Reklama

Wiara

XXII Niedziela zwykła

Modlitwa franciszkańska o pokój

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

2026-08-27 09:31

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewangelia Mt 16, 21-27

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Drodzy!

Reklama

1.„Jeśli kto chce pójść za Mną…” – mówi Jezus. Pytamy jednak, dlaczego to mówi? Dlaczego nie przestaje mówić, zachęcać, zapraszać do pójścia za Nim? Dlaczego winieniem pójść za Jezusem, a nie za kimś innym, kto jawi się w mediach jako postać ważna? Dlatego, że wyłącznie Jezusowi zależy na moim prawdziwym szczęściu. Tylko i wyłącznie Jemu. Inni, którzy kierują do mnie wezwanie, aby za nimi podążać, robią to dlatego, że chcą mieć wokół siebie tłumy, które im klaszczą, czyhają na moją kasę lub inne środki, które mogą ich wzbogacić lub uczynić jeszcze sławniejszymi. Im nie chodzi o moje szczęście. Im chodzi wyłącznie o ich własne szczęście, które chcą osiągnąć moim kosztem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jezus nie tylko prosi, aby pójść za Nim. Ale On, jako boski Nauczyciel, mówi też, co trzeba zrobić, aby to uczynić i wytrwać, kiedy zdecyduję się pójść za Nim. I czego ode mnie oczekuje? Mówi jasno i wyraźnie – abym zaparł się samego siebie i wziął na ramiona swój krzyż. Oto Jego słowa: niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój.

Co to oznacza? Co znaczy „zaprzeć się samego siebie”? Nic więcej i nic mniej, co poddać w wątpliwość swoje „ja”, postawić znak zapytania pod tym, co mnie wydaje się być słuszne i wartościowe. Rezygnacja z tego, aby świat kręcił się wokół mnie. „Zaprzeć się samego siebie” to uwolnienie się z egoizmu, który – kiedy opanuje człowieka – blokuje jego rozwój, zaślepia go na innych, nie pozwala mu kochać drugiego szczerze i bezinteresownie, wszędzie natomiast każe mu szukać doraźnych korzyści.

Drugim warunkiem pójścia za Chrystusem jest „wzięcie krzyża”. Chrystus mówi, niech weźmie krzyż swój.

Nie kogoś drugiego, ale w pierwszym rzędzie swój. I nie ma „znosić” swojego krzyża, ale go nieść! Chrystus nie chce, nie oczekuje od nas, abyśmy byli cierpiętnikami, którzy stoją w miejscu i płaczą nad krzywdą, która im się dzieje, która jest im wyrządzana. Nic z tego! Ci, którzy są czy chcą być Jego uczniami, mają wziąć swoje życie i iść za Chrystusem.

Reklama

Kiedy nauczę się brać odpowiedzialność za swoje życie, kiedy to, co to życie ze sobą niesie, nauczę się wziąć na swoje barki i bez zbędnego narzekania, obarczania innych odpowiedzialnością za to, iść za Chrystusem, to dopiero wtedy będę mógł, będę umiał i chciał przychodzić z pomocą innym.

2.I niech idzie za Mną! To znaczy, że mam iść tą samą drogą, którą przeszedł wcześniej Jezus. Chrystus nie każe mi iść inną drogą niż szedł On. Ponieważ On sam nią przeszedł, dlatego wie, że kiedy i ja wstąpię na nią, będzie umiał mi pomóc, będzie mi towarzyszył, wspierał mnie swoją łaską, podnosił mnie z upadku, kiedy mi się przydarzy i obdarzy mnie łaską zmartwychwstania, kiedy przyjdzie dzień śmierci.

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze. Wprowadzać w każde miejsce, w które wchodzi lub zamieszkuje, ducha Chrystusowego i jego owoce.

Wyraża to bardzo dobrze tzw. „Modlitwa franciszkańska o pokój”, która pojawiła się po raz pierwszy we Francji w roku 1912. Oto jej treść:

„Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju".

Tam, gdzie nienawiść – pozwól mi siać miłość,

gdzie krzywda – przebaczenie,

gdzie zwątpienie – wiarę,

gdzie rozpacz – nadzieję,

gdzie mrok – światło,

tam gdzie smutek – radość.

Spraw, Panie, abym nie tyle szukał pociechy,

ile pociechę dawał;

nie tyle szukał zrozumienia, co rozumiał

nie tyle był kochany, ile kochał.

Albowiem dając – otrzymujemy,

Reklama

przebaczając – zyskujemy przebaczenie,

a umierając – rodzimy się do życia wiecznego”.

Ten tylko, kto idzie za Chrystusem, ma moc zmieniać świat na lepsze.

3.Czym był krzyż Chrystusa? Czego był on wyrazem? Dlaczego Chrystus go przyjął i niósł go aż na górę Ukrzyżowania? Dlaczego?

Krzyż Chrystusa nie jest miłością. Jezus przyjął krzyż z miłości do nas. Nie musiał, ale chciał, dźwigać go aż do śmierci tylko i wyłącznie z miłości do nas, do mnie.

Wziąć na siebie konsekwencje miłości. Jakie one są? Pisze o nich św. Paweł w 1 Liście do Koryntian, kiedy mówi, że „Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 4-8).

Prawdziwa miłość ma wiele z krzyża. Jest niejako „przybita” do osoby, którą się kocha, jak kochająca matka jest „przybita” do dziecka, kiedy cierpi lub choruje. Jest z nim, opiekuje się nim, wstaje w nocy, by mu usłużyć, rezygnuje z wakacji, aby być ze swoim dzieckiem.

Lecz to samo czyni kochający ojciec. Bierze na siebie krzyż ojcostwa i staje się odpowiedzialny za swoją rodzinę.

Reklama

Prawdziwe życie jest zawsze tożsame ze współżyciem. Nie da się żyć w pełni, radować w pełni, rozwijać maksymalnie w pojedynkę. Da się to zrobić wyłącznie żyjąc razem z innymi, w odpowiedzialności jedni za drugich. To znaczy też wziąć swój krzyż i iść za Jezusem.

Dobry Boże! Naucz mnie i daj mi siłę, potrzebną odwagę i mądrość iść za Tobą!

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z wysokości krzyża Jezus zwrócił się do każdego i każdej z nas

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Człowiek może odwrócić się od Boga, ale Bóg nigdy nie odwróci się od człowieka. Jego miłość do nas nigdy nie ustaje. Jest wierna i wytrwała. Bóg szuka człowieka, aż go odnajdzie i wy dobędzie z ciemności i brudu, ze śmiertelnej pułapki.

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».
CZYTAJ DALEJ

Rzeczy ostateczne

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Grażyna Kołek

Rozważania do Ewangelii Mt 24, 42-51.

Czwartek, 27 sierpnia. Wspomnienie św. Moniki.
CZYTAJ DALEJ

O. Farrell: Uczmy się od Moniki świętej dobroci

2026-08-27 19:30

[ TEMATY ]

Msza św.

wspomnienie

św. Monika

@Vatican Media

Msza św. w kościele św. Augustyna w Rzymie we wspomnienie św. Moniki

Msza św. w kościele św. Augustyna w Rzymie we wspomnienie św. Moniki

Obyśmy byli narzędziami pokoju Chrystusa w naszym świecie – powiedział o. Joseph Farrell, przeor generalny Zakonu Świętego Augustyna, w homilii podczas Mszy św. w liturgiczne wspomnienie św. Moniki. Jak informuje Vatican News, przeor mówił, byśmy jak ona zostali zapamiętani słowami „Święta Dobroć”.

W przypadającą dziś uroczystość św. Moniki, matki św. Augustyna, w poświęconej mu rzymskiej bazylice na Polu Marsowym, o. Farrell podkreślił, że św. Augustyna i jego matkę łączyła bardzo silna więź.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję