Kard. Antonio Canizares Llovera, biskup hiszpańskiej Walencji, bardzo mocno podpadł środowiskom gejowskim. Organizacje LGBT wytoczyły mu sprawę karną za słowa, które wypowiedział w jednej z homilii: nazwał gender najbardziej podstępną ideologią w dziejach ludzkości i powiedział o „imperium gejowskim”.
Organizacje LGBT wniosły pozew sądowy. Ich zdaniem, hierarcha przekroczył granicę wolności słowa, a to, co powiedział, jest przykładem mowy nienawiści. Autorzy pozwu wezwali także kard. Canizaresa, aby w ramach zadośćuczynienia w kolejnym kazaniu pochwalił reprezentowane przez nich środowiska i ideologię. Żądanie może wydawać się śmieszne, ale purpurat w Walencji nie ma łatwego życia. To jedyny region w Hiszpanii, w którym rządzi skrajnie lewicowy Podemos. Lewacy już wprowadzili wiele rozwiązań wymierzonych w Kościół. Jednym z nich jest uderzenie w prywatne uniwersytety, w większości prowadzone przez podmioty kościelne. Według uchwalonego prawa, studenci, którzy otrzymali stypendium publiczne, nie mogą go wykorzystywać w szkołach prywatnych i nie mogą odbywać obowiązkowych praktyk w instytucjach publicznych.
Smaczku sytuacji dodaje też to, że jednym z oskarżycieli kardynała jest organizacja lewicowa, która zajmuje się działalnością na rzecz imigrantów, przy czym nie udziela ona żadnej praktycznej pomocy, a jedynie zajmuje się szerzeniem ideologii. Archidiecezja Walencji zaś tylko w 2015 r. pomogła 40 tys. imigrantów.
Odejście z islamu oznacza zdradę kultury i wyrzeczenie się korzeni, muzułmańskie rodziny nie mogą zrozumieć, że ktoś może być gotowy na taki krok. Ta zdrada islamu może pociągać za sobą poważne konsekwencje rodzinne i społeczne. Wskazuje na to dwoje muzułmanów, którzy w czasie ostatniej Wigilii Paschalnej przyjęli chrzest w katedrze w hiszpańskim Getafe.
W obawie o swe życie Jonás i Lourdes Ángel nie ujawniają swoich danych. Podkreślają, że choć coraz więcej muzułmanów wybiera Jezusa, robią to po cichu, by nie ściągać na siebie i na wspólnoty, do których wstąpili, gniewu rodzin zawiedzionych ich wyborem.
45 lat temu, 13 maja 1981 roku, miał miejsce zamach na życie Jana Pawła II. Podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra w Rzymie, o godz. 17.19 uzbrojony napastnik Mehmet Ali Agca, oddał w stronę Ojca Świętego strzały.
Wybuchła panika, a papieża, ciężko ranionego w brzuch i w rękę natychmiast przewieziono do kliniki w Gemelli, gdzie rozpoczęła się kilkugodzinna dramatyczna walka o jego życie. Cały świat w ogromnym napięciu śledził napływające doniesienia. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Jan Paweł II przeżyje. Dziś miejsce zamachu na papieża upamiętnia płytka w bruku po prawej stronie przy kolumnadzie Placu św. Piotra.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.