Reklama

Głos z Torunia

Oto Matka Twoja

W homilii, którą św. Jan Paweł II wygłosił 12 maja 1982 r. w Fatimie, przekazał nam znamienne słowa: „Od chwili, kiedy Jezus, umierając na krzyżu, powiedział do Jana: «Oto Matka twoja», od chwili, kiedy Jan «wziął Ją do siebie», realizuje się w historii niezmierzone duchowe macierzyństwo Maryi. Macierzyństwo Maryi ma swój początek w matczynej trosce o Chrystusa. W Chrystusie, u stóp krzyża, Maryja przyjęła Jana, a w Janie przyjęła w pełni nas wszystkich”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Papież mówił dalej: „Spróbujmy, w świetle tajemnicy duchowego macierzyństwa Maryi, zrozumieć niezwykłe orędzie, które rozpoczęło się 13 maja 1917 r. i rozchodząc się po całym świecie, trwało przez kolejne trzy miesiące, aż do 13 października owego roku”.

Stulecie objawień fatimskich

Nawiązując do tego faktu, wspominamy przypadającą obecnie setną rocznicę wydarzeń fatimskich, kiedy to rodzeństwu Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos w portugalskiej Fatimie objawiała się Matka Boża. Trzynastego dnia każdego miesiąca (z wyjątkiem sierpnia, kiedy Maryja objawiła się w dniu 19 sierpnia) Matka Boża wzywała świat do nawrócenia, pokuty i modlitwy, zwłaszcza różańcowej. W celu ubłagania pokoju poleciła odprawianie nabożeństwa do swego Niepokalanego Serca, któremu – jak mówiła – papież powinien poświęcić cały świat. Kilka lat po zakończeniu objawień dwoje pastuszków zmarło, a Łucja wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego w Coimbrze. Dziś młodsi cieszą się już chwałą błogosławionych, a ich kanonizacja odbędzie się 13 maja w Fatimie. Proces beatyfikacyjny s. Łucji postępuje szybko.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niepokalane serce otwarte dla nas

Reklama

Wróćmy pod krzyż, na Kalwarię, gdzie sprowadza nas znów św. Jan Paweł II, mówiąc: „Kiedy Jezus powiedział na krzyżu: «Niewiasto, oto Syn twój» (J 19, 26), na nowy sposób otworzył Serce swej Matki, Niepokalane Serce, i ukazał mu nowe wymiary i obszary miłości, do których została wezwana w Duchu Świętym przez moc ofiary krzyża. W słowach z Fatimy odnajdujemy ten wymiar macierzyńskiej miłości, która obejmuje swym zasięgiem całą drogę człowieka do Boga: drogę, która prowadzi przez ten świat i która za jego progiem wiedzie przez czyściec”.

Tak więc w wezwaniach Niepokalanej w Fatimie dostrzegamy wyraźnie Jej troskę o dzieło zbawienia, czyli o dzieło Jej Boskiego Syna, Odkupiciela człowieka i świata. Jest to troska o wieczne zbawienie nas wszystkich. 12 maja 1982 r. papież mówił w Fatimie: „Kiedy minęło sześćdziesiąt pięć lat od tamtego 13 maja 1917 r., trudno nie zauważyć, jak zasięg tej zbawczej miłości Matki obejmuje w szczególny sposób nasz wiek”. Teraz, gdy mija już 100 lat, możemy stwierdzić to samo: macierzyńska zbawcza miłość Maryi obejmuje także obecny, XXI wiek, ze wszystkimi jego niepokojami, zagrożeniami, z niepewnością o przyszłość i – jak widział to wówczas św. Jan Paweł II – możemy sobie powiedzieć, że tylko „w świetle miłości Matki zrozumiemy całe orędzie Pani Fatimskiej”, orędzie, które jest w swej istocie wezwaniem do nawrócenia i pokuty.

Chrystus powiedział na krzyżu: „Niewiasto, oto syn twój!”. Tymi słowami otworzył nam drogę do Serca swej Matki. Chwilę potem żołnierz przebił włócznią bok Ukrzyżowanego i to przebite Serce stało się po wszystkie wieki znakiem naszego odkupienia. Niepokalane Serce Maryi, otwarte słowami: „Niewiasto, oto syn twój!” jest duchowo zjednoczone z Sercem Odkupiciela, otwartym włócznią żołnierza. Obydwa Serca otwarła dla nas ta sama miłość do człowieka i do całego świata, którą Chrystus nas umiłował aż do oddania życia na krzyżu za nasze grzechy.

Wezwanie do nawrócenia i pokuty

Reklama

Jesteśmy świadomi, jak głęboko grzech zawładnął światem, jak dotyka go dziś także kwestionowanie istnienia Boga poprzez zgubne ideologie i różnorodne nierozsądne ludzkie plany i decyzje. „Ale z tego właśnie powodu – mówił św. Jan Paweł II – ewangeliczne wezwanie do pokuty i nawrócenia, wyrażone w orędziu Matki w Fatimie, pozostaje wciąż aktualne”. Jest jeszcze bardziej aktualne dzisiaj, niż było sto lat temu. „Jest jeszcze bardziej naglące”, bo „największą przeszkodą w drodze człowieka do Boga jest właśnie grzech, trwanie w grzechu, a w końcu wyparcie się Boga. Świadome wyrzucenie Boga ze świata ludzkiej myśli. Oderwanie od Niego całej ziemskiej aktywności człowieka. Odrzucenie Boga przez człowieka” – mówił papież. Jednak „moc odkupienia jest nieskończenie wyższa niż całe zło w człowieku i w świecie”.

Warto sięgnąć do papieskiej Encykliki „Dives in misericordia”, w której Ojciec Święty przywołuje miłosierdzie jako „podstawową treść orędzia mesjańskiego Chrystusa oraz siłę konstytutywną Jego posłannictwa”. Tłumaczy, że „w swoim właściwym i pełnym kształcie (to) miłosierdzie objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie w górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku”. W Maryi jako naszej Matce widzimy wyraźnie tę miłość, która „wyraża się jako miłosierdzie”.

„Trzeba – pisze papież – ażeby to właściwe oblicze miłosierdzia było wciąż na nowo odsłaniane. Naszym czasom wydaje się ono – pomimo wszelkich uprzedzeń – szczególnie potrzebne”. Tutaj możemy dostrzec sens orędzia fatimskiego. Niepokalane Serce naszej Matki jest w pełni świadome tej potrzeby, dlatego przyszła, aby nas wezwać nie tylko do nawrócenia, ale też do przyjęcia Jej macierzyńskiej pomocy w naszym powrocie do Chrystusowego Krzyża, do przebitego Serca Odkupiciela, do zawierzenia mocy Miłosierdzia, która sama jedna jest zdolna dźwignąć nas z grzechu, bo – jak powiedział św. Jan Paweł II – dzieło Miłosierdzia, czyli „odkupienie pozostaje zawsze większe niż grzechy człowieka i grzech świata”.

Ratujmy świat Różańcem

Reklama

Matka Boża Fatimska wskazuje na Różaniec, który słusznie określa się mianem „modlitwy Maryi”, modlitwy, w której czuje się Ona z nami w szczególny sposób zjednoczona. Modlitwa różańcowa obejmuje problemy Kościoła, Namiestnika Chrystusowego, problemy grzeszników, całego świata i dusz w czyśćcu cierpiących – jak wyjaśnia nasz święty papież we wspomnianej wyżej homilii.

Matka pragnąca zbawienia każdego człowieka nawołuje do pokuty. Ostrzega. Wzywa do modlitwy o nawrócenie grzeszników. Poleca Różaniec. Jej orędzie jest skierowane do każdego człowieka. Miłość Matki Chrystusa i naszej dosięga każdego miejsca, bo cały świat jest objęty dziełem odkupienia. Jej troska rozciąga się na ludzi wszystkich czasów, także obecnych czasów, na wszystkie społeczeństwa, ludy i narody, zwłaszcza te, które są zagrożone złem i odejściem od Boga, którym w szczególny sposób potrzeba ratunku, aby ocalić je od zguby. Najpiękniejsza z niewiast pragnie duchowego i moralnego piękna powierzonych Jej na Krzyżu ludzkich dzieci, dlatego nie opuszcza nas, przychodzi do nas i wciąż na nowo wskazuje właściwe drogi. Obyśmy tylko chcieli je dostrzec i przyjąć Matczyne pouczenia.

Idźmy w ślady dzieci z Fatimy

Reklama

Jak zachęca ks. Karl Stehlin FSSPX w swym artykule „Ku Fatimie 2017”, zgodnie z wezwaniami Maryi, powinniśmy „całkowicie pójść w ślady dzieci z Fatimy. To, o co Matka Boża prosiła je sto lat temu, o to samo prosi Ona nas dzisiaj! Przyszła wówczas, żeby przez swoje posłannictwo niezliczoną ilość ludzi nawrócić i uświęcić. Dzisiaj chce z całą pewnością tego samego. Rok 2017 – podkreśla autor – musi stać się rokiem nawróceń i dlatego Maryja nawołuje nas, abyśmy stali się Jej apostołami. Nawracanie dusz oznacza wypowiedzenie wojny złemu wrogowi! Tak jak sto lat temu, tak również i rok 2017 będzie rokiem walki – być może decydującej walki”.

W Fatimie Niepokalana Matka ukazała się, aby objawić światu, że Jej Niepokalane Serce zatriumfuje nad wszelkimi atakami złego wroga. Jest Ona nie tylko naszą ostatnią nadzieją, „naszą ucieczką i drogą, która prowadzi do Boga”, lecz pragnie również – bardziej niż kiedykolwiek – spuścić duszom pełnię łask, których jest pośredniczką. A do tego potrzebuje narzędzi, które poddadzą się Jej kierownictwu i będą wypełniać posłusznie Jej życzenia, jak czyniły to dzieci fatimskie”.

Zawierzyć Maryi

Jej fatimski apel nie może pozostać bez echa, musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z coraz nowymi „znakami czasu”, które ponaglają nas do wciąż nowych działań. W tym wszystkim trzeba nieustannie powracać do zawierzenia Maryi, polecanego w objawieniach fatimskich. Powtarzajmy słowa św. Jana Pawła II z Aktu zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi:

„Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz «wszystkie ich cierpienia i nadzieje», Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy światłem i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem – przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Przenajświętszym wprost do Twojego Serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy Pańskiej ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów (…).

O Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości! (…).

Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei!”.

2017-05-04 13:31

Oceń: +11 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy kryzys spowodował spadek liczby pielgrzymów?

[ TEMATY ]

Fatima

BOŻENA SZTAJNER

Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie zanotowało spadek liczby pielgrzymów uczestniczących w celebracjach w roku 2012. Zdaniem rektora sanktuarium ks. Carlosa Cabecinhasa spadek „nie jest znaczący” i spowodowany jest zmniejszeniem liczby grup zagranicznych.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Papież na „Anioł Pański”: tylko Bóg ugasi nasze wewnętrzne pragnienie

2026-03-22 12:16

[ TEMATY ]

Anioł Pański

Papież Leon XIV

Vatican Media

Nic, co skończone, nie zdoła ugasić naszego wewnętrznego pragnienia, bowiem zostaliśmy stworzeni dla Boga i nie zaznajemy pokoju, dopóki nie spoczniemy w Nim - powiedział Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Papież odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.

W dzisiejszą, V Niedzielę Wielkiego Postu w liturgii czytana jest Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza (por. J 11, 1-45).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję