Jak w praktyce wygląda poszanowanie praw człowieka, w tym prawa do wolności sumienia, w państwie, w którym dominuje proaborcyjny dyskurs, pokazała sprawa szwedzkiej położnej Ellinor Grimmark. 3 lata temu kobieta została dyscyplinarnie zwolniona z pracy, bo wbrew poleceniom szefostwa chciała walczyć o ludzkie życie, a nie współdziałać w jego unicestwieniu. Mówiąc dominującym w debacie eufemistycznym językiem – nie chciała brać udziału w zabiegach aborcyjnych. Pracodawca bezwzględnie wręczył jej zwolnienie razem z wilczym biletem. Ponieważ sprawa stała się w Szwecji głośna, żaden szpital nie chciał zatrudnić położnej, która nie chciała brać udziału w zabijaniu nienarodzonych. Kobieta szukała obrony w sądzie, licząc, że wsparcie znajdzie u sędziów. Niestety, szwedzki sąd stanął po stronie pracodawcy i orzekł, że skoro kobieta pracuje w szpitalu, to niezależnie od przekonań i swojego sumienia musi brać udział w zabijaniu nienarodzonych. Ponieważ Grimmark nie chce zmienić pracy, to musi zmienić sumienie. Szwedka nie poddaje się jednak. Będzie szukać pomocy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.
Punktem zwrotnym stała się dla mnie najnowsza książka prokuratora Andrzeja Witkowskiego „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”, właśnie wchodząca na rynek. Dlatego zapraszam do lektury czteroczęściowego cyklu moich wywiadów z prokuratorem na portalu niedziela.pl.
Wiem, że ten tekst i moje wywiady z prokuratorem Andrzejem Witkowskim wywołają sprzeciw. Milczenie byłoby wygodniejsze, ale po trzydziestu latach badań nie mam już prawa wybierać wygody ani powtarzać wersji, która coraz gorzej znosi konfrontację z faktami.
W minionym tygodniu w naszej diecezji odnaleziono poszukiwany od 80 lat - obraz Józefa Mehoffera. Wisiał… w miejscu, którego nikt by nie podejrzewał. I kiedy na niego patrzę, widzę coś więcej niż historię sztuki. Widzę Ewangelię.
Na płótnie: Powstanie Warszawskie, mrok, cierpienie i dramat. A jednak – snop światła, Archanioł Michał i znak, że ostatnie słowo należy do Boga. I dokładnie o tym jest dzisiejsza Ewangelia: Jezus nie wybiera bezpiecznych dróg. Idzie do ziemi Zabulona i Neftalego – do miejsca najbardziej napiętego, poranionego, pogmatwanego. Bo On zawsze wchodzi w to, co w nas najsłabsze.
Dzisiejsza Niedziela Słowa Bożego to idealna okazja, by przypomnieć, że Pismo Święte nie powinno kurzyć się na półce, ale „pracować” w naszym codziennym życiu.
A jeśli szukasz narzędzia, które sprawi, że Słowo będzie zawsze pod ręką – dosłownie i w przenośni – mamy dla Ciebie coś specjalnego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.