Reklama

Aspekty

Akademia im. Jakuba z Paradyża

W maju 2016 r., po wieloletnich staraniach kadry naukowej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podpisał ustawę powołującą Akademię im. Jakuba z Paradyża.
15 lipca decyzją ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina na stanowisko rektora Akademii im. Jakuba z Paradyża została powołana prof. dr hab. Elżbieta Skorupska-Raczyńska

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 38/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

akademia

Akademia im. Jakuba z Paradyża, Dział Promocji

Akademia im. Jakuba z Paradyża

Funkcję rektora prof. Elżbieta Skorupska-Raczyńska pełnić będzie od 1 września 2016 r. do 31 sierpnia 2017 r. Zanim projekt, przez ręce poseł Elżbiety Rafalskiej, trafił do Sejmu pracowało nad nim Kolegium Rektorskie, na którego czele stała rektor prof. Elżbieta Skorupska-Raczyńska. Fundamentem pod uczelnię akademicką, o którą kadra PWSZ starała się osiem lat były: rozwój pierwszoetatowej kadry naukowej, rozbudowa nowoczesnej infrastruktury oraz znaczący dorobek naukowy. Dodatkowym argumentem przemawiającym za utworzeniem samodzielnej uczelni był fakt, że Gorzów to było jedyne miasto wojewódzkie nie posiadające takiej jednostki publicznej. Jak rektor Skorupska-Raczyńska podkreślała w wielu wypowiedziach medialnych, powstanie Akademii nie było sprawą ambicji, a odpowiedzią na zaobserwowane w regionie zapotrzebowanie na placówkę kształcąca na wysokim poziomie. W mieście odnotowano niski dochód na jednego mieszkańca, co skutkowało tym, że potencjalni kandydaci na studia, nie mogąc wyjechać do dużych ośrodków akademickich, nie podejmowali studiów wyższych.

Kredyt na 3 lata

Mimo wielu starań tytuł akademii został przyznany uczelni na kredyt. Władze uczelni zostały zobowiązane do uzyskania w ciągu trzech lat uprawnień do nadawania tytułów doktora w dwóch kierunkach.

Ważnym aspektem dla powstania uczelni akademickiej jest zgromadzenie odpowiedniej kadry dydaktycznej. Obecnie na uczelni pracuje 192 pracowników naukowo-dydaktycznych. Wśród nich jest 20 profesorów zwyczajnych, 24 profesorów nadzwyczajnych doktorów habilitowanych, 90 doktorów i 58 magistrów, z których 162 osoby to pracownicy pierwszoetatowi.

Reklama

Możliwości kształcenia

Obecnie uczelnia kształci na czterech wydziałach: humanistycznym, technicznym, ekonomicznym oraz administracji i bezpieczeństwa narodowego. W ramach tych jednostek naukę można pobierać na 13 kierunkach (energetyka, informatyka, inżynieria bezpieczeństwa, mechanika i budowa maszyn, ekonomia, rachunkowość i finanse, zarządzanie, administracja, bezpieczeństwo narodowe, filologia angielska i niemiecka, filologia polska, pedagogika, kulturoznawstwo, turystyka i rekreacja), na poziomie licencjackim, inżynierskim i magisterskim. Oprócz studiów w systemie stacjonarnym i niestacjonarnym, uczelnia wychodząc naprzeciw osobom pracującym, stworzyła możliwość nauki w systemie 26+. Prowadzone są także kierunki we współpracy z uczelniami zagranicznymi– z Brandenburskim Uniwersytetem Technicznym w Cottbus (pedagogika) i Uniwersytetem Przykarpackim im. Wasyla Stefanyka w Iwano-Frankowsku (zarządzanie). Studia te dają studentom możliwość uzyskania podwójnego dyplomu. Dodatkowo uczelnia współpracuje z 19 uczelniami zagranicznymi w ramach programu Erasmus+ oraz na podstawie umów partnerskich.

Nie tylko studia

Znaczący dla rozwoju Akademii jest rozwój jednostek międzywydziałowych. Od 2011 r. w ramach struktur uczelnianych powstają różne ośrodki akademickie. Wśród jednostek naukowych znajduje się: Akademickie Centrum Badań Euroregionalnych oraz Akademickie Centrum Niemcoznawcze. Wśród jednostek edukacyjnych należy wymienić: Akademickie Centrum Kultury, Akademickie Centrum Sportu i Turystyki, Ośrodek Edukacji Politechnicznej „Czym skorupka za młodu”, Akademickie Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego, Akademicką Poradnię Językową oraz Szkołę Języka Polskiego dla Cudzoziemców. W 2000 r. uczelnia otworzyła także Wydawnictwo Naukowe, które od momentu założenia wydało 233 tytuły. Obecnie w ciągu roku w ramach Wydawnictwa wydaje się ok. 30 pozycji rocznie. W głównej mierze są to prace kadry naukowej: monografie, prace doktorskie i habilitacyjne oraz podręczniki.

Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, dzięki wieloletnim staraniom władz uczelni, znacząco rozbudowała swoją infrastrukturę. Do dyspozycji kadry naukowej oraz studentów jest jeden budynek administracyjny, pięć budynków dydaktycznych, laboratorium środowiskowe, Biblioteka Główna, Biblioteka Humanistyczna, hala sportowa wraz z wielofunkcyjnym boiskiem, zaplecze socjalne dla wykładowców oraz Dom Studenta.

Reklama

Patron

Uczelnia wyższa, oprócz dbania o spełnianie wymogów formalnych, stara się kultywować wielowiekowe tradycje akademickie. Stąd zrodziło się pytanie o imię patrona, które najpierw zostało nadane Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, a obecnie zostało przeniesione na Akademię. Mimo wielu burzliwych dyskusji, rozmaitych propozycji oraz trudu włożonego w wyjaśnienie dokonanego wyboru, patronem Uczelni został Jakub z Paradyża.

Jakub z Paradyża (1381-1465) to średniowieczny filozof, teolog, myśliciel i naukowiec. Przyszedł na świat i wychowywał się w wiejskim gospodarstwie położonym między Międzyrzeczem, a Świebodzinem. W wieku dwudziestu lat wstąpił do klasztoru cystersów. W wieku czterdziestu lat pobierał naukę w Akademii Krakowskiej, gdzie także rozpoczął studia teologiczne i uzyskał promocję doktorską. Był wykładowcą na Akademii Krakowskiej. Następnie wykładał na Uniwersytecie Erfurckim, gdzie pełnił rolę dziekana i rektora. Jako student i wykładowca w środowisku akademickim spędził ponad dwadzieścia lat życia. Zajmował się głównie filozofią, dyscypliną kościelną oraz ekonomią. Pozostawił po sobie 500 rękopisów oraz 150 traktatów, kazań i pouczeń. Najwięcej zbiorów jego twórczości znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej, Bibliotece Opactwa Cystersów w Mogile, Bibliotece Seminarium Duchownego w Pelpinie oraz Bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego. Jakub z Paradyża jest największym myślicielem związanym z ziemia Lubuską. Wywarł on znaczący wpływ na rozwój nauki średniowiecznej. Był osobą światłą i bardzo dbającą o rozwój intelektualny i duchowy. Miał ogromny wkład w rozwój nauki oraz kształtowania świadomości społecznej. Charakteryzował się wysokim poziomem moralnym oraz nowoczesną myślą. Bez wątpienia wszystkie te cechy wskazują na to, że jest on odpowiednim kandydatem na patrona uczelni wyższej, która swoim działaniem chce promować w środowisku akademickim wyżej wymienione wartości.

2016-09-14 14:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Byśmy nie zapomnieli

Niedziela zamojsko-lubaczowska 22/2020, str. II

[ TEMATY ]

akademia

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Ewa Monastyrska

Akademia o św. Janie Pawle ii w zespole Szkół w Krasnobrodzie

Jan Paweł II jako polski święty wciąż jest obecny w sercach Polaków, miejsc pracy oraz szkół. Pozostaje tylko pytanie, czy wciąż pamiętamy nie tylko o nim, ale i o tym, co niestrudzenie głosił.

Nauczanie św. Jana Pawła II dla współczesnych ludzi może wydawać się trudne. Nie ze względu na dobór słów, jednak na wartości, które głosił. Zło zawsze nazywał złem, grzech grzechem, a grzesznika człowiekiem oczekującym na miłość i miłosierdzie. Czy o tym wszystkim pamięta Zespół Szkół w Krasnobrodzie, którego jednym z patronów jest właśnie Jan Paweł II? W jaki sposób najlepiej przekazywać wartości przez niego głoszone? – Najlepiej, jak ze wszystkimi wartościami, przekazywać je niosąc przykład samym sobą. Wszystkich nauczycieli cechuje etyczna, moralna postawa. To punkt wyjścia do pracy z młodzieżą. Z jednej strony przekaz św. Jana Pawła II jest filozoficzny, a z drugiej prosty w odbiorze, bo przedstawiany prostym językiem.

Patronat Jana Pawła II to niewątpliwy zaszczyt, ale i ogromne wyzwanie. Jest on stale obecny w naszych działaniach.

Patronat św. Jana Pawła II to niewątpliwy zaszczyt, ale i ogromne wyzwanie. Jest on stale obecny w naszych działaniach. Uczymy młodych, by byli dobrymi ludźmi, by dostrzegali każdego człowieka i żeby nie zapomnieli, że oni sami będąc ludźmi powinni dawać i oczekiwać ludzkiego podejścia do innych – powiedziała dyrektor Zespołu Szkół w Krasnobrodzie, Elżbieta Działa.

Urodziny patrona

Pomimo pandemii szkoła świętowała setną rocznicę urodzin swojego patrona (zamiast Jana Pawła) poprzez konkursy internetowe. Młodsze dzieci miały szansę wykazać się poprzez robienie kartki urodzinowej dla papieża, starsi wykonywali podobne prace, ale dostosowane do ich wieku.

Szkoła zaproponowała nie tylko młodzieży, ale i wszystkim mieszkańcom Krasnobrodu wzięcie udziału w akcji internetowej, której celem było ukazanie bliżej myśli Jana Pawła II, a także wspomnień z nim związanych.

W tym celu zainteresowani mogli nagrać film lub prezentację przedstawiającą powyższą tematykę. Biblioteka szkolna organizowała z kolei wystawy prezentowane poprzez strony internetowe. Dlaczego patronem szkoły został jednak Jan Paweł II?

– Dużo łatwiej wychowuje się młodzież, gdy to wychowanie można oprzeć na wartościach. On potrafił pokazać, że w człowieku jest siła.

Było to tak bardzo odczuwalne podczas jego pielgrzymki i przemówienia na Placu Piłsudskiego. W szkole jego nauczanie realizujemy poprzez przypominanie ważnych cytatów podczas lekcji, istotnych dat w jego życiu czy chociażby akademie – powiedział nauczyciel z Zespołu Szkół w Krasnobrodzie, Marek Pawluk.

On jest w naszych sercach

Uczniowie wspominają wszystkie dotychczasowe akademie z rozrzewnieniem. Choć w tym roku nie mogli wystawić kolejnej sztuki przypominającej nauczanie papieża, to jego osoba była żywa w ich sercach.

– Pojawiająca się postać św. Jana Pawła II na akademiach oraz uczenie się w tej szkole pokazały mi jeszcze bardziej wielkość tej wyjątkowej osoby.

Na przykład pantomima, podczas której wcieliłem się w jego postać, pozwoliła mi poznać jego piękne, a zarazem trudne życie. Uświadamiałem sobie wartość rodziny i patriotyzmu w naszym życiu. To, co najpiękniejsze to jednak słowa, które usłyszałem pewnego razu w szkole: Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali – przyznał uczeń ZS w Krasnobrodzie, Paweł Korga.

Dużo łatwiej wychowuje się młodzież, gdy wychowanie można oprzeć na wartościach. On potrafił pokazać, że w człowieku jest siła.

18 maja w krasnobrodzkim sanktuarium została odprawiona Msza dziękczynna za życie i pontyfikat papieża Polaka. W ten sposób parafia Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie wpisała się w akcję rozpoczętą w Austrii: 100 Mszy na 100. rocznicę urodzin. Pomysł ten rozpoczęła Wspólnota Modlitewna św. Jana Pawła II przy Polskiej Misji Katolickiej w Wiedniu oraz Stowarzyszenie im. Jana Pawła II w Austrii. Do akcji dołączyły się wspólnoty na całym świecie odprawiając tego dnia nie 100, a blisko 200 Mszy świętych dziękczynnych. Do tej grupy dołączyła parafia Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie.

Ksiądz prał. Eugeniusz Derdziuk nie krył wdzięczności za zaangażowanie wiernych i obecność podczas liturgii również poprzez transmisję internetową. Pandemia nie zatrzymała pamięci o Janie Pawle II. Wciąż jest żywy w sercach i wierzymy, że nadal żywy w słowie i jeszcze bardziej w czynach mieszkańców Roztocza.

CZYTAJ DALEJ

Wybory: Duda na debacie TVP w Końskich, Trzaskowski na "Arenie prezydenckiej" w Lesznie

2020-07-06 07:20

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

red/um.warszawy/KPRP

W poniedziałek, na niecały tydzień przed II turą wyborów, nie będzie jednej debaty prezydenckiej z udziałem obu kandydatów, prezydenta Andrzej Duda weźmie udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, a Rafał Trzaskowski będzie debatował podczas "Areny prezydenckiej" w Lesznie.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się dotąd, co do formuły debaty, w której Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadają jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski.

Z kolei Rafał Trzaskowski zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę na debatę organizowaną w poniedziałek w Lesznie. Sztab PiS ocenił tę propozycję jako "niepoważną".

I tak w poniedziałek mają być dwie osobne debaty prezydenckie - w Końskich z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i w Lesznie, w której będzie uczestniczył kandydat KO Rafał Trzaskowski.

Radosław Fogiel, członek sztabu Andrzeja Dudy powiedział PAP, że formuła debaty w Końskich jest nowatorska, ponieważ zakłada, że ubiegający się o reelekcję prezydent będzie odpowiadał na pytania bezpośrednio od mieszkańców. "Po drugie (ta debata) ma szanse wyjść poza utarte ramy rytualnych dyskusji polityków i dziennikarzy" - stwierdził Fogiel.

Pytany, czy skoro w Końskich będzie tylko jeden kandydat - prezydent Andrzej Duda - nadal możemy mówić o debacie, odparł: "oczywiście lepiej się debatuje, kiedy ma się kontrkandydata".

"Pytanie, czy w ostatniej chwili Rafał Trzaskowski nabierze odwagi. Chcielibyśmy, żeby wykazał się odwagą i zamiast organizować jakieś quasi debaty przez własny sztab po prostu pojawił się w Końskich i odpowiedział na pytania. Prezydent Duda nigdy nie bał się spotkań z Polakami i cały czas mamy nadzieję, że nasz kontrkandydat również pojawi się" - zaznaczył Fogiel.

PAP zapytała też Fogla, czy sądzi, że przed II turą wyborów dojdzie jednak do bezpośredniej debaty dwóch kandydatów na prezydenta. "Cały czas jest propozycja, którą złożył Andrzej Duda, żeby wszystkie wiodące stacje telewizyjne w Polsce porozumiały się, odłożyły na bok partykularne interesy autopromocyjne i po prostu zorganizowały wspólną debatę" - powiedział Fogiel.

Z kolei "Arena prezydencka", czyli debata wyborcza organizowana przez sztab Rafała Trzaskowskiego, odbędzie się w poniedziałek w Lesznie.

O zamiarze jej organizacji poinformował w niedzielę rano na konferencji prasowej sam Trzaskowski. "Zapraszamy dziennikarzy od lewa do prawa, będą mogli zadawać pytania na dowolne tematy, ja na te pytania będę odpowiadał, mam nadzieję, że obok mnie będzie pan prezydent Andrzej Duda i również w takiej otwartej formule będzie odpowiadał na pytania" - powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Debata ma rozpocząć o godz. 20.30. Każdą redakcję będzie reprezentował jeden dziennikarz, który będzie mógł zadać dwa pytania. Na zadanie pytania przewidziano 30 sekund, zaś na odpowiedź - 2 minuty. Kolejność zabierania głosu przez redakcje będzie losowana bezpośrednio przed spotkaniem.

Cezary Tomczyk, szef sztabu Rafała Trzaskowskiego, przekazał PAP, że do tej pory prezydent Andrzej Duda nie potwierdził swojej obecności na debacie.

W związku z tym PAP zapytała, czym będzie różnić się debata od konferencji prasowej. "Chcemy pokazać, że nie wolno bać się dziennikarzy, że trzeba odpowiadać nawet na najtrudniejsze pytania. W związku z tym skierowaliśmy zaproszenia do właściwie wszystkich ogólnokrajowych redakcji" - odpowiedział Tomczyk. "Z drugiej strony będziemy mieć Andrzeja Dudę, który będzie odpowiadał na pytania TVP. Tam nie są zaproszone inne media, nikt inny nie może zadać pytania Andrzejowi Dudzie" - mówił Tomczyk, odnosząc się do debaty organizowanej w poniedziałek przez TVP w Końskich.

"Trzeba pokazać, że prawdziwa debata to debata wielu redakcji. My od początku chcieliśmy - i mówił o tym Rafał Trzaskowski - żeby odbyła się debata telewizyjna trzech stacji. Mówił też o tym Andrzej Duda. Ale dziwnym trafem jest tak, że telewizja Polsat się zgadza, telewizja TVN się zgadza, ale nie zgadza się TVP. A wiadomo, kto rządzi TVP. Uważamy, że po prostu Andrzej Duda boi się debaty" - podkreślił szef sztabu Trzaskowskiego.

W I turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 28 czerwca Andrzej Duda uzyskał 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc. Frekwencja wyniosła 64,51 proc. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję