Reklama

Wiadomości

GPS na życie

Bohater na dziś

Wojna, heroizm, poświęcenie, bohaterstwo. Ostatnie tygodnie obfitują we wstrząsające wydarzenia w Europie. W takich momentach zastanawiam się nad drogą, którą zmierza świat. W czasach globalizacji wydaje się, że niewiele jest w stanie nas zaskoczyć, że powinniśmy być przygotowani na wszelkie okoliczności, niebezpieczeństwa. W końcu współcześnie mamy wiedzę, łatwy dostęp do informacji, czego nie mieli nasi przodkowie. Czy jednak potrafimy z tego korzystać?

Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 54

[ TEMATY ]

historia

powstanie

Niedziela Młodych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idealnie pasują do tego, czego dzisiaj doświadczamy, słowa starożytnego rzymskiego filozofa Cycerona: „Historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia”. Wędrówki ludów, konflikty na tle kulturowym, światopoglądowym zdarzały się już wcześniej. Mimo to, jak mantra powraca stwierdzenie, że kiedyś żyło się ciężej. Szczególnie ludziom urodzonym przed II wojną światową, czyli z tzw. Pokolenia Kolumbów. Spróbujmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Czy to, że dziś młodzi ludzie nie walczą, stawia ich w gorszym świetle niż młodzież ze wspomnianego pokolenia? Czy wmawianie nam, że nie bylibyśmy w stanie poświęcić swojego życia dla „Boga, Honoru, Ojczyzny”, jest słuszne? Czy nasze czasy są naprawdę łatwe?

Kolumbowie

Reklama

Może najpierw kilka słów o „Pokoleniu Kolumbów”. To ludzie urodzeni ok. roku 1920, którzy wchodzili w dorosłe życie w chwili wybuchu II wojny światowej. Nadeszły czasy straszne, pełne niepokoju, lęku i niepewności. Wszystko odczuwało się inaczej, mocniej. Młoda Rzeczpospolita musiała stawić czoło potężnej III Rzeszy. Walka przypominała od początku tę biblijną – Dawida i Goliata, ale chyba tylko najwięksi marzyciele liczyli na zakończenie, jakie miało miejsce w pierwowzorze. Mimo to, nikt nie chciał się poddawać. Odważni, natchnieni historiami o wielkich zwycięstwach nastolatkowie, ruszyli bronić ukochanej ojczyzny. Ich męstwo zapisało się na kartach historii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nijaka młodzież

Rzeczywiście mógłbym zakończyć moje rozważania stwierdzieniem, że jesteśmy gorsi od poprzedników. Śmiało przyznałbym rację niektórym starszym osobom, że „dzisiejsza młodzież jest zła, nijaka”. Jednak nie skończę na tym, bo nie zgadzam się z taką opinią. Po pierwsze, jak można porównywać naszą rzeczywistość z tamtą? Nasz kraj nie został oficjalnie zaatakowany, nie wypowiedział nikomu wojny, więc z kim mamy walczyć? Między sobą, czy może mamy rozpocząć jakiś konflikt, aby udowodnić, że nadajemy się do czegokolwiek. Wiem, wielu powie: „Ale przecież prowadzimy wojnę z terroryzmem, a jest to bardzo ważne, szczególnie dla przyszłych losów Europy”. Owszem. Pomyśl jednak, drogi Czytelniku, kto jest terrorystą, albo jeszcze lepiej – pokaż mi go. Nie słuchaj, że każdy jest potencjalnym zamachowcem, ponieważ idąc tym tropem, najlepiej byłoby się zamknąć w domu i nigdzie nie wychodzić.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ, według mnie, to ukazuje współczesny problem. Przyznaję, nie zabijam wroga na polu walki, nawet go nie znam. Przecież nie każdy terrorysta musi być członkiem ISIS. To może być ktokolwiek. Jak mam walczyć z niewidzialnym przeciwnikiem? Nasi przodkowie oddawali życie w walce z nazistami czy komunistami, a to znaczy, że wróg był konkretny.

Ewolucja idei

Ciekawe stwierdzenie często pada przy rodzinnych stołach moich znajomych: „Żyjemy w świecie bez zasad, bez Boga. Kiedyś ludzie potrafili poświęcić się ideom”. Jest to kolejne krzywdzące zdanie wypowiadane przez niektórych dojrzałych ludzi. Jeżeli nie ma zasad, to w jaki sposób funkcjonuje świat, kraje, organizacje? Przecież istnieje prawo, które nakazuje jakieś działania. Może ono być społecznie akceptowane lub krytykowane, ale zostało stworzone przez ludzi. Jest to wyraz ludzkiej idei sprawiedliwości. Jak wszystko na świecie, idea ewoluuje. To, co kiedyś było wyrazem szlachetności, współcześnie może być odbierane dwojako. Czyny narodowych bohaterów, chociaż chwalebne, mogą być dzisiaj odbierane za nierozsądne. Mierząc się z historią,często dochodzimy do wniosku, że można było daną rzecz zrobić inaczej.

Na swoje czasy

Jeżeli chodzi o wiarę XXI wieku, jest ona kwestią trudną do jednoznacznej oceny. Dawniej Kościół szedł w parze z państwem. Te obszary były wręcz nierozerwalne. Współcześnie polityka światowych rządów skłania się ku koncepcji świeckiej, neutralności religijnej. Niestety, często przeradza się to w ateizm. Jednak takie wydarzenia jak np. Światowe Dni Młodzieży pokazują, że moje pokolenie nie zapomniało o tradycyjnych wartościach, gdzie „Bóg, Honor, Ojczyzna” to nie tylko pusty slogan. Może obecnie współczesny młody człowiek nie jest wielkim wojennym bohaterem i nie trzeba go porównywać do takich ludzi jak Krzysztof Kamil Baczyński czy Tadeusz Borowski, jednak to nie znaczy, że jest kimś gorszym. Niech będzie więc bohaterem – na swoje czasy.

2016-08-10 08:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stary – znaczy piękny

Przyznaję, że nie znałam starowiśnickiego kościoła. Z okazji 500-lecia jego trwania przybyłam, zobaczyłam i się nim zachwyciłam.

Miłośnicy sztuki zapewne znają tutejszy zamek – siedzibę kolejnych pokoleń Kmitów, a potem Lubomirskich. Zdecydowanie mniej osób wie, że nieopodal stoi zabytkowy kościół św. Wojciecha BM. Świątynia, jej wyposażenie i wystrój aż się proszą, aby przy planowaniu zwiedzania Bochni czy Nowego Wiśnicza uwzględnić czas na nawiedzenie tego pięknego domu Bożego.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź na zło

2026-08-08 21:06

[ TEMATY ]

Zbigniew Strzałkowski

bł. o. Michał Tomaszek

bł o. Zbigniew Strzałkowski

Krzysztof Tadej

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.

Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję