Długi w tym roku karnawał mógł zmęczyć nawet najwytrwalszych harcowników. A co najmniej przetrzepał im kieszenie. Jeszcze tylko pączkowe ostatki i za kilka dni gremialnie klękniemy w kościołach, by pozwolić
sypnąć sobie popiołem na głowy. Zacznie się Wielki Post.
Z tym sypaniem popiołu jest podobnie jak z błogosławieniem kredy, gromnic, albo wianków na Zielną. Mimo, że Środa Popielcowa, w odróżnieniu od wspomnianych świąt i uroczystości, jest dniem powszednim
i formalnie nie ma obowiązku udziału tego dnia we Mszy św., jednak zawsze przychodzi wtedy do kościoła pewnie nie mniej ludzi niż w niedziele. To efekt wyrazistości znaku liturgicznego, który ma zastosowanie
na początku Postu. Znaki przemawiają do zmysłów - taka jest ich natura. Jest to szczególnie ważne dla ludzi wychowanych na telewizji.
Dobrze, że ludzie podchodzą z wielkim nabożeństwem do posypania popiołem. U wielu ta pobożność nie jest chyba mniejsza niżeli podczas przystępowania do Komunii św. Bynajmniej nie chcę tego niszczyć,
choć warto by zachować proporcje między popiołem - nawet poświęconym - i Ciałem Chrystusa. Oczywiście przez zwiększenie czci dla Najświętszego Sakramentu.
Posypanie głów popiołem nie jest żadnym sakramentem i nie pociąga za sobą szczególnych łask. Jest to bardziej rodzaj publicznej deklaracji, może nawet ślubowania składanego przed kapłanem i zgromadzonym
Kościołem, że oto konkretny człowiek pragnie najbliższe czterdzieści dni przeżyć jako czas swojego nawrócenia i pokuty. Wejście na drogę pokuty dokonuje się przez wymowny gest uniżenia, bez zbędnych słów
ze strony pokutnika. Trzeba tylko, żeby był to gest przemyślany. Brudzenie sobie czupryny w Środę Popielcową ma sens tylko wtedy, gdy jest początkiem oczyszczenia serca. Ma wpłynąć na zwiększenie kolejek
przed konfesjonałami, a nie na wzrost popytu na szampony.
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił
Węgierska Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Kryzysowego (BM OKF) opublikowała w niedzielę na Facebooku nagranie przedstawiające pracę strażaków przy polskim autokarze, który wpadł do przydrożnego rowu na wschodzie Węgier. W akcji uczestniczyły służby z kilku okolicznych miast.
Strażacy użyli wyciągarek i dźwigów, aby podnieść autokar, który w nocy wpadł do rowu przy autostradzie M3, i uratować pasażerów uwięzionych pod pojazdem. BM OKF poinformowała, że skierowane na miejsce dźwigi podniosły autokar i z powrotem ustawiły go na kołach.
Przewodniczący Węgierskiej Konferencji Biskupów Katolickich (MKPK) bp János Székely wyraził współczucie i solidarność z polskimi pielgrzymami poszkodowanymi w wypadku autobusu na autostradzie M3 a wschodzie Węgier, w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Zapewnił o modlitwie za zmarłych oraz o wsparciu dla rannych i ich bliskich.
„Z głębokim wstrząsem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku autobusowym, który miał miejsce w nocy na autostradzie M3 i dotknął polskich pielgrzymów” - napisał w niedzielę bp Székely, będący również biskupem diecezji Szombathely.
Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.
Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.