Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Maryja wzorem wiary

Pod takim hasłem pielgrzymowali na Jasną Górę maturzyści z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. W tym roku pielgrzymka miała szczególny wymiar, ponieważ 25 marca przypadła 25. rocznica powstania archidiecezji

Niedziela szczecińsko-kamieńska 15/2017, str. 6

[ TEMATY ]

maturzyści

Marek Kempiński /BPJG

Młodzież na czuwaniu w Kaplicy Cudownego Obrazu

Młodzież na czuwaniu w Kaplicy Cudownego Obrazu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na nocne, modlitewne czuwanie do Sanktuarium Narodu, miejsca duchowej przemiany i nawrócenia, gdzie charakterystycznymi rysami są ołtarz i konfesjonał, przybyło 24 marca br. czterysta maturzystów m.in. z dekanatów: Szczecin, Police, Gryfice, Choszczno, Łobez. Towarzyszyli im nauczyciele, wychowawcy i duszpasterze. Na czele pielgrzymki maturzystów stanął bp prof. Henryk Wejman, biskup pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, towarzyszył mu ks. dr Włodzimierz Olszewski, zastępca dyrektora Wydziału Duszpasterskiego Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, oraz dziesięciu kapłanów.

W Kaplicy Cudownego Obrazu pielgrzymów powitał o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry, który przypomniał młodym ludziom, że przybyli do Matki Bożej w ważnym momencie życia, tuż przed dokonaniem wyboru zawodu poprzez wybór studiów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Matura to nie tylko ważny egzamin i ważne przełomowe chwile w życiu, ale także zawsze jakiś punkt zwrotny w stawianiu sobie pytania o przyszłość, o siebie, o swoje życie, co jest i co będzie dla mnie w życiu najważniejsze, co pierwsze i co najbardziej istotne, z tymi pytaniami stajecie przed Maryją – mówił o. Polak. – Od sześciu wieków przybywają na Jasną Górę pielgrzymi, tak jak wy, szukając tutaj pociechy, światła, umocnienia. Pragną zbliżyć się do Boga, powierzyć swoje życie Matce Najświętszej. I wy w roku jubileuszu trzechsetlecia koronacji Jezusa i Maryi w Cudownym Jasnogórskim Wizerunku przychodzicie do Maryi, która prowadzi nas do Jezusa, jedynego Zbawiciela człowieka. Pielgrzymujecie na Jasną Górę, by z ufnością i nadzieją prosić Matkę Najświętszą o wstawiennictwo u Boga we wszystkich waszych intencjach. Na czas pobytu tutaj, czas modlitwy, czas nauki i czas egzaminu dojrzałości życzę wam obfitości łask Ducha Świętego.

Następnie młodzież wraz z opiekunami i kapłanami zgromadziła się na Apelu Jasnogórskim, który rozpoczął nocną modlitwę. Rozważanie apelowe wygłosił bp Henryk Wejman.

– Od ponad 20 lat z piątku na sobotę młodzież maturalna przybywa do Twego jasnogórskiego domu, by wyrazić Tobie, Pani Jasnogórska, swoją miłość i wdzięczność, oraz by powiedzieć o swoich zwycięstwach i porażkach, o swoich wątpliwościach i nadziejach, o swoich marzeniach i wyborach na przyszłość. Przychodzą, aby posłuchać Cię i zastanowić się, na jakiej drodze każdy z nich ma zrealizować swoje życie, czy w małżeństwie, czy też w kapłańskie, a może we wspólnocie zakonnej, a być może w służbie jeszcze innym wartościom, ale tak, by ten wybór przyniósł błogosławione owoce. Matko Kościoła, Jasnogórska Pani, otocz płaszczem swej macierzyńskiej opieki maturzystów, którzy stoją przed decyzją wyboru przyszłości, wspieraj ich rodziców i nauczycieli, opiekuj się ich katechetami i duszpasterzami. Maryjo, bądź dla maturzystów pomocą, aby wpatrując się w Twoją postawę zasłuchania się w Chrystusa, który jest Prawdą, w Nim szukali rozwiązań w swoich codziennych zapytaniach i wątpliwościach i trwali przy Nim niestrudzenie, dając w ten sposób innym świadectwo Chrystusowej mądrości i miłosierdzia – mówił Ksiądz Biskup.

Reklama

Po Apelu Jasnogórskim młodzież pozostała na nocnym czuwaniu w Sanktuarium Jasnogórskim. O północy w Bazylice Jasnogórskiej została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem bp. prof. Henryka Wejmana. W homilii Ksiądz Biskup przypomniał młodzieży, że Maryja jest najdoskonalszym owocem ludzkiego rodzaju i stanowi dla nas wzór i jasny płomień prowadzący do brzegu życia wiecznego. – Jest naszą Matką, albowiem daje nam przykład postawy zawierzenia Bogu. Polecenie Maryi, abyśmy uczynili wszystko, co nam Jej Syn powie, będzie się wyrażać w waszym obecnym życiu w respektowaniu przez was przykazań Boskich i kościelnych. Czy potraficie przyjąć postawę radosnego wyboru i wyrzeczenia na drodze kierowania się w życiu przykazaniami? – pytał Ksiądz Biskup.

Zachęcił młodzież, by uczynili wszystko, co mówi Jezus, by okazywali innym miłosierdzie i szacunek. – Każdy człowiek ma prawo do poszanowania i wsparcia w potrzebie. Bądźmy miłosierni wobec bliźnich. Nieśmy im pomoc z tego tytułu, że jesteśmy dziećmi Boga, pamiętając, że dobroć to potężna siła, która potrafi zmienić wroga w przyjaciela, a złoczyńcę w świętego – zachęcał bp. H. Wejman.

Pielgrzymkę zakończyła poranna Droga Krzyżowa na wałach jasnogórskich, którą prowadzili seminarzyści Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie.

2017-04-06 09:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Bogiem w nowy etap. Pielgrzymka maturzystów

[ TEMATY ]

maturzyści

pielgrzymka maturzystów

materiały organizatora

Po dwuletniej przerwie maturzyści znów mogą uczestniczyć w diecezjalnej pielgrzymce na Jasną Górę – 24 kwietnia, w samą Niedzielę Miłosierdzia.

44. Pielgrzymka Maturzystów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej na Jasną Górę odbędzie się pod hasłem „Przyjdźcie do Mnie wszyscy”. To już ostatni dzwonek, żeby zgłosić swój udział. Zapisy kończą się 13 kwietnia.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Kapelan prezydenta Karola Nawrockiego: "Nie jestem doradcą politycznym. Ja się polityką nigdy nie zajmowałem"

2026-03-21 20:30

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Wąsowicz

Karol Porwich/Niedziela

Karol Nawrocki i ks. Jarosław Wąsowicz

Karol Nawrocki i ks. Jarosław Wąsowicz

Kapelan prezydenta, Jarosław Wąsowicz, opowiedział w "Radiu i" o swojej roli przy Karolu Nawrockim. Najważniejsze „polecenie”, jakie dostał od prezydenta, to po prostu opieka duszpasterska w Pałacu Prezydenckim: odprawianie Mszy i udzielanie sakramentów prezydentowi, jego rodzinie i współpracownikom.

- Jakiemu klubowi z Ekstraklasy ksiądz kibicuje? - zapytał duchownego jego rozmówca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję