To obecnie najbardziej znany komisarz w Polsce – Frans Timmermans, holenderski polityk, wcześniej parlamentarzysta Niderlandów, także szef MSZ tego kraju. Szlify dyplomatyczne zdobywał w Moskwie jako drugi sekretarz w holenderskiej ambasadzie. Teraz jest pierwszym wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej, czyli pierwszym po Junckerze. Sam Jean-Claude Juncker nie angażuje się osobiście w tzw. badanie praworządności w Polsce. Jego osoba najbardziej kojarzy się bowiem z aferą LuxLeaks, czyli umożliwieniem unikania podatków przez wielkie firmy, kiedy był premierem Luksemburga, co obecnie nie uwiarygodniałoby wszczętej przez Komisję Europejską procedury. Na plan pierwszy wysunął więc zastępcę, czyli Timmermansa. Przemawia on w imieniu Komisji w Parlamencie Europejskim, wizytuje Polskę, w Brukseli na forum kolegium komisarzy formułuje wnioski i zalecenia.
Jego nazwisko wymieniane jest we wszystkich polskich mediach, słowem – uosabia całą Komisję Europejską. Sam Timmermans określa się jako polityk katolicki, choć z Papieżem akurat się nie zgadza. Stwierdził on: „Nadal jestem chrześcijaninem i katolikiem. Czuję się bardzo dobrze, nie zgadzając się z Papieżem prawie we wszystkim. To nie on określa, kim jestem jako katolik”. Słowa te wypowiedział niespełna rok temu w Brukseli podczas organizowanej tu Parady Równości. Od lat jest on wielkim bojownikiem o prawa gejów i lesbijek. Nie zapomina, oczywiście, o biseksualistach, transseksualistach i interseksualistach. Zapytany o największe osiągnięcie w swojej politycznej karierze powiedział: „Poczucie spełnienia i dumy, kiedy byłem posłem do Parlamentu Holandii i jako pierwszy Parlament w świecie przegłosowaliśmy małżeństwa tej samej płci”. Gdy w Polsce rządziła jeszcze Platforma Obywatelska, pan Timmermans był bardzo uradowany, wręcz rządy te afirmował. Na potwierdzenie tegoż jeszcze jeden cytacik z końca czerwca ubiegłego roku. Mówił wtedy: „Spójrzcie na kraj taki jak Polska, która dla wielu ludzi jeszcze kilka lat temu była daleko poza nadzieją na wybawienie ze względu na odwieczne prześladowanie/uciskanie przez Kościół katolicki. Dokonała się ogromna przemiana w tym społeczeństwie”. Czyż mógł się spodziewać, że wkrótce „to społeczeństwo” w Polsce przekreśli jego nadzieje i marzenia? Będzie więc walczył, przyjeżdżał, monitował, strofował. W imieniu całej Komisji Europejskiej, oczywiście, w której skład wchodzi przecież nasza Elżbieta Bieńkowska, znana z wielu szeroko cytowanych powiedzeń.
Glyn Lowe Photoworks, 2 Million Views, Thanks / Foter.com / CC BY
Nie będzie przymusowych relokacji migrantów w Europie.
W stolicy Niemiec zakończyły się wybory. Lokalne. Partia kanclerz Angeli Merkel znów poniosła porażkę. Prominentni politycy CDU mówią otwarcie: „Wyborcy pokazali nam czerwoną kartkę”. Sytuacja staje się coraz bardziej nieprzyjemna zarówno dla chadeków, jak i dla samej Merkel, która zrezygnowała z wyjazdu do Nowego Jorku i nie wzięła udziału w ważnym posiedzeniu ONZ. Wolała zostać w Berlinie, aby tłumaczyć, rozmawiać... Wygrali socjaldemokraci, a CDU była druga. Nie to jednak boli najbardziej. Wysokie miejsce zajęła bowiem niezwykle krytyczna wobec Merkel Alternatywa dla Niemiec (AfD), która dotychczas nie miała tutaj swoich reprezentantów. Partia ta umieściła w berlińskim Landtagu 25 kandydatów, a Chrześcijańska Demokracja – o 6 więcej. Od 2 lat AfD ma swoich przedstawicieli także w Parlamencie Europejskim. Przez długi czas siedziałem na sali plenarnej w Strasburgu razem z europosłem AfD. Była to okazja do wymiany poglądów. Widząc, jak z miesiąca na miesiąc wzrasta poparcie dla jego partii, zagadnąłem: – Co wy tam, w Niemczech, takiego robicie? – Nic – odparł. – Tylko krytykujemy Merkel za jej politykę migracyjną. Problem musi być poważny, skoro partia ta ma już swoich przedstawicieli w 10 (na 16) landach, a kolejne wybory tuż-tuż. Także do Bundestagu – za rok. Problem uchodźców i migrantów obecny był również na nadzwyczajnym nieformalnym szczycie Rady Europejskiej, który zorganizowano w Bratysławie. Jakkolwiek formalnie temat ten wypadł z jego agendy, to szczyt faktycznie przypieczętował zmianę kursu Unii w kwestii migracji. Do Bratysławy przybyła kanclerz Merkel, ale nie zaproszono premier Wielkiej Brytanii Theresy May. Wiadomo – Brexit, pominięto więc Wielką Brytanię, choć to nietraktatowe i nieeleganckie. Przywódcy 27 krajów Unii, płynąc statkiem po Dunaju oraz konsumując roboczy obiad, zastanawiali się nad przyszłością. Nie tylko Unii, ale i własną. Po spotkaniu w świat popłynął jeden mocny przekaz: nie będzie przymusowych relokacji migrantów w Europie, kary za ich nieprzyjmowanie nie wchodzą w grę, a dominować będzie „elastyczna solidarność” w tym zakresie. Oznacza to zwycięstwo Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polski, Węgier, Czech i Słowacji. Niewykluczone, że niebawem grono V4, jak w skrócie nazywa się sojusz, się powiększy. Kandydat na prezydenta Austrii zdążył już złożyć stosowną deklarację, a wybory w grudniu. Po nich przyjdą kolejne – w Niemczech, we Francji i w innych krajach Unii.
W wielu kościołach katolickich w Beskidach święci się dziś sól, chleb i wodę na pamiątkę wspomnienia św. Agaty. W tradycji ludowej przetrwał tu kult dziewicy i męczennicy z Katanii na Sycylii jako patronki od ognia.
Szczególnie starsi mieszkańcy przypominają, że kawałek soli i chleba, wrzucone do ognia chronią domostwa przed pożarem i kataklizmami. Etnografka z Istebnej, Małgorzata Kiereś zauważa, że przekonanie to odzwierciedla jedno z ludowych przysłów: „Chleb i sól św. Agaty od ognia ustrzeże chaty”.
Ukraińcy cierpią z powodu wojny oraz braku ciepła i elektryczności podczas surowej zimy
W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC zwrócił się z prośbą do biskupów o przeprowadzenie w diecezjach, w niedzielę 15 lutego 2026 roku, zbiórki na pomoc dla Ukrainy. Za niesienie tej pomocy dziękował polskiemu kościołowi Papież podczas środowej audiencji i prosił o dalsze wspieranie cierpiących Ukraińców.
Jak informuje w komunikacie Konferencja Episkopatu Polski, zbiórki mają być prowadzone po każdej niedzielnej Mszy św. Zebrane środki zostaną przekazane osobom poszkodowanym za pośrednictwem Caritas Polska. KEP przypomina, że niektóre diecezje podjęły już decyzję o przeprowadzeniu zbiórki na pomoc Ukrainie w innym terminie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.