Reklama

Czas ślepych chłopców

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla mężczyzn, którzy chcą mieć czysty wzrok, wakacje są czasem wzmożonej gimnastyki. Jako wzrokowcy, nie omijamy spojrzeniem skąpo ubranych pań, a nasza bujna wyobraźnia bardzo dobrze wie, jak przetworzyć dany obraz. Możemy się wtedy okazać mężczyznami z krwi i kości i zapanować nad popędem. Ale możemy też okazać się naiwnymi chłopcami i pójść w pożądanie, zaśmiecić sobie umysł i... stracić wzrok.

Lato jest czasem pełnym ślepców. Nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, to nie panując nad swoim wzrokiem i wpuszczając do serca brud pożądania, w rękach Boga stajemy się kompletnie tępym i nieprzydatnym narzędziem. Budzi się w nas egoizm i swoje pragnienia kierujemy na zaspokojenie swojego pożądania, a nie na dobro drugiego człowieka. Mąż staje się ślepy na potrzeby i bolączki żony, stroni od dzieci, dla których jest tak ważny. Narzeczony w oczach wybranki staje się niepewnym materiałem na dobrego męża, a młody chłopak wykształca w sobie nawyki, które zamykają go w świecie iluzji i nie pozwalają dorastać w zgodzie z Bożym zamysłem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jaka recepta? Raczej nie będziemy rozkręcać kampanii pod tytułem: „Dziewczyny! Chodźcie latem w swetrach”. Pomijam oczywiście panie, które celowo ubierają się wyzywająco, ale w pierwszej kolejności patrzmy na siebie, badajmy swoje serca i opanowujmy swój wzrok. Bo mężczyzna to ten, który panuje, a nie ten, który daje się wodzić za nos (a raczej za oczy).

Czas ślepych chłopców dobiega powoli końca, ale problem pożądliwego spojrzenia na piękniejszą płeć – wiadomo – nie skończy się wraz z latem. Jest to temat rzeka, zwłaszcza w Kościele. Dlaczego? Mam wrażenie, że to właśnie w Kościele najwięcej jest mężczyzn, którzy o tym mówią i mierzą się z problemem. Świat zdaje się nie zauważać konsekwencji. Bo cóż to jest spojrzenie? Ale Jezus jest jednoznaczny: spojrzenie też może być cudzołóstwem. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli zaklinać rzeczywistość.

* * *

Jarosław Kumor
Mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny miesięcznika dla rodzin „Na Skale”, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników

2016-08-24 09:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w trawie

2026-08-11 20:35

[ TEMATY ]

profanacja

Hostia

Adobe Stock

Do poważnego i bolesnego dla społeczności aktu doszło w kościele San Giorgio in Conca, należącym do parafii Santa Maria di Nazareth w Montalbano (Włochy) - informuje portal newsrimini.it.

W piątek, 7 sierpnia, odkryto, że tabernakulum zostało zerwane i usunięte, a konsekrowane hostie znaleziono rozrzucone w otaczającej kościół zieleni. Alarm został natychmiast podniesiony, a karabinierzy z posterunku Cattolica wszczęli pełne śledztwo w sprawie incydentu.
CZYTAJ DALEJ

Panie, daj mi mocną wiarę, abym nie wątpił w Twoją pomoc!

2026-08-10 12:31

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wiara mówi, że Bóg jest szczęśliwy, kiedy człowiekowi powodzi się dobrze. Że nie jest On Bogiem, który by zazdrościł szczęścia człowiekowi. Jest gotów przyjść mu z pomocą, kiedy jest o nią proszony. Nie narzuca się, ale też nie odmawia pomocy, kiedy człowiek zwraca się o nią do Boga.

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.
CZYTAJ DALEJ

Mówią w 800. językach. Co ich jednoczy? Kościół!

2026-08-16 08:05

Vatican Media

Wierni w Papui-Nowej Gwinei mówią w 800 językach

Wierni w Papui-Nowej Gwinei mówią w 800 językach

W Papui-Nowej Gwinei, gdzie używa się ponad 800 języków, Kościół buduje więzi ponad podziałami plemiennymi i angażuje się w rozwiązywanie konfliktów. Diecezja Bougainville świętuje właśnie 125 lat ewangelizacji. „Głęboko wierzę, że najpotężniejszym czynnikiem jednoczącym nasz kraj jest nasza chrześcijańska tożsamość” – mówi agencji Fides ks. Christian Sieland, krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych.

Pierwsi misjonarze maryści przybyli do Pokpok w 1901 roku, a dwa lata później do Buin. Rozpoczęta wówczas misja przetrwała II wojnę światową i kryzys na wyspie Bougainville’a. Dziś diecezja liczy ponad 200 tys. wiernych w 35 parafiach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję