Patriarchat konstantynopolitański nie zamierza objąć swoją jurysdykcją Ukrainy – powiedział w wywiadzie dla prawosławnego portalu „Orthodox Life” arcybiskup Job, reprezentant Konstantynopola w Światowej Radzie Kościołów. Wypowiedź była odpowiedzią na pogłoski, powtarzane przez niektóre media, szczególnie ukraińskie, że podczas niedawnej wizyty hierarchy w Kijowie miało paść takie zapewnienie. Zaniepokoiło ono patriarchat moskiewski, który sprawuje jurysdykcję nad tymi terenami. Sami prawosławni na Ukrainie są mocno podzieleni w związku z istnieniem niekanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, który nie uznaje jurysdykcji patriarchy Cyryla, i kanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, uznającego to zwierzchnictwo. Ta pierwsza grupa chce uniezależnienia od Rosji i z chęcią poddałaby się pod jurysdykcję Konstantynopola. Po tym oświadczeniu widać jednak, że droga do tego jest daleka, jeżeli w ogóle istnieje.
Abp Job dodał także, że patriarcha ekumeniczny działa w celu uzdrowienia sytuacji na Ukrainie, a szczególnie odbudowy jedności, a ewentualne przyjęcie pod swoją jurysdykcję Ukrainy pogorszyłoby jedynie sytuację.
Do stawania się jak małe ziarno Ewangelii, które kiełkuje, i jak zaczyn miłości, który przemienia ciasto świata zachęcił Ojciec Święty w swoim rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański” w Castel Gandolfo.
Po przypowieści o siewcy Jezus nadal przemawia do tłumów, posługując się kolejnymi obrazami: dobrego nasienia i chwastu, ziarnka gorczycy oraz zaczynu w mące (por. Mt 13, 24-43).
Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.
Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.
Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.