Reklama

Polska

Serdeczny wolontariat

Kościół w swej naturze jest misyjny, gdyż Chrystus, gdy rozsyłał swoich uczniów, mówił: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody”
O Misjach Kapucyńskich prowincji warszawskiej z br. Krzysztofem Przybylskim – referentem misyjnym Braci Mniejszych Kapucynów Prowincji Warszawskiej – wolontariuszkami: Marią Daniluk, Sylwią Skrzypek i Marią Adamowską rozmawia Aleksandra Wojdyło

Niedziela Ogólnopolska 51/2016, str. 38-39

[ TEMATY ]

wolontariat

Aleksandra Wojdyło

Wolontariusze z br. Krzysztofem Przybylskim OFMCap w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Rywałdzie (którym opiekują się bracia kapucyni), diecezja toruńska

Wolontariusze z br. Krzysztofem Przybylskim OFMCap w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Rywałdzie (którym opiekują się bracia kapucyni),
diecezja toruńska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Czym są Misje Kapucyńskie, jaka jest idea ich realizowania?

– Zakon Kapucynów od początku swego istnienia wysyłał braci misjonarzy na cały świat, by trwać w wierności wezwaniu Chrystusa i naśladować apostolską gorliwość swego założyciela św. Franciszka z Asyżu. Serafickie Dzieło Pomocy Misjom powstało w 1889 r., aby wspierać działalność misyjną za granicą realizowaną przez Zakon Braci Mniejszych Kapucynów. Dzisiaj Dzieło znane jest w wielu krajach, a wszyscy, którzy do niego należą, skutecznie przyczyniają się do ewangelizacji narodów, ofiarowując na rzecz misji modlitwy, cierpienia, wyrzeczenia, działalność animacyjną i dary materialne. Patronami Dzieła są: św. Franciszek z Asyżu, św. Antoni z Padwy, św. Fidelis z Sigmaringen (patron Misji Kapucyńskich). Dziś kapucyni obecni są w wielu krajach misyjnych i wielu państwach, gdzie Kościół na nowo się odradza i umacnia, m.in. w Gabonie, Salwadorze, Gwatemali, a także na Białorusi, Litwie, Łotwie, w Szwecji, Belgii, Turcji, Wielkiej Brytanii, Gruzji i Australii.

– Przy warszawskiej siedzibie Sekretariatu Misyjnego działa m.in. Wolontariat Misyjny, do którego należycie. Jak do niego trafiliście? Jaki jest cel jego działania i jak go realizujecie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Wolontariat zaczął działać 3 lata temu. Jesteśmy studentami warszawskich uczelni. Nasza wspólnota to ponad 20 młodych, pełnych pomysłów osób. Celem wolontariatu jest przede wszystkim budzenie w ludziach wrażliwości na misyjność Kościoła i popularyzowanie działalności misyjnej Braci Mniejszych Kapucynów Prowincji Warszawskiej. Na zaproszenia księży proboszczów jeździmy do różnych parafii z tzw. Niedzielami misyjnymi, podczas których opowiadamy o misjach, rozprowadzamy pamiątki, które są cegiełkami wsparcia naszych misjonarzy, m.in. afrykańskie rękodzieło (figurki, obrazy, batiki, bębenki, laski, przyciski do papieru), kolorową afrykańską odzież. Nasz wolontariat przygotowuje także ręcznie malowane koszulki oraz torby – są przez nas szyte i malowane. Gdzie nas zaproszą, tam chętnie jedziemy.

– Ciekawą inicjatywą jest „Miś kapucyński”...

– Z okazji rocznicy Chrztu Polski mamy taką akcję „1050 misiów na 1050-lecie”. Kiedyś ktoś przyniósł nam wiarę, więc my teraz chcemy tę wiarę nieść innym dalej, np. w Gabonie, gdzie nasi bracia przeżywają to, co my przeżywaliśmy w XI wieku, czyli zmaganie się z religiami pierwotnymi. Zbierając fundusze ze sprzedaży tych misiów, będziemy mogli wspierać ich działania na różnych przestrzeniach w Afryce.

– W jaki sposób można wesprzeć misje, w tym przypadku kapucyńskie?

– Jedną z form jest modlitewne dzieło „Ogarnij Modlitwą Misjonarza”. Każdy, kto chciałby wspierać w pracy duszpasterskiej kapucyńskich misjonarzy, może podjąć na okres jednego roku opieką modlitewną jednego konkretnego brata (można się zgłaszać do Sekretariatu Misyjnego). Zachęcamy także do nabycia kalendarzy misyjnych wydanych z okazji 10-lecia misji.

– W jaki sposób zachęcać młodych do wolontariatu i wspierania misji?

Reklama

– Przede wszystkim trzeba chcieć. Trzeba przyjść i zobaczyć. Poza tym, że prowadzimy działania wolontariatu i wspieramy misjonarzy, mamy swoją wspólnotę. Cotygodniowe spotkania pozwalają nam rozwijać formację chrześcijańską. Wyjeżdżamy razem np. w góry. Wspólnotowa Msza św., modlitwy, dyskusje nad prawdami wiary oraz bieżącymi tematami moralnymi i społecznymi pozwalają wzrastać w wierze i duchu misyjnym. Chór „Confido in Te”, jako część naszego wolontariatu, również zaprasza do współpracy młodych i chętnych.

– Gdzie można Was znaleźć, jak się z Wami skontaktować?

– Nasz adres to: Sekretariat Misyjny Warszawskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, ul. Kapucyńska 4, 00-245 Warszawa, tel. 797 907 140; strona internetowa: www.misje.kapucyni.eu oraz Facebook: www.facebook.com/MisjeKapucyni . Serdecznie zapraszamy do współpracy!

2016-12-14 10:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wolontariusze na misjach

Pośród osób, do których zostali posłani, dzielą się świadectwem chrześcijańskiego życia, potrzebujących wsparcia obdarowują umiejętnościami, poświęcają dla nich swój czas. Świeccy wolontariusze misyjni, podejmując posługę wśród potrzebujących, umacniają swoim słowem i obecnością, starają się, by inni poprzez ich działalność dostrzegli miłość Chrystusa. Włączając się w codzienne obowiązki na placówkach misyjnych, wolontariusze troszczą się, by opuszczonym i zagubionym wskazywać ich wartość i godność

Zuzanna Kalista o wyjeździe na misje marzyła od wielu lat, jednak miała obawy, czy jest to możliwe do zrealizowania. „Gdy trafiłam do duszpasterstwa akademickiego, w którym działała grupa misyjna, okazało się, że to realne. Słuchałam osób, które opowiadały o swoim doświadczeniu misyjnym i dawne marzenia wróciły. Przez rok formacji w Salezjańskim Ośrodku Misyjnym razem z innymi wolontariuszami rozważaliśmy, czy misja jest właśnie dla nas. I tak w końcu zdecydowałam się na 3-miesięczny wolontariat”. Została posłana do Zambii. Pracowała w dużym ośrodku przeznaczonym dla dziewcząt z trudną przeszłością prowadzonym przez siostry salezjanki. Pomagała także w jednej ze szkół. Zuzanna prowadziła lekcje w klasie 3 oraz organizowała zajęcia dla dziewcząt. Ten trzymiesięczny pobyt na misjach wiele ją nauczył i pomógł zdobyć nowe doświadczenie. „Na pewno musiałam bardzo ćwiczyć moją cierpliwość, ponieważ Zambijczycy mają inny rytm życia i podejście do wielu kwestii. Bardzo zaprzyjaźniłam się z dziewczynami, które dały mi dużo inspiracji do tego, jak cieszyć się życiem pomimo trudności. Praca z dziećmi w szkole oraz nauka z dziewczynami dawała mi bardzo dużo satysfakcji, ze względu na marzenia o byciu nauczycielem” – wspomina. Choć „przed wyjazdem bałam się, że nie poradzę sobie z dzieciakami i braku akceptacji ze strony ludzi, do których jechałam. Nic z tego się nie sprawdziło. W zamian za to miałam wiele innych nieprzewidzianych trudności. Teoretycznie wiem, że trzeba zaakceptować sposób myślenia ludzi, do których się jedzie, jednak w praktyce było to dla mnie niezwykle trudne. Dla mnie załatwienie niektórych spraw było banalne i oczywiste, podczas gdy tam pojawiały się niezrozumiałe dla mnie przeszkody. Czasami trudne było pogodzenie się z ich myśleniem i metodami działania” – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy, gdzie trafią dzieci. Do nas już nie...

2026-04-22 20:25

[ TEMATY ]

Siostry Dominikanki

szok

Broniszewice

Dom Chłopaków

Łukasz Brodzik

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy o co chodzi. Naprawdę nie wiemy, gdzie trafią dzieci, z którymi rodziny już sobie nie radzą. Do nas już nie... - mówią portalowi niedziela.pl Siostry Dominikanki, które prowadzą sławny już na całą Polskę Dom Chłopaków w Broniszewicach. Po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.

Ogromne oburzenie opinii publicznej wywołały decyzje ministerstwa, które ostatnio opisały Siostry w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Papież nawiedzi relikwie św. Augustyna i św. Franciszki Cabrini

Leon XIV 20 czerwca uda się do grobu świętego, którego nazywa swoim „ojcem i mistrzem”. Będzie modlił się też przy relikwiach św. siostry Franciszki Cabrini w pobliskim Sant’Angelo Lodigiano. Wizytę w Pawii rozpocznie od spotkania z dziećmi leczonymi onkologicznie - informuje Vatican News.

Leon XIV spotka się z dziećmi leczonymi w Narodowym Centrum Hadronoterapii Onkologicznej (CNAO) oraz z ich rodzicami w Pawii. Papież pozdrowi także personel medyczny i dyrekcję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję