biskupa i Męczennika – jednego z głównych patronów Polski. – Wiemy, że św. Stanisław swoją niezłomną postawę w kwestiach moralnych i religijnych przepłacił życiem. Został zamordowany w kościele na Skałce podczas sprawowania Mszy św. W ten sposób dał świadectwo, że są pewne wartości, dla których człowiek powinien poświęcić nawet swoje życie. Mówił o tym także sam Pan Jezus: „co z tego, że zyskasz cały świat, a duszę stracisz”. Na nasze życie musimy patrzeć nie tylko w kategoriach ziemskich, ale i wiekuistych, kiedy przekroczymy bramę śmierci. Św. Stanisław pokazał nam w sposób jasny i wyraźny, co jest dobre, a co złe. W Księdze Izajasza czytamy: „biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności”. Niebezpieczeństwo zatarcia granicy między dobrem a złem w dzisiejszym świecie jest bardzo wielkie. Dociera do nas mnóstwo informacji, nierzadko sprzecznych. I człowiek staje na rozdrożu. Św. Stanisław jasno nam pokazał, za czym się mamy opowiedzieć. Warto w chwilach zwątpienia wpatrywać się w tę postać i szukać u niego pociechy – powiedział Hierarcha.
Dziękując Biskupowi za przewodniczenie Sumie odpustowej i wygłoszenie homilii ks. Jarosław Wolski powiedział, że od początku posługi biskupiej sprawa ładu moralnego i wszystkich zagrożeń, jakie skierowane są przeciwko człowiekowi, jest żywo obecna w nauczaniu bp. Grzegorza Kaszaka. – W tym względzie jesteś nie tylko następcą biskupa Stanisława, wszak ta część diecezji należała kiedyś do biskupów krakowskich, ale również tym, który jak on jest świadkiem i obrońcą ładu moralnego, praw Boskich i ludzkich. Za to świadectwo i słowo wskazujące na naszego patrona jako wzór dla młodzieży, serdecznie dziękuję – podkreślił ks. Wolski.
Patron zobowiązuje. Dlatego po liturgii, z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski, burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec oraz proboszcz ks. Wolski zorganizowali niezwykłe wydarzenie artystyczne: spektakl muzyczno-laserowy zatytułowany „Chrześcijańskie dzieje Polski”. Trwające 40 minut widowisko rozpoczęło się ok. godz. 20.30. Twórcy pokazu – Irena i Mariusz Kmieć – za pomocą techniki laserowej ukazali rolę idei chrześcijańskiej w dziejach Polski. Na tle muzyki polskiej, pełnej patriotycznych tonów, przedstawili najważniejsze wydarzenia z historii naszego kraju oraz przywołali postaci historyczne władców, świętych, wodzów, którzy w różnych epokach kształtowali i wzmacniali ducha narodowego. W Czeladzi we wrześniu widowisko zostanie powtórzone w kościele Matki Bożej Bolesnej na Piaskach.
W poniedziałek, 15 czerwca 2026 r., w auli Caritas Archidiecezji Lubelskiej, odbyło się doroczne spotkanie kapłanów, podczas którego ogłoszone zostały zmiany personalne w archidiecezji lubelskiej.
Ks. kan. Edmund Boryca – przyjęto rezygnację z urzędu proboszcza parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe w Zezulinie – przeniesiony w stan emerytalny
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak został obrzucony ciastem w trakcie wtorkowej absolutoryjnej sesji rady miasta. Samorządowiec został w ten sposób zaatakowany przez mężczyznę, który nazwał swój czyn „wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta Jaśkowiaka”.
We wtorek podczas sesji Rady Miasta Poznania ma zostać przegłosowane m.in. absolutorium dla władz samorządu. Jaśkowiak przedstawił w jej trakcie raport o stanie miasta. Po wystąpieniu samorządowca, w trakcie przedstawiania kolejnych danych statystycznych, do siedzącego Jacka Jaśkowiaka podszedł mężczyzna, który obrzucił go ciastem. Z powodu ataku sesja została przerwana.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.