Zdarza się tak, iż my, ludzie, nie jesteśmy zbyt uważni na innych. Nie słuchamy bliźnich z uwagą, gdy ktoś do nas coś mówi. Bywamy zajęci naszymi własnymi myślami i sprawami oraz nie zawsze jesteśmy tacy otwarci na drugich, a także na to, o czym oni chcieliby nam powiedzieć. Wprawdzie ustami naszymi pytamy się: „co u ciebie słychać?”, „jak żyjesz?”, „jak ci leci?”. Ale w rzeczywistości wcale nas to nie obchodzi.
Otóż chyba musimy sobie uczciwie powiedzieć, że takiego wzajemnego zetknięcia się dwóch ludzi na ulicy, na placu obok kościoła, na klatce schodowej czy gdziekolwiek indziej, nie możemy nazwać prawdziwym spotkaniem między dwiema osobami. Przecież autentyczne spotkanie to wyjście naprzeciw siebie z radością i wzajemnym zainteresowaniem, to uczestniczenie w tym, co dla drugiej osoby właśnie teraz jest ważne, trudne, konieczne.
W jednym z maili, jakie ostatnio otrzymałem, ktoś zwrócił się z apelem, by do jego parafii skierować młodego księdza, który byłby uśmiechnięty, miał wspaniały kontakt z młodzieżą i przede wszystkim był młody! List, jako że nie był anonimowy, trafił w odpowiednie ręce. Mnie natomiast zastanowiły pragnienia nadawcy. Zbliża się czas, w którym w naszej diecezji zostaną dokonane zmiany na urzędach proboszczów czy wikariuszy. Wierni będą żegnać tych, do których obecności się przyzwyczaili, i witać nowych. Tu i ówdzie może dojść do napięć, gdy komuś wyda się, że niemłody, nieuśmiechnięty albo niespełniający jakichś innych oczekiwań ksiądz, nie nadaje się do pracy w danej parafii. Zadałem sobie zatem pytanie: jakiego księdza potrzebują wierni oraz, czy istnieje jakiś jeden wzorzec, który odpowiadałby wszystkim? I oto trafiłem na słowa Benedykta XVI, który mówił: „Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego”.
W encyklice „Magnifica humanitas” papież Leon nie tylko czerpie obficie ze źródeł katolickiej nauki społecznej, ale wśród łącznie 224 przypisów zawartych w dokumencie znajdują się również cztery niespodzianki. W ten sposób „Władca Pierścieni” Johna Ronalda Reuela (J.R.R.) Tolkiena znalazł się w encyklice społecznej zwierzchnika Kościoła katolickiego, podobnie jak myśli Viktora Frankla, Hannah Arendt i Platona, z których żaden nie reprezentuje katolickiego nauczania.
Obaj szanowni panowie występują wyłącznie w bieli. Jednak kolor szat nie jest najwyraźniej jedyną rzeczą, która łączy papieża Leona XIV i Gandalfa Białego, czarodzieja z „Władcy Pierścieni”. Cytat z trzeciego tomu, „Powrót króla”, dosłownie przejęty w 213. akapicie encykliki, pochodzi bowiem - choć w dokumencie nie jest to wymienione z imienia - od Gandalfa: „Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi falami przepływającymi przez ten świat; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla tej epoki, w której żyjemy, wytrzebić chwasty ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.