Reklama

Niedziela Sandomierska

By pomóc misjonarzowi

Niedziela sandomierska 36/2016, str. 1

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

misjonarz

impreza

Ks. Adam Stachowicz

Radosne Misyjne Granie w Kłyżowie

Radosne Misyjne Granie w Kłyżowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Organizatorzy Radosnego Misyjnego Grania w Kłyżowie mieli mały jubileusz. Piąty raz bowiem zainaugurowano imprezę dobroczynną mającą na celu promowanie idei posługi misyjnej, będącą także okazją do zbierania datków na pomoc w organizowaniu pracy misyjnej ks. Wiesława Podgórskiego w Ekwadorze. Tegoroczna zbiórka miała być przeznaczona na odbudowę tamtejszych kaplic, prawie doszczętnie zniszczonych podczas ostatniego trzęsienia ziemi.

Reklama

Ks. Wiesław pochodzi z Kłyżowa i od 8 lat pracuje w misji św. Jerzego w La Union w Ekwadorze. Wcześniej kilka lat posługiwał w Czadzie. – Przez to trzęsienie ziemi wszystko idzie inaczej niż zwykle. To taki szczególny czas... Dostaliśmy wsparcie ze strony misjonarzy świeckich z Polski, którzy przez cały rok byli tam ze mną i pomagali. Na terenie mojej parafii zaistniały różne sytuacje, zupełnie inne, czasami ekstremalne, ale wszystko to służyło dobru innych i trzeba przyznać, że sprawiło, że stało się dużo dobrego. Przez te lata udało się zdobyć zaufanie tamtejszej ludności: oni widzą, że jesteśmy dla nich. Mówię tu nie tylko o mojej pracy, ale również o pracy wymienionych już misjonarzy świeckich, którzy już od kilku lat tam przyjeżdżają i pomagają. Przychodzą do nas różni ludzie, nawet wyznawcy rozmaitych sekt, by uczestniczyć w kursach i warsztatach, które my prowadzimy w ramach Centrum Dzieci i Młodzieży. Od roku to centrum funkcjonuje też dzięki wsparciu finansowemu z Radosnego Misyjnego Grania. Udało się wybudować nowe sale i ta działalność wciąż może być prowadzona – mówi ks. Podgórski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z racji jubileuszu Chrztu Polski organizatorzy przedsięwzięcia postanowili misyjne granie połączyć ze świętem naszej ojczyzny i dlatego hasłem tegorocznej edycji były słowa: „Radosne Misyjne Granie i Chrztu Polski świętowanie”. Impreza z roku na rok nabiera coraz większego rozmachu. 21 sierpnia mnóstwo osób, nie tylko z Kłyżowa i okolic, ale wielu zainteresowanych tematyką misji oraz chcących pomóc w tak szczytnym celu, mogło znaleźć coś dla siebie. – Jak co roku nie brakowało atrakcji zarówno dla młodszych, jak i starszych uczestników: sklepik misyjny, kuchnia polowa, pokazy tańców i technik walk średniowiecznych... Uwieńczeniem była Msza św., na której mogliśmy usłyszeć poruszające świadectwa oraz pomodlić się za osoby wyruszające na misje. Wszyscy zjednoczyliśmy się ze sobą. Niewątpliwie było to wspaniałe przeżycie – mówi Weronika Szoja. Eucharystia stała się też pięknym doświadczeniem dla Barbary Dąbek: – Jestem szczęśliwa, że mogłam brać udział we Mszy św., która kończyła Radosne Misyjne Granie. Atmosfera była bardzo podniosła. Każdy, kto tam był, na pewno wyraźnie poczuł obecność Ducha Świętego – wspomina uczestniczka pikniku.

W programie imprezy znalazły się również zabawy, konkursy, a nawet mecz piłki nożnej. Można było obejrzeć inscenizację Chrztu Polski, pokaz oręża i walk średniowiecznych oraz spektakl pt. „Żywot Mieszka I” w wykonaniu Bractwa Rycerskiego z Sandomierza, a także koncert zespołów Jargocianie z Jarocina i Apostolos z Przemyśla. Wśród atrakcji dla najmłodszych mogliśmy odnaleźć dmuchane zjeżdżalnie czy przejażdżki konikiem lub bryczką. Nieco starsi mogli postrzelać z broni pneumatycznej. Cała impreza rekreacyjna odbywała się na miejscowym stadionie.

2016-09-01 09:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Piotrowski do misjonarzy: żaden chrześcijanin nie może zatrzymać swej wiary w Chrystusa dla siebie

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

bp Jan Piotrowski

TER

Bp Jan Piotrowski

Bp Jan Piotrowski

16 grudnia, w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, odbyło się tradycyjne spotkanie opłatkowe. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Jan Piotrowski, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Wzięli w niej udział przedstawiciele Papieskich Dzieł Misyjnych, księża proboszczowie związani z CFM, dyrektorzy i pracownicy agend misyjnych, wykładowcy i lektorzy języków obcych oraz misjonarze i misjonarki przygotowujący się do posłania misyjnego.

– Dzisiaj jesteśmy poza czasem fizycznego, pierwszego adwentu, a ten liturgiczny – przeżywany w Kościele jako wspólnocie naszej wiary – zaprasza nas do wewnętrznej przemiany i nawrócenia. Owa metanoia, jak uczyli Ojcowie Kościoła, to nie tyle pełnienie ascezy i czynów pokutnych, umartwienia, ale obrzezanie serca – zwrócenie się ku Bogu, który jest miłością (por. 1 J 4,16). Tym samym wiele racji miał jeden z afrykańskich biskupów, kiedy mówił, że pierwszą ziemią misyjną, która wymaga nawrócenia jest ludzkie serce – mówił bp Jan Piotrowski.
CZYTAJ DALEJ

Poznań: dominikanki proszą o pomoc po pożarze kaplicy klasztornej

2026-01-19 10:52

[ TEMATY ]

Siostry Dominikanki

prośba o pomoc

pożar kaplicy

Facebook

Zniszczenia po pożarze w kaplicy Sióstr Dominikanek

Zniszczenia po pożarze w kaplicy Sióstr Dominikanek

Fundacja Sióstr św. Dominika prowadzi zbiórkę na rzecz sióstr dominikanek z Poznania po pożarze kaplicy klasztornej. Zbiórka potrwa do końca roku. Do pożaru doszło w sobotę 17 stycznia po godz. 12.00. Kaplica, która stanowi centralne miejsce życia wspólnoty zakonnej, uległa poważnym zniszczeniom. Jak podkreślają siostry, jest to przestrzeń modlitwy i spotkań, w której odbywały się m.in. sobotnie Eucharystie, adwentowe i wielkopostne dni skupienia oraz modlitwy z udziałem dzieci.

Siostry wyrażają wdzięczność rodzicom i pracownikom przedszkola, którzy szybko zaangażowali się w pomoc przy pracach porządkowych po pożarze. Dziękują również osobom oferującym wsparcie oraz duchownym z parafii za pomoc duchową, udzielenie noclegu i zapewnienie ciepłych posiłków.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję